Pogruchotana pamięć o Zagładzie

Bezsprzeczny jest fakt dużego udziału „sąsiadów” – Polaków, Ukraińców i Białorusinów – w wyniszczeniu tej części żydowskiej populacji, której udało się zbiec z likwidowanych przez hitlerowców gett. To najważniejszy i najmocniejszy przekaz książki, w dodatku, niestety, prawdziwy (na fotografii getto w Mińsku Mazowieckim, zlikwidowane w 1942 r.)
Forum
„Dalej jest noc" pozwala szacować liczbę żydowskich uciekinierów, którzy zginęli z polskiej winy, na około 40 tys. O dziwo, autorzy książki sugerują w publicznych wypowiedziach znacznie większą skalę tamtej hekatomby.

Bardzo nie chciałem tak zaczynać swojej recenzji. 11 maja internetowa gazeta „The Times of Israel" podała, że „grubo ponad pół miliona żydowskich ofiar Zagłady zginęło na skutek działania ze strony nieżydowskich Polaków". Dziennik powołuje się na niedawno wydaną w Polsce książkę „Dalej jest noc" oraz jej autorów, twierdzących, iż dwóch na trzech Żydów uratowanych z niemieckiej zagłady zginęło z polskich rąk.

„The Times of Israel" nie jest medium marginalnym: co miesiąc czyta go 3,5 mln internautów na całym świecie. Jedni bezkrytycznie uwierzą w oszczerstwo, inni potępią rzekome źródło, nawet do książki nie zaglądając. A nawet gdy zajrzą, trudno im będzie przebić się przez podany na 1700 stronach dwutomowego dzieła gąszcz faktów.

Co zatem naprawdę mówi nam „Dalej jest noc"? Wbrew sensacyjnie brzmiącym interpretacjom jest to bezsprzecznie najsolidniejsza jak dotąd, choć tylko częściowa, dokumentacja żydowskich losów na okupowanyc...

Źródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL