Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Plus Minus

Tomasz P. Terlikowski: Jak wiara chroni przed samobójstwem

Fotorzepa, Rafał Guz
Kilka, może kilkanaœcie, miesięcy temu robiłem wywiad ze znanym polskim psychiatrš, specjalistš od pomocy osobom, które dręczyły myœli samobójcze. I właœnie on powiedział mi, że u dwóch typów osób występuje o wiele mniejsze prawdopodobieństwo popełnienia samobójstwa niż u innych.

Pierwszym sš ludzie religijni, a drugim pozostajšcy w małżeństwie. Gdy zapytałem, o jakš religię chodzi, profesor spojrzał na mnie jak na kosmitę i odpowiedział, że w Polsce generalnie chodzi o chrzeœcijaństwo, a gdy zgłębiałem problem szczęœliwoœci małżeństw, które majš chronić przed samobójstwem, psychiatra z sympatycznym lekceważeniem odpowiedział, że nie jest od oceniania, czy czyjeœ małżeństwo jest szczęœliwe, on może tylko stwierdzić, czy jest trwałe i spójne. I takie właœnie chroniš.

Ta rozmowa przypomniała mi się, gdy kilka dni temu wpadł mi w ręce tekst Aarona Kheriaty, amerykańskiego psychiatry z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Irvine, który na łamach pisma „First Things" przekonywał, że zwiększajšca się liczba samobójstw, szczególnie wœród młodych Amerykanów, zwišzana jest ze spadajšcymi wskaŸnikami uczestnictwa w praktykach religijnych i zatratš poczucia tożsamoœci. „W obecnych czasach Ameryka doœwiadcza zarówno zerwania więzi społecznych, jak i szybkiej zmiany społecznej. Zbyt wielu ludzi straciło te więzy. Tkanka społeczna coraz bardziej słabnie" – podkreœlił badacz i dodał, że doœwiadczamy „utraty solidnej tożsamoœci, jasnych zasad i spójnych narracji, które budowały fundamenty" pozwalajšce na normalne funkcjonowanie.

Inne badania potwierdzajš te opinie. Z przeprowadzonego w roku 2016 studium znanego psychiatry z Uniwersytetu Harvarda Tylera VanderWeele'a wynika, że wyższe wskaŸniki religijnoœci wœród amerykańskich kobiet oznaczajš – automatycznie – mniejsze wskaŸniki samobójstw. Między rokiem 1996 a 2010 kobiety, które uczestniczyły raz w tygodniu w nabożeństwach, pięciokrotnie rzadziej popełniały samobójstwo niż te, które nie brały w nich udziału lub robiły to mniej regularnie. Z przebadanych 6999 katoliczek, które uczestniczyły w mszach częœciej niż raz w tygodniu, żadna nie próbowała popełnić samobójstwa.

Ciekawe, że z innych badań wynika, iż tak pozytywny wpływ na zmniejszenie liczby samobójstw ma głównie chrzeœcijaństwo, nie widać zaœ wyraŸnej korelacji pozytywnej w przypadku religii wschodnich. Może to wynikać z innego rozumienia grzechu, Boga i przede wszystkim odmiennej (w pewnych przypadkach) moralnej i religijnej oceny zamachu na własne życie. Opublikowany w 2017 r. raport Centrum Medycznego Uniwersytetu Columbia pokazuje zaœ, że choć religijnoœć nie chroni przed myœlami o samobójstwie, to powstrzymuje przed próbami samobójczymi.

Co wynika z tych badań? Kilka niezmiernie dla nas ważnych kwestii. Po pierwsze, człowiek potrzebuje struktury społecznej i kulturowej, która nada jego życiu sens, okreœli jego działanie, pozwoli wejœć we wspólnotę. Koœciół – a szerzej wspólnoty chrzeœcijańskie – jeœli rzeczywiœcie się praktykuje, takie zakorzenienie i taki sens daje. Daje przestrzeń zakorzenienia w œwiecie pozbawionym wspólnoty, rodziny, z rozbitymi relacjami. Po drugie, badania uœwiadamiajš, że człowiek jest (czy się to komuœ podoba, czy nie) istotš religijnš. Niezależnie od przyczyn (ja wierzę, że powodem jest fakt stworzenia człowieka przez Boga, ale sš tacy, co religijnš naturę tłumaczyć będš ewolucjš, która sprzyja ludziom i wspólnotom o mocnej religijnoœci) człowiek potrzebuje religii, transcendencji, Boga, to zaœ pozwala mu na budowanie swojego życia na skale mocnych tożsamoœci i silnych narracji. Tam, gdzie znika z naszego myœlenia i życia Bóg, gdzie nie ma transcendentnych fundamentów, dramatycznie wzrasta ryzyko samobójstwa, bo znika jakikolwiek głębszy sens istnienia.

Nie, nie oznacza to, że chrzeœcijaństwo czy wiara religijna muszš być prawdziwe, ale bez wštpienia pokazujš, że sš społecznie i jednostkowo użyteczne. A to jest ważna wskazówka, która uwiarygodnia, umacnia przekonanie, że chrzeœcijaństwo nie jest, wbrew powtarzanym opiniom nowych i starych ateistów, tylko mitem, ale jest Prawdš, która zmienia i buduje ludzkie życie.

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

ródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL