Podatki

Podatek od spadku: oświadczenie spadkobierców to za mało, by obniżyć daninę - wyrok NSA

www.sxc.hu
By dług wobec byłej żony spadkodawcy mógł obniżyć wartość spadku, konieczne jest orzeczenie sądu. Słowo spadkobierców, nawet złożone przed notariuszem, nie wystarczy.

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną podatnika, który spierał się z fiskusem o wysokość podatku od spadku.

Spór w sprawie zaczął się w lutym 2016 r., kiedy fiskus zażądał od niego prawie 6000 zł podatku od spadku. Z akt sprawy wynikało, że podatnik nabył część spadku, w skład którego wchodziło m.in. mieszkanie spółdzielcze o wartości prawie 183 tys. zł. Podał jednak, że jest ono obciążone prawie 150 tys. zł długu. Były to nakłady na lokum, jakie miała ponieść żona spadkodawcy po rozwodzie. Fiskus uznał jednak, że kwota ta nie podlega potrąceniu jako dług spadkowy, bo żona spadkodawcy, uiszczając pozostałą część wkładu budowlanego, nie wystąpiła do zmarłego z roszczeniem o zwrot.

Sprawa trafiła na wokandę, a Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu przyznał rację fiskusowi. Zauważył, że skarżący, powołując się na długi spadku, tj. nieuregulowane przez spadkodawcę zobowiązania finansowe wobec byłej żony, które teraz powinni spłacić spadkobiercy, ma obowiązek nie tylko sprecyzować ich wysokość, ale także udokumentować ich istnienie oraz obowiązek spłaty. Spadkobierca dokumentów nie przedstawił.

Jak podkreślił sąd, małżonkowie przy rozwodzie ani później nie dokonali podziału majątku wspólnego. W konsekwencji na moment śmierci spadkodawcy majątek małżeński pozostawał niepodzielony. Zdaniem WSA samo oświadczenie spadkobierców, również przed notariuszem, nie stanowi dowodu potwierdzającego istnienie długów spadkowych.

To stanowisko potwierdził NSA. Przypomniał, że podstawę opodatkowania podatkiem od spadków i darowizn stanowi wartość nabytych rzeczy i praw majątkowych po potrąceniu długów i ciężarów (czysta wartość). Ustawa nie zawiera legalnej definicji pojęcia długów i ciężarów. Niemniej po analizie przepisów prawa cywilnego NSA doszedł do przekonania, że warunkiem niezbędnym do uznania powoływanych przez skarżącego roszczeń za element obniżający podstawę opodatkowania jest to, by osoba, która się na nie powołuje, dysponowała tytułem prawnym do ich dochodzenia, a ponoszone nakłady były skonkretyzowane co do ich rodzaju i wysokości.

NSA podkreślił, że odpowiedzialność spadkobierców za długi spadkodawcy kształtowana jest przez konstytutywne postanowienie sądu powszechnego. W spornej sprawie nie można mówić o sukcesji długu, bo jego istnienie nie zostało stwierdzone. Zdaniem NSA dopiero na podstawie orzeczenia sądu, a nie z samodzielnego obliczenia zobowiązania spadkobiercy uzyskują informację o wysokości swojej odpowiedzialności za zobowiązania spadkodawcy. Wyrok jest prawomocny.

sygnatura akt: II FSK 1651/17

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL