Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Plus Minus

Bridget Jones, czyli o rewolucjach kobiet przebojowych

„Palenie jest oznakš słaboœci i umniejsza autorytet osobisty” – mówi bohaterka „Dziennika Bridget Jones” i sięga po następnego papierosa.
AFP
Bridget Jones to wyjštkowa bohaterka popkultury, która była już singielkš, starš pannš, wdowš, a ostatnio została matkš. W przyszłoœci może nas jeszcze zaskoczyć.

Najpierw były felietony. Helen Fielding – dziennikarka po udanym, choć mizernie sprzedajšcym się debiucie powieœciowym „Potęga sławy" z 1994 r., dostała propozycję od brytyjskiego dziennika „The Independent", by prowadzić rubrykę, w której opisywałaby życie trzydziestoletniej singielki w Londynie. Czyli pisała o sobie. Pomysł, żeby 37-letnia Fielding relacjonowała w gazecie swoje codzienne sprawy, wydał jej się żenujšco narcystyczny. Postanowiła go więc przerobić i wymyœliła fikcyjnš trzydziestolatkę prowadzšcš nieco infantylny dziennik. Zaczęła w nim opisywać mniej lub bardziej nieudane randki swojej bohaterki, jej nieustannš walkę z nałogami i zbędnymi kilogramami, a także zawodowe wzloty i upadki. Tak powstała Bridget Jones. Przerysowana, komiczna dziewczyna z sšsiedztwa, której trudno nie polubić pomimo licznych słaboœci.

Jej perypetie ukazywały w krzywym zwierciadle rodzšcy się w tamtym czasie nowy typ kobiety. Samowystarczalnej kobiety sukcesu. Bezdzietnej singielki, atrakcyjnej, wykształconej i zamożnej. Kobiety, która przebiera w przystojniakach i traktuje seks czysto sportowo. Ów model znalazł swe popkulturowe odbicie w bohaterce serialu „Seks w wielkim mieœcie", którego pierwsze odcinki stacja HBO wyemitowała w 1998 r. Bridget była inna. Przy Carrie Bradshaw z „Seksu..." (Sarah Jessica Parker) Bridget przypominała Ÿle ubrane czupiradło z lekkš nadwagš i odrostami. To jednak o Carrie œwiat zdšżył już zapomnieć. Tymczasem o Bridget w ubiegłym roku powstał kolejny film, ukazała się ksišżka i nic nie zapowiada się, żeby to miał być koniec.

Dumna i uprzedzona

Wróćmy jednak do felietonów w „The Independent", czyli do połowy lat 90. Rubryka prowadzona przez Fielding stała się tak popularna, że wydawca namówił jš, by opublikowała pamiętnik Bridget w wersji ksišżkowej. Pierwsze wydanie „Dziennika Bridget Jones" ukazało się w 1996 r., ale dopiero następne – tzw. paperback, czyli tańsza kieszonkowa edycja w miękkiej oprawie – stało się przebojem księgarskim. Ksišżka trafiła na szczyt listy bestsellerów w 1997 r. w Wielkiej Brytanii. Chwilę póŸniej w Ameryce, a potem w przekładach na całym œwiecie.

Po dwudziestu latach „Dziennik Bridget Jones" czyta się równie lekko i szybko jak w dniu premiery. Dominujš prosty język i sytuacyjny humor, znajdziemy też wiele celnych obserwacji społecznych. Wydawałoby się, że to ksišżka prosta aż do bólu. Bez żadnego drugiego dna. A tymczasem trudno odmówić Fielding błyskotliwoœci i erudycji, które przejawiajš się w najmniej oczekiwanych momentach i sprawiajš, że mamy do czynienia z niegłupiš literackš zabawš. Poczšwszy od samej konwencji pamiętnikarskiej, bo przecież to właœnie Anglia jest ojczyznš literatury diarystycznej. Wystarczy wspomnieć siedemnastowieczny dziennik londyńskiego urzędnika Samuela Pepysa, który przez wiele dekad stanowił wzór literackiego pamiętnika. Ale to nic w obliczu niezliczonych nawišzań do „Dumy i uprzedzenia", słynnej powieœci Jane Austen z 1813 r. Przykłady? Mark Darcy, czyli ukochany Bridget Jones, nosi identyczne nazwisko jak wybranek bohaterki ksišżki Austen – Elizabeth Bennet. I podobnie jak u Austen Darcy z poczštku wydaje się nieciekawym i nieuprzejmym mężczyznš. Ponadto główna bohaterka „Dumy i uprzedzenia" – tak jak Bridget – zmaga się z oczekiwaniem otoczenia, że w końcu wyjdzie za mšż. Również postać tego trzeciego z „Dumy..." – uwodziciela i kłamcy – przypomina innš postać z ksišżki Fielding – Daniela Cleavera, którego w filmie zagrał Hugh Grant. Podobieństw oraz analogicznie zbudowanych perypetii jest więcej i długo można się bawić w szukanie austenowskich tropów.

„Dziennik..." zapoczštkował też nowy nurt w literaturze popularnej, który okreœlany jest mianem chick-lit. To specyficzna odnoga literatury kobiecej, gdzie głównš bohaterkš jest przebojowa i niestereotypowa kobieta, łamišca normy społeczne i prowokujšca tradycyjne otoczenie. Fabuła tych powieœci opiera się na kolejnych przygodach miłosnych i erotycznych bohaterek, na poszukiwaniu idealnego partnera oraz na walce o lepszš pozycję w życiu zawodowym.

Co stało za fenomenem postaci Bridget Jones? OdpowiedŸ jest prosta. Helen Fielding dotarła do milionów kobiet na œwiecie, ponieważ spuœciła powietrze z balonu kulturowych oczekiwań wobec kobiet. W ciepły i humorystyczny sposób pokazała, że nie trzeba być doskonałš, by realizować swoje marzenia. Można walczyć z nadwagš, mieć słabsze dni, gorzej wyglšdać, nosić ciuchy z sieciówek, a w wolne wieczory siedzieć w pidżamie przed telewizorem. Można zmyœlać, że przeczytało się wszystkie ważne ksišżki i obejrzało wszystkie mšdre filmy. Bridget taka właœnie jest. Nie umie gotować, za dużo pije, pali i objada się słodyczami. Bywa flejš i jest gapowata. Zdenerwowanie maskuje czerstwymi żartami i chociaż wie, że jest beznadziejna w publicznych przemowach, to pierwsza rwie się do mikrofonu na różnych uroczystoœciach. Poczucie humoru Bridget Jones również nie jest szczególnie wyrafinowane. Często rzuca koszarowymi żartami z okolic toalety i sypialni. Ciekawe jest to, że Bridget, jako postać na wskroœ brytyjska, zdobyła olbrzymiš popularnoœć międzynarodowš. Dwie pierwsze częœci jej ksišżkowych przygód sprzedały się na całym œwiecie w nakładzie ponad 15 mln egzemplarzy.

O ile w pierwszej częœci historia była prosta – Bridget opisywała nudne weekendy spędzane na rodzinnych obiadach, kolejne wpadki w pracy, romans z szefem i wielkš miłoœć na horyzoncie – o tyle już w kolejnej częœci, „W pogoni za rozumem", sprawy poszły dużo dalej. Pojawiły się kariera telewizyjna, egzotyczne podróże, przemyt narkotyków i pobyt w tajskim więzieniu. Fabuła zaczęła tršcić niedorzecznoœciš, co jednak nie zraziło wielbicieli jej przygód i w 1999 r. „W pogoni za rozumem" stała się kolejnym œwiatowym bestsellerem z serii. Powtórny sukces skłonił œrodowisko filmowe do rozpoczęcia prac nad ekranizacjš przygód londyńskiej singielki.

Popularna jak Diana

Powieœci Fielding stanowiły zaledwie zapowiedŸ bridgetmanii, która miała ogarnšć œwiat po premierze pierwszej ekranizacji w 2001 r. Reżyserię powierzono Sharon Maguire – nieznanej autorce filmów telewizyjnych, na co dzień zajmujšcej się realizacjš programów talk-show. Prywatnie przyjaciółce Helen Fielding. Jak głosi legenda, to reżyserka była pierwowzorem postaci Shazzer – największej przyjaciółki Bridget Jones.

Tytułowš rolę powierzono Renée Zellweger, której największym sukcesem przed 2001 r. było partnerowanie Tomowi Cruise'owi w oscarowym filmie „Jerry Maguire". Decyzja obsadowa była zaskoczeniem. Anglikom w głowach się nie mieœciło, że Amerykanka z Teksasu może zagrać londyńskš singielkę mieszkajšcš w centrum stolicy. Ryzykowna decyzja. Tym bardziej że Zellweger pokonała w castingu znakomite brytyjskie aktorki: Kate Winslet, Rachel Weisz, Helenę Bonham-Carter i Emily Watson. Zellweger do roli Bridget nauczyła się perfekcyjnie londyńskiego akcentu, a także przytyła dziesięć kilogramów, by mieć okršglejszš figurę.

Film odniósł sukces komercyjny. Miał też œwietne recenzje. Produkcja kosztowała 25 mln dolarów, co było skromnym budżetem jak na tamte lata („Piękny umysł" z 2001 r. kosztował 58 mln, a rok wczeœniej „Gladiator" 103 mln). Dochody „Bridget" wyniosły 280 mln dolarów. Z kolei druga zekranizowana częœć z 2004 r. „Bridget Jones: W pogoni za rozumem" była droższa w produkcji ze względu na zdjęcia kręcone w Tajlandii (40 mln dolarów), ale też nie zawiodła producentów i przyniosła wpływy niemal identyczne jak pierwsza.

Obydwa filmy sprawiły, że Bridget Jones stała się najważniejszš bohaterkš popkultury przełomu XX i XXI wieku, a jednoczeœnie ikonš współczesnej brytyjskoœci. Symbolizowała Wielkš Brytanię na równi z królowš, piłkarzami Manchesteru United, Lady Dianš, zespołem Oasis czy Jamesem Bondem.

Filmowe przygody Bridget Jones wyniosły na szczyt popularnoœci grajšcych w nim aktorów. Przede wszystkim Renée Zellweger i Colina Firtha, którzy wczeœniej byli obsadzani na drugich planach. Zellweger za rolę Bridget zdobyła nominację do Oscara (samš nagrodę dostała dwa lata póŸniej za „Wzgórze nadziei"), ale co ważniejsze, Amerykanka zauroczyła publicznoœć na całym œwiecie. Od tego czasu była dla producentów gwarancjš, że każdy film z jej udziałem przycišgnie do kin tłumy. Podobnie było z Colinem Firthem, który tak jak Zellweger zaczšł grać w wielkich hitach komercyjnych. Jednoczeœnie realizował się w ambitniejszych produkcjach, pracujšc z uznanymi reżyserami. Jego kariera toczyła się wolniej i spokojniej niż w przypadku Zellweger, ale za to aktor jest na topie do dziœ. To odróżnia go od Zellweger, która u szczytu popularnoœci zniknęła na 14 lat i powróciła dopiero w ubiegłym roku w zwišzku z kontynuacjš filmowych przygód Bridget.

O Hugh Grancie nie wspominam, bo on już w latach 90. był najpopularniejszym brytyjskim aktorem młodego pokolenia za sprawš komedii „Cztery wesela i pogrzeb" oraz „Notting Hill". A także za sprawš głoœnego wybryku: kiedyœ w Los Angeles zatrzymała go policja, gdy był w towarzystwie ulicznej prostytutki, która póŸniej stała się gwiazdš tabloidów, opowiadajšc o „znajomoœci" z Grantem.

Po premierze drugiej adaptacji w 2004 r. filmowe przygody Bridget Jones zostały zawieszone. Jednak Helen Fielding nie próżnowała. W 2005 r. zaczęła na nowo pisać do „The Independent" felietony, które po kilku latach zebrała do kolejnej ksišżki z cyklu noszšcej podtytuł „Szalejšc za facetem", która ukazała się w 2013 roku. Bridget była w niej odmienionš kobietš. Akcja rozpoczyna się, kiedy bohaterka ma 51 lat. Jest wdowš z dwójkš dorastajšcych dzieci. Ich ojciec, a jej mšż Mark Darcy zginšł od wybuchu miny pułapki w Darfurze, dokšd pojechał z misjš pokojowš. 51-letnia Bridget po zakończeniu żałoby poznaje 30-letniego Roxtera, w którym zakochuje się bez pamięci. Z ich trudnym zwišzkiem wišże się większoœć perypetii, przez które przechodzi bohaterka w trzeciej ksišżce z cyklu. Fielding chciała wejœć na nowy teren i oderwać się od opowieœci o trzydziestoletnich singlach. Spróbowała opowiedzieć o życiu dojrzałej kobiety po pięćdziesištce, którš sama przecież się stała. Fani przeczytali ksišżkę siłš rozpędu, jednak większoœć głosów była krytyczna i pełna rozczarowania. Podkreœlano, że najlepsze fragmenty ksišżki to te, w których Bridget opisuje swoje problemy z wychowaniem dzieci. Najsłabiej zdaniem krytyków została natomiast ujęta relacja z młodszym mężczyznš oraz zmagania Bridget z galopujšcš nowoczesnoœciš w postaci Twittera, który jš fascynuje i sprowadza na niš kłopoty.

„The Telegraph" pisał o ksišżce tak: „Trzecia częœć przygód Bridget Jones jest równie zła jak rozgotowane spaghetti, z którego przyrzšdzania słynęła bohaterka". Z kolei jej macierzysty „The Independent" próbował dostrzegać dobre strony historii 51-letniej Bridget. Jednak poœród komplementów recenzent z jej dawnej redakcji także nie krył rozczarowania. Pisał, że słabsze momenty ksišżki „przypominajš najgorsze amerykańskie sitcomy". Fakt, że wcišż nie powstała filmowa ekranizacja „Szalejšc za facetem", też jest znaczšcy.

Nowe Bridget z Ameryki

Najnowsza ksišżka o Bridget (czwarta z kolei) z dzieckiem w tytule i jej niedawna ekranizacja (trzecia) mogły zdezorientować wielu miłoœników serii. Nie tylko z uwagi na zaburzenie chronologii ekranizacji, ale też ze względu na cofnięcie w czasie. W ostatniej częœci Bridget ma bowiem 43 lata. Helen Fielding cofnęła czas akcji przed trzeciš częœć, czyli do czasu, kiedy Bridget wcišż jest singielkš. Jej zwišzek z Markiem Darcym się rozpadł. Darcy ożenił się z innš kobietš, ale chwilowo jest z niš w separacji. Zawodowo Jones jest spełniona, ale tylko do momentu, gdy nowa szefowa – młoda hipsterka – zaczyna zmieniać profil ich programu telewizyjnego na bardziej tabloidowy. Bridget porzuciła nadzieje na wielkš miłoœć i z rozgoryczeniem czuje, że już na dobre zostanie sama. Wszystko się zmienia, gdy spędza noc z dawnymi kochankami. Wpierw z Danielem Cleaverem, a kilka dni póŸniej także z byłym narzeczonym Darcym. Gdy okazuje się, że zaszła w cišżę, pojawia się pytanie: który z nich jest ojcem? Badanie prenatalne byłoby zbyt proste – Bridget boi się igieł – dlatego obydwaj potencjalni ojcowie muszš czekać aż do porodu, kiedy to będzie można wykonać proste badanie krwi. Zanim to się jednak stanie, towarzyszš jej w lekcjach rodzenia, wybierajš łóżeczko, wózek, imię potomka (syna!), by w końcu na własnych rękach zanieœć Bridget na salę porodowš i słuchać jej krzyków oraz przekleństw. Przy tym będš się starali odzyskać jej względy, bo przecież stara miłoœć nie rdzewieje, a obaj nagle okazujš się samotni.

Jakby zamieszania z chronologiš adaptacji było mało, to jeszcze ekranizacja „Bridget Jones: Dziecko" różni się mocno od ksišżki. Najbardziej zauważalna w filmie jest nieobecnoœć Daniela Cleavera. Wynikło to z prozaicznej przyczyny. Otóż Hugh Grant odmówił udziału w filmie, bo scenariusz nie wydał mu się dostatecznie interesujšcy, by zaangażować się w produkcję. Colin Firth nie miał podobnych oporów, więc Fielding jako scenarzystka zdecydowała się zamienić postać Cleavera na innego przypadkowego przystojniaka. Na miejsce Granta wybrano Patricka Dempseya – amerykańskiego aktora, który zdobył dużš popularnoœć za sprawš serialu „Chirurdzy", w którym grał ponad dziesięć lat.

Postać grana przez Dempseya to Jack Qwant – naukowiec, który dorobił się fortuny, tworzšc portal randkowy oparty na wymyœlonym przez niego specjalnym „sercowym" algorytmie. Qwant spędza noc z Bridget Jones w trakcie festiwalu muzycznego, kiedy ta omyłkowo trafia w nocy do jego namiotu. Z Darcym natomiast bohaterka idzie do łóżka na chrzcinach, gdzie po latach się spotkali, podajšc wspólnie do chrztu dziecko przyjaciół.

Brzmi to wszystko niepoważnie, a chwilami wręcz niedorzecznie. Jednak czy którakolwiek z częœci Bridget Jones nosiła znamiona realizmu albo siliła się na powagę? Pomysł niewiadomego ojcostwa wydawał się sprawdzony i bezpieczny. Stanowił już przecież kanwę innego hitu - musicalu „Mamma Mia". Tam bohaterka grana przez Meryl Streep zapraszała swoich trzech dawnych kochanków na œlub córki, bo nie była pewna, który z nich jest ojcem.

W męskim wydaniu

Obawy miłoœników dawnych filmowych częœci przed trzeciš adaptacjš były ogromne. Zwłaszcza gdy w 2014 r. œwiat obiegły zdjęcia Zellweger, którš trudno było rozpoznać, bo jej twarz była tak bardzo zmieniona. Podejrzane było także jej zniknięcie na blisko 14 lat z branży filmowej. Nieudane operacje plastyczne? Depresja? Choroba psychiczna? A może po prostu długie wakacje i poœwięcenie się życiu rodzinnemu? Media huczały od plotek, dlatego tym większy był szok, gdy w końcu opublikowano zdjęcia z planu, a póŸniej pierwszy zwiastun filmu. Okazało się bowiem, iż poza utratš co najmniej kilkunastu kilogramów Zellweger wyglšda właœciwie tak samo jak w poprzednich częœciach filmu. Fani odetchnęli z ulgš.

Film kosztował 35 milionów dolarów, a od dnia premiery na jesieni 2016 r. zarobił już ponad 210 milionów. Jednak nawet z wpływami ze sprzedaży filmu do telewizji oraz na DVD (w Polsce ukazał się na płycie z poczštkiem lutego) już raczej nie dogoni wyniku poprzednich częœci. Producenci jednak mogli spokojnie wypić szampana, bo mało która seria cieszy się takim powodzeniem niezmiennie od lat. Co więcej, sukces trzeciego filmu o Bridget Jones otwiera drogę następnym ekranizacjom. Zellweger – czyli najważniejsza osoba w tym interesie – zadeklarowała po premierze „Bridget Jones. Dziecko", że jest otwarta na kolejne częœci. „Ciekawa jestem, jak wyglšdałoby jej dalsze życie. Jak z typowš dla siebie improwizacjš, będzie się przedzierać przez następne etapy, o ile oczywiœcie ci mężczyŸni [Darcy i Qwant] nie zostawiš jej samej" – mówiła aktorka na konferencji po premierze w 2016 r.

Do kontynuacji mogš zachęcić producentów niezłe recenzje filmu i ksišżki Fielding o cišży Bridget. Ze znaczšcych mediów jedynie „The Guardian" kręcił nosem, zwłaszcza na ksišżkę, którš nazwał „ostatecznym przejawem upadku serii". Inni krytycy podkreœlajš, że to „stara, nowa Bridget", i że nakręcono po prostu dobrš komedię obyczajowš.

Wiele też było różnych interpretacji nowej Bridget. Feministki oraz liberalnie nastawieni komentatorzy dostrzegli w kontynuacji pozytywne zainteresowanie kobietami w wieku 40+. Konserwatystom podobał się przedstawiony stosunek do macierzyństwa, do którego bohaterka podchodzi z odpowiedzialnoœciš i miłoœciš.

Pojawia się jednak pytanie: do kogo jest skierowana nowa Bridget Jones? Czy tak jak w latach 90. do trzydziestolatek? Raczej nie. One majš nowe, tym razem amerykańskie bohaterki. Takie jak kobiety z filmów i seriali Judda Apatowa – jednego z najważniejszych dziœ twórców komedii obyczajowych w amerykańskim show-biznesie. Dzisiejsze singielki wolš cytować Lenę Dunham – młodš aktorkę i zdeklarowanš feministkę, która gra głównš rolę w nagradzanym serialu „Dziewczyny" (HBO właœnie rozpoczšł emisję ostatniego, szóstego sezonu). Wolš się œmiać z wpadek pulchnej Amy Schumer – aktorki i stand-uperki, która w filmie „Wykolejona" z 2015 r. zagrała ordynarnš, a zarazem wrażliwš singielkę piszšcš zjadliwe artykuły do pisma lifestyle'owego, która w przerwach między jointem a kolejnym drinkiem zakochuje się w nudnym, ustatkowanym chirurgu.

Co więcej, Apatow stworzył także męski odpowiednik Bridget Jones. Wszystko za sprawš niezwykle popularnego filmu „Wpadka" z 2007 r. Opowiadał on o niedojrzałym i niesamodzielnym trzydziestolatku, którego hobby jest marihuana i filmy erotyczne, a który wkrótce ma zostać ojcem i w przyspieszonym tempie uczy się odpowiedzialnoœci.

Jak widać, trzydziestolatkowie majš swoje nowe Bridget Jones. Damskie i męskie, o różnych twarzach i figurach. Wcišż niezbyt dojrzałe, zaliczajšce kolejne porażki i pielęgnujšce własne słaboœci. Może dobrze się stało, że Bridget nie próbuje z nimi konkurować, zmieniajšc się we własnš karykaturę. To dobrze, że zamiast udawać, że czas stoi w miejscu, Helen Fielding pozwoliła je przechodzić przez kolejne etapy życia i ciekawie się zestarzeć.

Magazyn Plus Minus

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL