Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Plus Minus

Tomasz Krzyżak: Zbigniewa omyłka z kwasem

Fotorzepa, Robert Gardziński
Drogi Siewco, czas œwišteczny w kraju nad Wisłš upłynšł raczej spokojnie. Jarosław uporał się jakoœ z Bartłomiejem od Antoniego.

Wysoka komisja, którš powołano do wyjaœnienia jego sprawy, uznała, że nie miał wystarczajšcych kwalifikacji do pełnienia funkcji, które powierzał mu Antoni, i zmusiła go do tego, by opuœcił szeregi miłujšcych „prawo i sprawiedliwoœć". Temat wydaje się zamknięty, lecz niepokoić może milczenie samego Antoniego. Możliwe, że postanowił spędzić ten œwięty czas na refleksji, w odosobnieniu.

Podniosły nastrój zepsuła demonstracja siły, jakš urzšdził Donald – ten, który swego czasu uciekł do Brukseli. Otóż pojawił się on w stolicy swego kraju wezwany przez wysokich œledczych na przesłuchanie. Witany był przez tłum zwolenników, który w towarzystwie telewizyjnych kamer zaprowadził go przed oblicze œledczych. Wmieszałem się w ten tłum. Niektórym postronnym obserwatorom widowisko kojarzyło się z Twoim triumfalnym wjazdem do Jerozolimy, ale uważam, że to gruba przesada i nadużycie. Był to bowiem spektakl pełen obłudy w wykonaniu tych, którzy dbajš „o czystoœć zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnštrz pełne sš one zdzierstwa i niepowœcišgliwoœci". Przypominało to wszystko Twoje słowa o grobach pobielanych, „które z zewnštrz wyglšdajš pięknie, lecz wewnštrz pełne sš koœci trupich i wszelkiego plugastwa". I choć Donald był głównym bohaterem widowiska, to prym wiódł tam Mateusz z kitkš. On i jego towarzysze z zewnštrz wydajš się „ludziom sprawiedliwi", lecz wewnštrz pełni sš „obłudy i nieprawoœci". Wiem, że ostateczna ocena tych wydarzeń nie należy do mnie, ale wydaje mi się, że czas najwyższy, by odbyć z jego aniołem długš rozmowę. Zwłaszcza że właœnie wydaje on jakšœ ksišżkę, w której ma opisać swojš drogę buntu. Dotychczasowe ostrzeżenia, jakie od nas otrzymał, nie przyniosły oczekiwanego efektu.

W całej tej sprawie pozytywnie należałoby ocenić Grzegorza, który jest następcš Donalda. Ani on, ani żaden z jego stronników nie brali udziału w tym przedstawieniu. Poszli w tym czasie oddać należny hołd Żydom, którzy cierpieli w tym mieœcie przed laty. Być może jestem w błędzie, lecz chyba można wierzyć w szczeroœć ich intencji.

Wœród spraw drażliwych jest tu temat wywołany przez Zbigniewa sprawiedliwego. Otóż zamierza on wyrzucić z najwyższych trybunałów kwas, który „całe ciasto zakwasza". Chyba wzišł sobie do serca słowa Pawła, który przed laty do braci w Koryncie pisał, by wyrzucili stary kwas i stali się nowym ciastem. Być może się mylę, lecz wydaje mi się, że trochę Ÿle interpretuje Jego słowa i nie szuka w tych trybunałach nawet dziesięciu sprawiedliwych. Szkoda, bo mogš przy tym ucierpieć niewinni. Tak w ogóle widzę w tych ludziach coraz więcej podejrzliwoœci, coraz więcej nieprzyjaŸni. Boję się, że do niczego dobrego to nie doprowadzi, lecz jednoczeœnie ufam, że Ty masz nad tym wszystkim kontrolę.

—Anioł Polak

PLUS MINUS


Prenumerata sobotniego wydania „Rzeczpospolitej”:


prenumerata.rp.pl/plusminus


tel. 800 12 01 95

ródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL