Tomasz Siemoniak: Polsce należą się reparacje

aktualizacja: 11.09.2017, 09:09
Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Uważam, że należą nam się reparacje, jednak z akcji prowadzonej przez PiS nic nie wynika. To propagandowa gra - tak naprawdę w interesie Rosji - która ma poróżnić nas z Unią Europejską i Niemcami - powiedział wiceszef PO Tomasz Siemoniak.

REDAKCJA POLECA

Siemoniak pytany był na antenie TVN24 o opinię Biura Analiz Sejmowych w kwestii reparacji. Z opinii wynika, że żądanie przez Polskę reparacji ze strony Niemiec jest uzasadnione.

"Zasadne jest twierdzenie, że Rzeczypospolitej Polskiej przysługują wobec Republiki Federalnej Niemiec roszczenia odszkodowawcze, a twierdzenie, że roszczenia te wygasły lub uległy przedawnieniu, jest nieuzasadnione" – czytamy w dokumencie. Opinię zamówił na przełomie lipca i sierpnia poseł PiS Arkadiusz Mularczyk.

Siemoniak ocenił, że reparacje należą się Polsce, skrytykował jednak sposób prowadzenia debaty w tej kwestii.

- Uważam, że się należą, natomiast z tej opinii i z całej tej akcji propagandowej PiS-u nic nie wynika, bo nie rozmawiają z Niemcami, nie podjęli żadnych analiz międzynarodowych i to jest wyłącznie propagandowa gra, która ma nas poróżnić z Unią Europejską i Niemcami, gra w interesie Rosji tak naprawdę - powiedział Siemoniak.

- PiS sączy propagandę w Polsce, z Niemcami nikt słowa na ten temat nie zamienił - podkreślił były wicepremier.

Polityk stwierdził też, że "urzędnicy byliby samobójcami, gdyby sporządzili opinię inną, niż mówi prezes (PiS Jarosław) Kaczyński i politycy PiS-u".

Dopytywany, czy jego zdaniem ta opinia była sporządzana "na żądanie", Siemoniak odpowiedział, że "przecież to jest jasne". - Jeżeli prezes Kaczyński i liderzy PiS-u od tygodni mówią, że reparacje się Polsce należą, to nikt z urzędników sejmowych wymienionych już za ekipy PiS-u nawet nie pomyśli, że można by pomyśleć inaczej - ocenił.

POLECAMY

KOMENTARZE