Stanisław Szukalski. Losy artysty rozdartego

aktualizacja: 02.07.2017, 15:36
Stanisław Szukalski (w centrum) na otwarciu wystawy w Towarzystwie Prz...
Stanisław Szukalski (w centrum) na otwarciu wystawy w Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie we wrześniu 1936 roku. Artysta nosi na swetrze symbol Rogatego Serca.
Foto: NAC

Stanisław Szukalski, kontrowersyjny artysta, oryginał, duchowy dziadek Leonarda DiCaprio i jego kalifornijski sąsiad, powraca na wystawach i w internecie jak upiór polskich obsesji. Ale i symbol polsko-polskiej wojny o naszą tożsamość rozpiętą między słowiańską swojskością a uniwersalistyczną Europą.

Wrzesień 1939 roku, jedna z wielkich sal Politechniki Warszawskiej. Gigantyczną rzeźbę Bolesława Chrobrego, w tamtym czasie kojarzonego z „mieczykiem Chrobrego", symbolem polskich nacjonalistów, dopieszcza Stanisław Szukalski, który zgodnie ze swoimi słowianofilskimi, neopogańskimi fascynacjami okrzyknął się Stachem z Warty. Stach rzeźbi pomnik-symbol wielkiej Polski, Polski mocarstwowej, Polski od morza do morza, Polski słowiańskiej, wolnej od naleciałości „obcych".

Wcześniej wykreował na użytek nacjonalistycznej propagandy wiele innych symboli o charakterze słowiańsko-pogańskim, nawiązujących do sztuki egzotycznej. Gdyby spojrzał w niebo, zobaczyłby że z samolotów ozdobionych neopogańskim symbolem swastyki i znakiem niemieckiego krzyża, jaki wymyślili jego niemieccy koledzy po fachu – lecą bomby. Wielki pomnik Bolesława Chrobrego rozpadł się jak domek z kart.

Artykuł dostępny w ramach oferty cyfrowej "Rzeczpospolitej"

Chcesz czytać więcej? Zamów subskrypcję na rok i odbierz 250zł ZNIŻKI!

  • E-wydanie "Rzeczpospolitej"
  • Aplikacja na smartfon i tablet
  • Dostęp do: Wydarzeń, Ekonomii, Prawa, Plusa Minusa w serwisie www.rp.pl

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

Żródło: Plus Minus

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE