Haszczyński: Jak Izrael walczy z hakerami

CyberGym zajmuje się szkoleniem szefów, menedżerów, informatyków przedsiębiorstw szczególnie narażonych na ataki hakerów.
AFP
Czołowe izraelskie firmy zajmujące się cyberbezpieczeństwem prowadzą byli oficerowie, którzy przez lata służyli w wywiadzie. Położenie wśród wrogów na Bliskim Wschodzie sprawia, że takich spółek jest wiele. – Ale najważniejszy jest duch narodu – mówią Izraelczycy.

Hakerzy mogą zaatakować wszystko, próbują tysiące razy dziennie. To pierwsza lekcja cyberbezpieczeństwa, którą słyszę w Izraelu. Jest tu wyjątkowo dużo firm zajmujących się ochroną przed hakerami. Wiele z nich prowadzą byli dowódcy i wyżsi oficerowie oddziałów cybernetycznych, zazwyczaj tajnych. Od niedawna trochę więcej wiadomo o jednostce 8200, podporządkowanej izraelskiemu wywiadowi wojskowemu. Według miejscowych mediów służy w niej kilka tysięcy żołnierzy. Przechwytują, kodują, analizują miliony informacji z całego świata.

Ile oddziałów funkcjonuje w całkowitej tajemnicy? – Gdybym powiedział, to musiałbym pana potem zastrzelić – żartuje jeden z ojców izraelskiego sektora IT. Inny, były oficer 8200, mówi: – Jest jeszcze cztery czy pięć jednostek.

Sami się do mnie zgłosili

Młody antyhaker siedzi przy niczym się niewyróżniającym komputerze, w skromnej sali, w której panuje półmrok. Na ścianie wisi ekran z mapą świata, na którym c...

Źródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL