Polityka

Brexit zdominował mowę tronową Elżbiety II

Królowa Elżbieta II i jej syn - książę Karol
AFP
Brytyjska królowa Elżbieta II otworzyła formalnie nową sesję brytyjskiego parlamentu, wygłaszając mowę tronową zawierającą kluczowe plany rządu na kolejny rok. Wśród najważniejszych propozycji są ustawy dotyczące planowanego wyjścia kraju z UE.

Monarchini podkreśliła, że "priorytetem rządu jest osiągnięcie najlepszego możliwego porozumienia", a "ministrowie są zobowiązani do pracy z parlamentem, władzami państw wchodzących w skład Wielkiej Brytanii, przedstawicielami biznesu i innymi w celu zbudowania możliwie najszerszego konsensusu dotyczącego przyszłości kraju poza Unią Europejską".

Jednocześnie nakreśliła osiem głównych projektów ustaw powiązanych z Brexitem, m.in. tzw. "ustawę uchylającą" (przenoszącą prawo UE do prawa brytyjskiego), a także nowe przepisy dotyczące reżimu celnego, handlu międzynarodowego, imigracji, rolnictwa, rybołówstwa i procedury nakładania sankcji międzynarodowych.

Królowa zapowiedziała także w imieniu rządu m.in. propozycje dotyczące regulacji rynku samochodów elektrycznych i autonomicznych, a także cywilnych lotów kosmicznych oraz nowe środki walki z przemocą domową, ekstremizmem i terroryzmem.

Monarchini zaznaczyła również, że rząd planuje realizację zobowiązania podjętego w ramach NATO dotyczącego przeznaczania 2 proc. PKB na obronność, a także potwierdziła powołanie publicznej komisji śledczej ds. niedawnego pożaru w apartamentowcu Grenfell Tower w zachodnim Londynie, w którym zginęło co najmniej 79 osób. Powołany zostanie też nowy "adwokat opinii publicznej", który będzie mógł m.in. reprezentować rodziny w trakcie postępowania.

Zgodnie z treścią mowy tronowej rząd przedstawi także nowy program wsparcia dla osób z zaburzeniami zdrowia psychicznego oraz przepisy dotyczące ochrony danych osobowych w internecie, które miałyby pozwolić na usunięcie z sieci na żądanie informacji, które zostały opublikowane przez daną osobę przed ukończeniem 18 roku życia.

W wystąpieniu zabrakło jednak wielu propozycji z programu wyborczego Partii Konserwatywnej, m.in. kontrowersyjnych reform szkolnictwa i opieki społecznej dla osób starszych, a także likwidacji bezpłatnych obiadów w szkołach. Królowa nie wspomniała również o zapowiadanej wcześniej wizycie państwowej amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa, która była spodziewana w trzecim kwartale br., choć zapowiedziała lipcowy przyjazd hiszpańskiego króla Filipa VI z małżonką Letycją.

We wstępie do tekstu wystąpienia premier Theresa May napisała, że "wynik (czerwcowych) wyborów nie był taki, na jaki liczyłam i ten rząd odpowie z pokorą na sygnał wysłany przez wyborców". - Będziemy ciężko pracowali każdego dnia, aby uzyskać zaufanie i wiarę Brytyjczyków, sprawiając, że ich priorytety będą naszymi - dodała.

W wyborach parlamentarnych z 8 czerwca Partia Konserwatywna zdobyła 318 mandatów w Izbie Gmin i straciła bezwzględną większość w parlamencie, co sprawia, że do stabilnych rządów i dysponowania większością 326 mandatów potrzebuje wsparcia innego ugrupowania. Głównym kandydatem do poparcia rządu jest północnoirlandzka Demokratyczna Partia Unionistyczna (DUP), która w nowym parlamencie ma 10 deputowanych.

Mowa tronowa, wygłaszana przez królową Elżbietę II w Izbie Lordów w obecności deputowanych do obu izb parlamentu, jest pisana przez przedstawicieli rządu i zawiera zarys planów legislacyjnych gabinetu na kolejne 12 miesięcy. W tym roku wyjątkowo zdecydowano się na ogłoszenie dwuletniej sesji parlamentu w celu ułatwienia przeprowadzenia wyjścia z Unii Europejskiej, co oznacza, że kolejna mowa odbędzie się w 2019 roku.

W związku z trwającymi rozmowami pomiędzy Partią Konserwatywną a Demokratyczną Partią Unionistyczną w sprawie poparcia dla rządu May wygłoszenie mowy - pierwotnie zaplanowane na poniedziałek 19 czerwca - zostało przełożone na środę, a także obniżono jego rangę ceremonialną. Królowa przyjechała samochodem, a nie karetą; nie była ubrana w królewskie szaty i nie miała na głowie korony.

Rozmowy między torysami a DUP trwają, ale, jak pisze w środę Reuters, powołując się na źródło w Demokratycznej Partii Unionistycznej, "nie wydaje się prawdopodobne", by porozumienie osiągnięto w tym tygodniu.

Monarchini nie towarzyszył w parlamencie 96-letni mąż książę Filip, który został przyjęty w nocy z wtorku na środę do szpitala w Londynie w ramach "środków ostrożności" związanych z infekcją wynikającą z przewlekłej choroby. U boku królowej zastąpił go następca tronu, książę Walii Karol. Środowa mowa tronowa była jej 63. w trakcie 65 lat na tronie.

W środę po południu w parlamencie odbędzie się debata na temat treści mowy tronowej. Opozycyjna Partia Pracy zapowiedziała złożenie szeregu poprawek, zawierających część jej postulatów wyborczych.

Głosowania nad mową tronową - które jest de facto wotum zaufania dla rządu May - zaplanowane są na 28 i 29 czerwca.

Źródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL