Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Podatek dochodowy

Najem sprzętu komputerowego z Niemiec bez podatku u źródła - wyrok NSA

123RF
Opodatkowanie należności licencyjnych zdeterminowane jest zasadniczym przeznaczeniem urządzeń danego typu, a nie potencjalną możliwością wykorzystania w firmie podatnika.

Spółka zajmuje się m.in. produkcją metalowych wyrobów gotowych. Na rzecz niemieckiej spółki komandytowej realizuje płatności m.in. z tytułu opłat za leasing sprzętu komputerowego. Jej wspólnikami są osoby fizyczne oraz osoba prawna będące niemieckimi rezydentami podatkowymi. Zgodnie z niemieckimi przepisami prawa podatkowego spółka komandytowa nie jest podatnikiem podatku dochodowego, jego podatnikami są natomiast wspólnicy. Firma posiada certyfikaty rezydencji wszystkich wspólników spółki komandytowej, na rzecz której realizuje płatności z tytułu leasingu sprzętu komputerowego. Zapytała, czy będzie zobowiązana do pobrania podatku dochodowego u źródła od wynagrodzenia wypłacanego na rzecz spółki niemieckiej z tytułu rat leasingowych płaconych za sprzęt komputerowy.

Fiskus odpowiedział, że tak. Zauważył, że „urządzenie przemysłowe" to urządzenie służące do wykonywania danej czynności w przemyśle, w szerokim znaczeniu tego słowa. Powinno ono zatem obejmować także leasingowany sprzęt komputerowy (komputery stacjonarne, notebooki, serwery, macierze dyskowe), które spółka wykorzystuje w prowadzonej działalności. Zdaniem urzędników sprzęt komputerowy jest ważnym elementem nowoczesnej gospodarki, mającym szerokie zastosowanie w przemyśle.

W konsekwencji sprzęt komputerowy, który jest przedmiotem umowy leasingu i jest wykorzystywany w prowadzeniu działalności, należy zaliczyć do urządzeń przemysłowych, o których mowa w art. 12 ust. 3 polsko-niemieckiej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania.

Innego zdania był Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy, do którego spółka zaskarżyła interpretację. Stwierdził, że najem sprzętu komputerowego nie podlega opodatkowaniu CIT, bo chociaż są to urządzenia ułatwiające pracę, to jednak nie można uznać ich za urządzenia przemysłowe. W ocenie sądu zastosowanie komputera jest bardzo szerokie i nie ogranicza się do przemysłu. W konsekwencji, zdaniem sądu, pojęcie „urządzenie przemysłowe" należy rozumieć jako „składnik majątku pełniący pomocniczą funkcję w ramach procesu przemysłowego rozumianego jako ciąg działań mechanicznych lub chemicznych służących do masowej produkcji towarów". Takim urządzeniem nie jest sprzęt komputerowy wykorzystywany przez skarżącą.

Ostatecznie stanowisko korzystne dla spółki potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny. NSA nie miał wątpliwości, że sprzęt wynajmowany przez spółkę należy zaliczyć do urządzeń, jednak w jego ocenie przy interpretacji spornych przepisów nie można pomijać przymiotnika „przemysłowy". Przemysł oznacza natomiast „produkcję materialną polegającą na wytwarzaniu produktów w sposób masowy przy użyciu urządzeń mechanicznych".

NSA uznał, że wynajmowany przez spółkę sprzęt nie jest urządzeniem przemysłowym, ponieważ nie jest ze swej istoty przeznaczony do procesu masowej produkcji. Niewątpliwie każde urządzenie przemysłowe jest urządzeniem ułatwiającym pracę, ale nie każde urządzenie ułatwiające pracę jest urządzeniem przemysłowym. W spornym przypadku, zdaniem NSA, sprzęt komputerowy służył nie do bezpośredniej obsługi procesu produkcji przemysłowej, ale był też wykorzystywany do prac biurowych, mających względem właściwego przedmiotu działalności gospodarczej znaczenie jedynie pomocnicze. Jak podkreślił sąd, opodatkowanie należności licencyjnych zdeterminowane jest zasadniczym przeznaczeniem urządzeń danego typu, pozwalającym na kwalifikację jako urządzenia przemysłowe, a nie potencjalną możliwością wykorzystania w działalności podatnika.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 18 maja 2017 r. (II FSK 1204/15). ©?

—Aleksandra Tarka

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: a.tarka@rp.pl

Komentarz eksperta

Konrad Filip Turzyński, doradca podatkowy, partner w KNDP Kolibski, Nikończyk, Dec & Partnerzy

Linia orzecznicza dotycząca należności płaconych przez polskich podatników podmiotom zagranicznym za korzystanie ze sprzętu komputerowego wydaje się utrwalona. Już co najmniej od 2010 r. sądy zwracają uwagę na konieczność brania pod uwagę znaczenia słowa „przemysłowe". W konsekwencji nie każdy komputer będzie urządzeniem przemysłowym, a jedynie taki, który jest używany do realizacji konkretnych procesów związanych z produkcją. Przykładowo, orzeczenia w tym duchu wydawały chociażby WSA w Poznaniu (6 grudnia 2016 r., I SA/Po 392/16) WSA we Wrocławiu (7 marca 2010 r., I SA/Wr 1857/09; 21 stycznia 2016 r., I SA/Wr 1824/15) czy WSA w Gorzowie Wielkopolskim (2 lutego 2016 r., I SA/Go 481/15) a także NSA (20 lutego 2012 r., II FSK 1476/10).

Pomimo tych przeważająco korzystnych dla podatników orzeczeń, a także wprowadzonej niedawno zasady interpretowania wątpliwości prawnych na korzyść podatnika, fiskus konsekwentnie broni swojego stanowiska na przekór podatnikom. Trudno uznać, że takie zachowanie buduje zaufanie do organów podatkowych, a tym bardziej realizuje wspomnianą zasadę rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika.

W kontekście urządzeń przemysłowych i podatku u źródła pobieranego za wypłaty podmiotom zagranicznym trzeba też pamiętać o podobnych sporach dotyczących opłat za korzystanie z programu komputerowego. W tym przypadku spory dotyczyły tego, czy opłata za program komputerowy jest należnością licencyjną w rozumieniu polskich przepisów i umów o unikaniu podwójnego opodatkowania. Problem wynikał głównie z różnic w treści poszczególnych umów i braku wyraźnego wskazania w części z nich należności za korzystanie z programu komputerowego jako należności licencyjnej. Na szczęście także i w tym przypadku mamy do czynienia z ukształtowaną linią (np. II FSK 2677/13, I SA/Rz 1121/15).

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL