Podatek dochodowy

Dla optymalizacji granicą jest prawo

123RF
Wkrótce Ministerstwo Finansów ma rozpocząć konsultacje służące dokładniejszemu zdefiniowaniu granicy między oszustwem a korzystaniem z udogodnień podatkowych.

Na ile optymalizacje podatkowe są moralne i gdzie leży prawna granica optymalizacji? Zastanawiali się nad tym uczestnicy konferencji zorganizowanej w środę w Łodzi wspólnie przez samorządy biegłych rewidentów i doradców podatkowych.

Granice takiej optymalizacji nie są ściśle określone w prawie podatkowym. Podatnik zawsze może wystąpić do fiskusa o interpretację dotyczącą swoich problemów. W niedalekiej przyszłości Ministerstwo Finansów może jednak wydać interpretację ogólną i wyjaśnienia definiujące granice optymalizacji.

– Wkrótce rozpoczniemy publiczne konsultacje w tej sprawie – zapowiedział Filip Świtała, dyrektor departamentu systemu podatkowego MF. Przyznał, że nie wiadomo jeszcze dokładnie, jak będą wyglądały, ale kierownictwo resortu ma wolę je przeprowadzić. Chodziłoby o opisy sytuacji, w których trudno stwierdzić, czy do podatnika należy zastosować tzw. klauzulę obejścia prawa.

Sprawa granic optymalizacji jest istotna nie tylko dla przedsiębiorców, ale dla doradców podatkowych i biegłych rewidentów. Z projektowanych rozwiązań wynika, że wkrótce będą musieli ujawniać schematy optymalizacyjne swoich klientów. Na razie nie mają jednoznacznych wytycznych władz skarbowych, gdzie kończy się dozwolone prawem wykorzystywanie dozwolonych ulg, a gdzie zaczyna oszustwo.

Eksperci zauważyli, że rozmaite szykany prawne ze strony państwa znacznie ograniczyły w ostatnich latach możliwości optymalizacyjne. Jednak i one są i będą obchodzone.

– Podzielona płatność może uszczelnić system VAT, ale nie obejmie wszystkich płatności – zauważył dr Andrzej Dmowski, doradca podatkowy i partner w firmie Russell Bedford.

Uczestnicy konferencji zastanawiali się też nad moralną stroną optymalizacji.

– Jeśli przedsiębiorca ma prawo do niepłacenia podatków, to czy ma prawo do korzystania z dróg i infrastruktury publicznej? – pytała prof. Elżbieta Mączyńska, prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego.

– Jeśli nie będziemy płacić podatków, kto będzie finansował pracę policjantów i lekarzy? – wtórował jej Krzysztof Burnos, prezes Krajowej Rady Biegłych Rewidentów.

Według prof. Adama Mariańskiego, przewodniczącego Krajowej Izby Doradców Podatkowych, podatkowe obciążenia należy obniżać wszelkimi sposobami, które nie są zabronione prawem. Z kolei Elżbieta Konopka, doradca podatkowy z Opola, pytała retorycznie: – Czy można oczekiwać od niepełnosprawnego, by zastanawiał się nad stopniem swojej niepełnosprawności i tylko częściowo wykorzystywał ulgę rehabilitacyjną?

Podobnie uważała większość uczestników konferencji. Pod koniec część z nich wzięła udział w nieformalnym plebiscycie. Stosunkiem głosów 72:41 wygrali zwolennicy tezy, że jedyną granicą optymalizacji jest prawo, a nie inne czynniki.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL