Podatek dochodowy

Bitcoin: przy handlu kryptowalutą podatek płaci się od przychodu

123RF
W przypadku sprzedaży bitcoinów, skarbówka powszechnie odmawia prawa do rozpoznania kosztu ich nabycia ze względu na brak odpowiedniego udokumentowania poniesionych wydatków.

Bitcoin i inne kryptowaluty zyskują ostatnio na popularności. Można nimi płacić księgowemu, dentyście czy kupić za nie nieruchomość. Kryptowaluty często wykorzystywane są także wyłącznie w celach spekulacyjnych, bądź handlowych. Z tego powodu kurs kryptowalut podlega dużym wahaniom. Na handlu nimi można zatem sporo zarobić, jednak zarobkiem tym trzeba się podzielić z fiskusem.

Nie wszyscy wiedzą, że podatek może istotnie zmniejszyć rentowność tych transakcji. Jeżeli handel kryptowalutą nie jest realizowany w ramach działalności gospodarczej (a tak zazwyczaj jest), to dochód ze sprzedaży opodatkowany jest według skali podatkowej (18 proc., 32 proc.).

Podstawą opodatkowania jest zasadniczo dochód, czyli przychód minus koszty. Jednak w przypadku handlu kryptowalutami, organy podatkowe powszechnie odmawiają prawa do rozpoznania kosztu nabycia kryptowalut ze względu na brak odpowiedniego udokumentowania tych wydatków. Wynika to ze sposobu nabywania kryptowalut – transakcje te są anonimowe, a często jedynymi dokumentami potwierdzającymi nabycie są potwierdzenia przelewu. Fiskusowi to nie wystarcza.

Przykładowo, Dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach w interpretacji z 29 lipca 2015 r. (IBPB-1-1/4511-107/15/AB) uznał za niewystarczający dowód, który potwierdza tylko wpłatę pieniędzy z własnego konta bankowego na konto na giełdzie kryptowalut i wypłatę z konta giełdowego na konto bankowe.

Z kolei Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z 11 września 2015 r. (III SA/Wa 3374/14; nieprawomocny) stwierdził, że skoro giełdowy obrót kryptowalutami jest anonimowy, to do udokumentowania kosztu wystarczą dokumenty, które „jednoznacznie będą potwierdzać zakup bitcoinów (ich ilość, cenę zakupu itp.)". W praktyce, nawet jeżeli posiadamy dokument, który jednoznacznie potwierdza ilość i cenę zakupionych kryptowalut, to i tak dla organów podatkowych może to być za mało.

Dodatkowo, zdaniem fiskusa, w przypadku nabywania większej ilości waluty (po różnych kursach) trzeba ustalić którą walutę sprzedajemy w danym momencie. W ww. wyroku WSA w Warszawie zgodził się z organem, że podatnik powinien prowadzić dokumentację zakupu i sprzedaży bitcoinów w sposób pozwalających na ich identyfikację, a jeśli nie będzie możliwości identyfikacji sprzedawanych bitcoinów, to podatnik powinien zastosować metodę „pierwsze przyszło, pierwsze wyszło".

Jak widać, przy takim podejściu organów podatkowych może się okazać, że w praktyce przy sprzedaży kryptowalut podatek należy płacić od przychodu. Byłoby to szczególnie niekorzystne dla osób handlujących kryptowalutami krótkoterminowo, które przeprowadzają wiele transakcji. Nawet duży zysk mógłby z powodu wahań kursu okazać się ostatecznie mniejszy, niż podatek do zapłaty. Jakby tego było mało, dla celów podatkowych każdą z transakcji należy ewidencjonować, aby udowodnić organowi, który z naszych bitcoinów właśnie sprzedaliśmy.

—Tomasz Napierała, doradca podatkowy w ABC Tax

—Rafał Fudali, konsultant w ABC Tax

podstawa prawna: art. 22 ust. 1 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jedn. DzU z 2016 r., poz. 2032 ze zm.)

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL