Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Polityka

Szczerski dla "GP": przy wyborze Tuska przekroczono czerwonš linię braku solidarności

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Złamanie zasady jednomyœlnoœci przy wyborze szefa Rady Europejskiej, to przekroczenie czerwonej linii braku solidarnoœci w UE - mówi prezydencki minister Krzysztof Szczerski w wywiadzie dla "Gazety Polskiej". Według niego Donald Tusk przyczynia się do odtworzenia podziału Europy na dwa bloki.

Prezydencki minister był pytany w wywiadzie dla "Gazety Polskiej", która ukaże się w œrodę, czy sprzeciw Polski wobec reelekcji Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej – przy jednoczesnej zgodzie na niego wszystkich państw naszego regionu – nie wpłynie na pogorszenie współpracy choćby w formacie wyszehradzkim.

"To się okaże. Z pewnoœciš, jeœli ta sytuacja ma mieć jakieœ realne negatywne konsekwencje w krótkiej perspektywie, to właœnie może odbić się negatywnie na współpracy w naszym regionie" - powiedział Szczerski.

"Musimy tego uniknšć i działać na rzecz utrzymania regionalnej spójnoœci. To byłaby bowiem poważna szkoda, która nie wynika ze strategicznej różnicy zdań. Powiedzmy sobie szczerze: mamy w regionie istotniejsze wspólne zadania i problemy niż wybór szefa Rady Europejskiej" - zaznaczył minister.

Pytany, "w jaki sposób wybór Tuska przy sprzeciwie Polski pogłębi kryzys Unii" Szczerski powiedział: "Wybór Tuska może być poczštkowo powitany jako sukces ocalenia status quo, znak stabilizacji. To jednak wyłšcznie pozory. Kryzys Wspólnoty jest faktem. Udawanie, że on nie istnieje, tylko go pogłębia".

Według prezydenckiego ministra "złamanie zasady jednomyœlnej zgody na wybór przewodniczšcego Rady Europejskiej, czyli instytucji organizujšcej pracę wszystkich państw UE, to przekroczenie czerwonej linii braku solidarnoœci". Jak ocenił. "po tym zdarzeniu problemy w Europie objawiš się z nowš siłš".

Szczerski ocenił, że w Unii Europejskiej odtworzyło się "egoistyczne i groŸne, bo zakorzenione w mrocznym czasie podziału Starego Kontynentu na dwa bloki", przekonanie o nierównoœci starej i nowej częœci UE.

"Mój główny zarzut wobec Donalda Tuska jest zwišzany właœnie z tym niezwykle niebezpiecznym procesem, do którego były premier Polski walnie się przyczynia. Tusk wielokrotnie mówił o peryferiach Europy, o tym, że jeżeli budujemy sojusze z państwami regionu, to skazujemy się na peryferia. Jako szef Rady Europejskiej dzielił zatem UE na centrum – lepszš, ważniejszš częœć – i jakieœ peryferia, które majš mniej do powiedzenia" - stwierdził Szczerski.

Jak podkreœlił, takie nastawienie w zasadzie dyskwalifikowało go jako kandydata na stanowisko majšce być gwarantem sprawiedliwego traktowania państw członkowskich. "Mówišc o peryferiach Europy, Tusk przyczynia się do odtwarzania żelaznej kurtyny na naszym kontynencie" - powiedział

Na uwagę, że "na Kremlu nie mogš oczekiwać większej pomocy" Szczerski zaznaczył, że mówienie o peryferiach to "gra na osłabienie naszej częœci Europy, która jest w centrum rosyjskiego planu". "Siłš Unii jest solidarnoœć. Podziały na różne strefy to gwóŸdŸ do trumny" - podkreœlił minister.

Szczerski był pytany o konsekwencje tego, że premier Beata Szydło odmówiła podpisania konkluzji szczytu w Brukseli. "Konsekwencjš jest to, że mandat przewodniczšcego Rady Europejskiej jest najsłabszy w krótkiej historii tej funkcji. Wszystkie poprzednie głosowania były jednomyœlne (...). Nikt do tej pory, w stosunku do szefa Rady Europejskiej, nie próbował forsować decyzji większoœciowej" - zauważył.

Jak powiedział, "brak potwierdzenia tego głosowania w oficjalnych konkluzjach, jakie przyjmowane sš zgodnie przez wszystkich na zakończenie posiedzenia, podkreœla tylko słaboœć tego wyboru i pokazuje, na jak poważnym zakręcie znalazła się Unia".

"Nie chciałbym, żeby sam fakt wyboru przewodniczšcego urastał do rangi strategicznej, to w gruncie rzeczy trzeciorzędna sprawa. Ważny jest proces decyzyjny. W tym przypadku jego przebieg oznacza zrujnowanie zasady lojalnej współpracy państw, przejrzystoœci proceduralnej, czyli podstaw ładu instytucjonalnego w Unii" - powiedział Szczerski.

Według Szczerskiego "elity europejskie panicznie bojš się, że syndrom zmiany, której przejawem były m.in. wybory z 2015 r. w Polsce, może dosięgnšć także ich". "I tym samym położyć kres ich uprzywilejowanej pozycji. Dlatego nie odczytuję tego głosowania jako narodzin czegokolwiek, tylko jako objaw schyłku Europy takiej, jakš znamy – Europy opartej na zasadzie demokracji" - powiedział Szczerski.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL