PO: oświadczenie ministra środowiska ws. wysłuchania przed unijnym TS - kuriozalne

aktualizacja: 13.09.2017, 14:29
Foto: PAP/Rafał Guz

Oświadczenie ministra środowiska Jana Szyszki ws. wysłuchania przed Trybunałem Sprawiedliwości UE było "kuriozalne" - oceniła w środę Gabriela Lenartowicz (PO). Według niej "takie zachowanie" może mieć na celu "obrzydzenie" Polakom Unii Europejskiej.

REDAKCJA POLECA
15.09.2017
Szyszko: Stawiam na zwycięstwo Polski w sprawie Puszczy Białowieskiej
kariera
Jak przekonać szefa do awansu?

W poniedziałek przed Trybunałem Sprawiedliwości w Luksemburgu odbyło się wysłuchanie stron Komisji Europejskiej i przedstawicieli Polski ws. postanowienia o zakazie wycinki w Puszczy Białowieskiej. KE zarzuciła polskim władzom, że nie respektują tego postanowienia i wystąpiła do Trybunału o nałożenie kar. Minister środowiska odrzucał oskarżenia i złożył wniosek o uchylenie zakazu.

Po zakończonym posiedzeniu Szyszko, mówił, że "doszło do pewnego nieporozumienia". "Zostaliśmy pozwani przez Trybunał Sprawiedliwości z postanowieniem, by natychmiast wstrzymać działalność związaną z działalnością czynienia środków ochrony przewidzianych w planie zadań ochronnych dla Puszczy Białowieskiej z wyjątkiem działań związanych z bezpieczeństwem publicznym. I myśmy takie działania prowadzili i prowadzimy" - podkreślał. Dodał, że sama KE chciała doprecyzować, co to jest bezpieczeństwo publiczne, natomiast - jak zaznaczył - wiceprzewodniczący Trybunału zasugerował od razu, by poszerzyć wniosek o uzasadnienie i skierowanie "jakby sugestii do Trybunału Sprawiedliwości o wymierzenie pewnych kar związanych z brakiem realizacji postanowienia".

Zdaniem Lenartowicz oświadczenie ministra środowiska było "kuriozalne". "Minister Szyszko po wyjściu z posiedzenia Trybunału poobrażał po raz kolejny nie tylko przedstawicieli Komisji Europejskiej, jako niedouczonych (...), to także sędziów" - stwierdziła.

Wskazała, że w trakcie wysłuchania Szyszko argumentował działania w Puszczy Białowieskiej kwestiami bezpieczeństwa. "Trybunał oczywiście w swoim orzeczeniu takiego sformułowania użył, ale to są nadzwyczajne zagrożenia bezpieczeństwa, jednostkowe, a minister Szyszko uznał za zagrożenie wszystko, co nie jest zgodne z jego pomysłem na Puszczę. Na tym patencie są prowadzone te cięcia" - mówiła posłanka PO.

Według niej takie zachowanie może mieć na celu "obrzydzenie" Unii Europejskiej, jako tej, która chce nas tylko "upokorzyć". Dodała, że skandaliczne jest to, iż międzynarodowe organizacje muszą bronić polskiego dziedzictwa przyrodniczego przed rządem.

Ministerstwo Środowiska oceniło, że przebieg rozprawy przed Trybunałem Sprawiedliwości pokazał, iż Komisji Europejskiej jak i wiceprezesowi Trybunału nie chodzi o dobro Puszczy Białowieskiej, a o upokorzenie Polski, która działa zgodnie z prawem. Resort środowiska w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej podkreślił, że "w trakcie posiedzenia doszło do niespotykanego incydentu". "Wiceprezes Trybunału przejął rolę strony skarżącej, sugerując przedstawicielom Komisji Europejskiej treść wniosku procesowego tj. nałożenie na Rzeczpospolitą Polską okresowych kar pieniężnych w ramach postępowania o wydanie środków tymczasowych" - wskazał.

Polska zażądała oddalenia wniosku Komisji Europejskiej w całości jako bezzasadnego oraz uchylenia postanowienia wiceprezesa Trybunału z dnia 27 lipca 2017 r.

POLECAMY

KOMENTARZE