Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Podatek dochodowy

Podróże służbowe: zwrot za samolot i hotel bez PIT u pracownika - wyrok WSA

123RF
Firma finansująca noclegi i przejazdy osobom pracującym u klienta nie musi naliczać im przychodu.

Dobra wiadomość dla pracodawców spierających się ze skarbówką o rozliczenie wyjeżdżających na kontrakty pracowników. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uznał, że pracownik, któremu firma zwraca pieniądze za samolot i hotel, nic dodatkowo na tym nie zarabia. Nie trzeba więc obliczać mu przychodu i pobierać podatku.

– Fiskus w tej sprawie już kilka razy zmieniał zdanie. Ostatnio twierdzi, że pracownik, któremu pracodawca finansuje przejazdy i noclegi w czasie pobytu u klienta, uzyskuje korzyść majątkową, którą trzeba opodatkować – mówi Piotr Świniarski, adwokat w kancelarii Mikulski & Partnerzy. – Powoduje to, że pracownicy płacą duży podatek naliczany od pieniędzy, których faktycznie nie dostają (bo jest to zapłata za zakwaterowanie i dojazd, a nie pensja). Znacznie to obniża ich zarobki i powoduje, że wyjazd często staje się nieopłacalny.

Niekorzystne interpretacje

Przykładowo, fiskus niedawno uznał, że przychód mają delegowani do Niemiec i Holandii specjaliści z branży budowlanej (m.in. monterzy i spawacze), którym pracodawca zapewnia przejazd i nocleg. Nie przysługuje im zwolnienie z PIT, ponieważ zdaniem skarbówki nie jest to podróż służbowa.

Podobnie było w sprawie spółki, która delegowała konsultanta do Singapuru. Było to niezbędne, aby wykonać usługę dla klienta. Pracodawca sfinansował przelot, noclegi, ubezpieczenie oraz koszty uzyskania wizy i innych dokumentów. Wszystkie te wydatki należy zsumować i naliczyć pracownikowi przychód – uznał fiskus. Jedyne co przysługuje, to zwolnienie na zakwaterowanie, jednak tylko do 500 zł miesięcznie (i z dodatkowymi warunkami).

Świadczenie w interesie pracodawcy

Sąd miał inne zdanie. Podkreślił, że pracownik, realizując obowiązki u zagranicznego kontrahenta, działa w interesie pracodawcy. Aby je dobrze wykonać, konieczne jest poniesienie wydatków na przejazd czy nocleg. Ich sfinansowanie przez pracodawcę nie jest korzyścią dla pracownika (sygn. III SA/Wa 3577/16).

– To słuszne stanowisko, pracownik nie jedzie przecież na kontrakt dla własnej przyjemności, tylko w celu wykonywania służbowych obowiązków – mówi Krzysztof Jakubowski, wiceprezes Stowarzyszenia Agencji Zatrudnienia, ekspert Pracodawców RP.

– Skarbówka powinna w tej sprawie ustąpić, nie ma powodów, żeby utrudniać delegowanie pracowników za granicę. Firmy, które to robią, mają wystarczająco dużo zmartwień w związku z planowanymi zmianami przepisów przez Komisję Europejską – dodaje Krzysztof Jakubowski.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Aleksandra Kasińska-Skiba, doradca podatkowy, radca prawny,  menedżer w kancelarii FL Tax

Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, w którym określono, jakie kryteria muszą być spełnione, aby zakwalifikować świadczenie dla pracownika jako jego przychód, fiskus w paru sprawach, np. imprez integracyjnych, ustąpił. Ale ciągle szuka podatku w innych miejscach, co pokazuje kwestia rozliczeń osób oddelegowanych do pracy, np. u kontrahenta. Warszawski WSA wyraźnie jednak podkreślił – jeśli skarbówka chce naliczyć przychód, przede wszystkim musi wykazać, że świadczenie jest przekazane w interesie pracownika, a nie pracodawcy. Czy finansowanie wydatków za przejazd i nocleg dla osoby wysłanej do klienta spełnia ten warunek? Nie, koszt jest bowiem ponoszony w interesie pracodawcy i w związku z jego działalnością. Trudno sobie wyobrazić, że pracownik ma sam ponosić koszty utrzymania podczas wykonywania służbowych obowiązków.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL