Schetyna: prowadzenia PiS w sondażach wynika z braku współpracy opozycji

aktualizacja: 13.09.2017, 10:30
Foto: PAP/Tomasz Gzell

Prawo i Sprawiedliwość wygrywa w sondażach, ponieważ opozycja nie współpracuje - uważa lider PO Grzegorz Schetyna, pytany o wyniki ostatnich badań opinii publicznej, w których PiS jest liderem. Szukamy wariantu, który doprowadzi nas do wspólnej samorządowej listy wyborczej - dodał.

REDAKCJA POLECA
18.09.2017
21 października konwencja samorządowa PO
12.09.2017
Kantar Public: 38 proc. poparcia dla PiS; 16 proc. - dla PO
10.09.2017
Sondaż: PiS mobilizuje nieobecny elektorat
kariera
Jak przekonać szefa do awansu?

Z opublikowanego w tym tygodniu sondażu Kantar Public wynika, że 38 proc. osób deklarujących udział w wyborach do Sejmu zamierza głosować na PiS; 16 proc. na PO, Kukiz'15 uzyskałby 9 proc. poparcia, a Nowoczesna - 8 proc. Z kolei według sondażu IBRiS przeprowadzonego na zlecenie "Rzeczpospolitej" na partię Jarosława Kaczyńskiego chce zagłosować ponad 37 proc. wyborców, a na Platformę Obywatelską swój głos chce oddać 19,9 proc. wyborców, natomiast na Nowoczesną 8,7 proc., a na Kukiz'15 - 8 proc.

"Uważam, że odpowiedzią na to może być dobra współpraca partii opozycyjnych" - powiedział Schetyna w środę w Radiu ZET. W jego ocenie, "początek wakacji był momentem, kiedy opozycja zaczęła współpracować. A potem już były takie sygnały niekoniecznie gruntujące tą współprace". "Uważam, że Polacy muszą mieć pewność, a przynajmniej wiarę, że opozycja jest w stanie stworzyć taką konstrukcję polityczną, wyborczą, która pokona PiS" - powiedział lider PO.

W jego ocenie, PiS jest silny słabością opozycji. "Tak, uważam, że tak jest" - dodał.

Jak mówił, "jesteśmy po wakacjach, po pewnych przemyśleniach. Mam dużo takich projektów, które będziemy teraz realizować. Też rozmawiamy o nowych scenariuszach" - powiedział. Dopytywany o jakie projekty konkretnie chodzi, powiedział, że też "na jednoczenie opozycji". "Szukamy wariantu, który doprowadzi nas do wspólnej listy wyborczej już samorządowej. I to jest kwestia zrobienia tego w taki sposób, że musi to wynikać jednak z naturalnego zbliżenia, a nie z narzucenia zewnętrznego" - powiedział.

W jego ocenie, takie rozwiązanie "będzie dojrzewać" i "to jest prawdziwy sprawdzian na dojrzałość opozycji, czy te różnice personalne, programowe są w stanie podzielić, czy jednak to przekonanie, że jednak trzeba być razem - zwycięży".

"Za rok sytuacja będzie zupełnie inna. Będziemy gotowi do wyborów i jestem przekonany z jedną, opozycyjną listą, która wygra z PiS-em już wybory samorządowe. (...) I to będzie pierwszy sprawdzian tak naprawdę. Nie można na podstawie sondaży przebudowywać, czy zmieniać politykę partii politycznej" - podkreślił szef PO.

POLECAMY

KOMENTARZE