Cambridge Analytica i algorytm, który wstrząsnął demokracją

AFP
Nie wiemy, czy afera Cambridge Analytica więcej mówi o internautach – beztroskich i naiwnych – czy o politykach – jak zawsze pełnych tupetu i przebiegłych, ale od niedawna dysponujących niezwykłymi narzędziami, które pozwalają im manipulować masami. Na pewno jednak jest sygnałem alarmowym dla wyborców.

Donald Trump wygrał wybory prezydenckie Stanach Zjednoczonych, używając skuteczniej niż konkurenci mediów społecznościowych. Problem w tym, że jego sztab najprawdopodobniej wykorzystał w tym celu nielegalnie zebrane informacje o 50 milionach użytkowników Facebooka – twierdzą opiniotwórcze światowe media: „The New York Times" oraz „Guardian" i „The Observer".

Przykrywki i narzędzia

Dane te miały być wykorzystane przez firmę SCL. Opracowała ona algorytm, który tworzył portrety psychologiczne użytkowników na podstawie ich postów, wpisów ich znajomych oraz tego, co dany użytkownik lajkował. Dzięki temu możliwe było określenie poglądów i preferencji wyborczych Amerykanów. A to z kolei pozwalało dotrzeć do nich z konkretnym przekazem – np. niezdecydowanych zniechęcić do udziału w głosowaniu lub rzucić cień podejrzeń na kontrkandydatów Trumpa. Algorytm został stworzony na wzór metody tworzenia profili psychologicznych, który wymyślił polski naukowiec dr Michał Kosińsk...

Źródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL