Król fałszerzy wyszedł z więzienia

aktualizacja: 23.04.2017, 12:31
Wolfgang Beltracchi w swoim studio z namalowanym przez niego „La Horde...
Wolfgang Beltracchi w swoim studio z namalowanym przez niego „La Horde". Obraz sprzedano za ponad 4,7 mln euro. Jego nabywca był przekonany, że kupuje oryginalne dzieło Maksa Ernsta.
Foto: Rzeczpospolita

Mógł namalować nawet 300 obrazów, podszywając się pod znanych artystów. Mógł, bo sam nawet nie pamięta, ile dzieł sfałszował. Zarobił na nich miliony. Skazano go za zaledwie 14 udowodnionych podróbek. Ale król fałszerzy znów jest na wolności.

W 2002 r. na niemieckim rynku sztuki pojawiają się nieznane dotąd obrazy Maxa Ernsta. Wśród nich jest „La Horde" z 1927 r. Obraz kupuje francuski reżyser za 900 tys. euro. Wkrótce dzieło zmienia właściciela, a kilka lat później zostaje wycenione na 6,6 mln euro. Niestety, nie znajduje nabywcy. Licytujący w domu aukcyjnym Christie's w Londynie uważają, że obraz jest przeszacowany. Krótko po aukcji, w 2008 r., „La Horde" kupuje za 4,7 mln euro Reinhold Wuerth, niemiecki miliarder od śrubek, kolekcjoner, twórca wielu nowoczesnych muzeów i wystawia obraz w Kunsthalle Wuerth, którą ufundował małemu, uroczemu miasteczku Schwaebisch Hall, niedaleko Stuttgartu.

Zwiedzający są zachwyceni. Obraz robi wrażenie. Przedstawia grupę amorficznych stworów wlokących ze sobą człekopodobne postacie. W tle jasnoniebieskie niebo. Obraz jest niepokojąco piękny, tak jak piękna może być groza czy brzydota. Na wernisażu jeden z oglądających powiedział: „Ernst miał przeczucie". Zwiedzający – wśród nich znakomite osobistości świata sztuki – nie mieli żadnego przeczucia. Nikomu nawet się nie przyśniło, że kilka lat wcześniej pewien malarz, spacerując nadmorską plażą, zauroczył się kawałkami zbutwiałego drewna, które fale wyrzuciły na brzeg. Zabrał drewno do domu i schował do kartonu. Pewnego dnia otworzył karton, spojrzał na jego zawartość i zdecydował: To będzie Max Ernst. I tak też się stało.

Artykuł dostępny w ramach oferty cyfrowej "Rzeczpospolitej"

Chcesz czytać więcej?
Uzyskaj dostęp do pełnych treści.

  • Wydanie elektroniczne "Rzeczpospolitej"
  • Aplikacja na smartfon i tablet
  • Dostęp do: Wydarzeń, Ekonomii, Prawa, Plusa Minusa w serwisie www.rp.pl

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

Żródło: Plus Minus

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE