Witold Waszczykowski: Jestem jastrzębiem o gołębim sercu

Fotorzepa, Robert Gardziński
- Rosjanie praktycznie najechali Synaj, złożyli szczątki samolotu, ustalili, że został zestrzelony, a na czarnych skrzynkach są szumy, które świadczą o tym, że mogła wybuchnąć bomba. My tego w Smoleńsku nie zrobiliśmy i płacimy za to cenę - mówi Witold Waszczykowski, kandydat na ministra spraw zagranicznych
Plus Minus: Będzie rzeź ambasadorów? Absolutnie nie, dyplomacja nie znosi rewolucji. Dziesięć lat temu PiS odwołało kilkunastu ambasadorów. Minister Stefan Meller zrobił im taki prezent na Gwiazdkę, o czym się dowiedziałem z prasy, a potem słyszałem, że to ja za tym stałem. Ale to pan mówił Tomaszowi Arabskiemu, że jego odwołanie z Madrytu będzie pierwszą decyzją nowego ministra. Mogę to powtórzyć, zdania nie zmieniłem. Jest powszechne oczekiwanie, by ktoś taki jak Tomasz Arabski nie był dłużej ambasadorem Rzeczypospolitej. Jego postępowanie w sprawie wizyty w Smoleńsku i po katastrofie całkowicie go dyskwalifikuje. Ale to oceny posła. Krytykował pan też mocno powołanie rzecznika MSZ i byłego dziennikarza „Wyborczej" Marcina Bosackiego na ambasadora w Kanadzie. Bo nie uważam, żebyśmy dziś, po 25 latach wolnej Polski, musieli sięgać przy obsadzaniu stanowisk ambasadorów po niedoświadczonych dziennikarzy. Niemniej Bosacki jest ambasadorem od dwóch lat, a ja...
Źródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL