Podatek dochodowy

Naukę języka obcego można odliczyć w kosztach podatkowych

123RF
Skarbówka zmieniła zdanie. Przedsiębiorca odliczy wydatki na naukę języka, jeśli używa go w interesach.

Przedsiębiorca może zapłacić niższy podatek dzięki inwestycji w naukę języka obcego. Chociaż przepisy dotyczące kosztów uzyskania przychodów nie uległy zmianie, to ostatnio fiskus interpretuje je na korzyść podatników.

– Organy podatkowe przestały się upierać, że nauka języka to tylko kaprys i prywatna sprawa przedsiębiorcy – mówi adwokat Marcin Malinowski.

Potwierdza to najnowsza interpretacja Izby Skarbowej w Poznaniu (3063-ILPB1-1.4511.215.2016.2.IM) wydana w sprawie programisty prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą. Mężczyzna współpracuje z międzynarodowym koncernem. Tworzy oprogramowanie dla przemysłu motoryzacyjnego. W jego pracy niezbędne są specjalistyczne kursy językowe.

Przychód i klienci

Izba Skarbowa zgodziła się, że skoro wydatki na ten cel pozwolą mu osiągnąć przychód, to podlegają odliczeniu.

Korzystną interpretację (ITPB1/4511-1231/15/PSZ) uzyskała też kobieta, która w ramach prowadzonej działalności pomaga innym podmiotom zdobywać dofinansowanie z funduszy UE. Wymaga to tłumaczenia dokumentacji. Dlatego odliczy wydatki na kurs językowy. Podobnie jak przedsiębiorca wykonujący projekty z branży budowlanej, który chce zdobywać klientów za granicą (IBPB-1-1/4511-508/15/WRz).

To nowość. Jeszcze niedawno fiskus uznawał, że to prywatne wydatki podatnika, nawet gdy musi posiadać certyfikat prawniczego języka angielskiego (IPTPB1/415- 590/14-5/AG).

Furtka otwarta szerzej

– Zmiana stanowiska jest zasadna. Znajomość języków to obecnie norma, a niekiedy nawet warunek prowadzenia biznesu – mówi Dominika Dragan-Berestecka, doradca podatkowy z kancelarii Chmieliński Żemantowski. Dodaje, że przedsiębiorcy powinni mieć prawo do ujęcia w kosztach wydatków na kurs językowy, zarówno jeśli już mają kontrahentów z zagranicy, jak też dopiero zamierzają wyjść na inne rynki.

– To bardzo dobra wiadomość. Widać, że fiskus szerzej otwiera furtkę odliczeń – mówi Przemysław Ruchlicki z Krajowej Izby Gospodarczej. I postuluje, by objęło to również wydatki na podręczniki oraz kursy online czy komputerowe.

Grzegorz Grochowina, menedżer w KPMG w Polsce, zwraca uwagę, że przedsiębiorca musi dodatkowo udowodnić związek wydatku z prowadzoną działalnością i odpowiednio go udokumentować.

– W razie wątpliwości warto też wystąpić o interpretację indywidualną – mówi.

Inne zmiany interpretacji dobre dla firm

Przychylnie o spotkaniach i wakacjach

- Przedsiębiorcy mogą zaliczyć wydatki na spotkanie z klientami w restauracji do kosztów podatkowych PIT i CIT. Jesienią 2016 r. minister finansów zmienił na korzyść podatników wiele interpretacji sprzed kilku lat dotyczących wydatków gastronomicznych.

- Skarbówka akceptuje też zakupy artykułów spożywczych dla pracowników, np. owoców i warzyw wykładanych w ogólnodostępnych miejscach oraz kawy i herbaty. Zgadza się także na katering, np. pizzę serwowaną podczas posiedzeń zarządu.

- Zmieniła też zdanie w sprawie wydatków firm na urlopy pracowników. Zgadzają się na rozliczanie ich w kosztach we wszystkich firmach. Wcześniej dotyczyło to tylko małych firm.

- Potwierdza też, że przedsiębiorca, który sprzeda wykupiony z leasingu samochód nie musi płacić PIT, jeśli zaczeka pół roku. To także zmiana stanowiska.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL