Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Hisham Matar. Elegia na odejście

Bengazi, 2011 rok. Fotografie więŸniów prawdopodobnie zamordowanych po buncie w Abu Salim. Czy wœród ofiar był Dżaballah Matar?
Reuters/Forum
W wybitnym, boleœnie pięknym „Powrocie" Hisham Matar mierzy się z tragicznš historiš – osobistš i swojej ojczyzny.

Słowo „ojczyzna" jest tu najważniejsze, choć – jak to zwykle w zbrodniczych reżimach bywa – to, co publiczne, jest nierozerwalnie splecione z tym, co prywatne. Kiedy w marcu 2012 r. Hisham Matar po 33 latach wracał do Libii, pokonywał przepaœć oddzielajšcš chłopca od dojrzałego mężczyzny i cenionego na œwiecie powieœciopisarza. Wraz z rodzinš opuœcił Libię w 1979 r., majšc niespełna dziewięć lat. Matarowie przed reżimem Muammara Kaddafiego uciekli najpierw do Nairobi, a potem do Kairu, w którym osiedli właœciwie na stałe. Ojciec Hishama – Dżaballah – próbował organizować partyzantkę. Często znikał, jeżdżšc głównie do Czadu. Tam, w pobliżu libijskiej granicy, stworzył wojskowe obozy szkoleniowe, dowodził też małš armiš. Koordynował ponadto uœpione komórki opozycyjne w Libii i zbierał pienišdze na rzecz swojej organizacji.

Matarowie byli zamożnš rodzinš, Dżaballah wzbogacił się na imporcie towarów z Zachodu i Japonii na Bli...

ródło: Plus Minus

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL