Grzegorz Schetyna: Demokracja parlamentarna staje na krawędzi

aktualizacja: 14.07.2017, 14:46
Foto: PAP/ Jacek Turczyk

W poniedziałek PO zorganizuje wysłuchanie publiczne z udziałem autorytetów prawniczych, byłych sędziów Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego, we wtorek będzie konsultować z innymi klubami opozycji wspólne zaangażowanie w blokowanie procesu legislacyjnego projektu PiS zmian w SN - zapowiedział Grzegorz Schetyna, przewodniczący Platformy.

REDAKCJA POLECA

Schetyna powiedział na konferencji po posiedzeniu zarządu krajowego PO, że zostało ono zwołane, aby na gorąco odnieść się do złożonego przez posłów PiS projektu ustawy o Sądzie Najwyższym, który nazwał "zamachem stanu na polską demokrację". - Decyzja PiS pokazuje, że demokracja parlamentarna staje na krawędzi - dodał szef PO.

Podkreślił, że na projekt ws SN muszą zareagować wszystkie partie opozycyjne oraz partie pozaparlamentarne.

Schetyna zapowiedział, że w poniedziałek PO zorganizuje w parlamencie wysłuchanie publiczne z udziałem autorytetów prawniczych, b. sędziów Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego, by mogli oni - jak powiedział Schetyna - "przekazać opinii publicznej zagrożenie dla każdego Polaka" płynące z projektowanych przepisów i pokazać "jak Polska zostanie uderzona przez najgorsze z możliwych prawo".

Na wysłuchanie zaproszeni zostaną także posłowie pozostałych klubów opozycyjnych.

Z kolei we wtorek - zapowiedział Schetyna - PO zamierza konsultować się z pozostałymi klubami opozycji ws. wspólnego zaangażowania w blokowanie procesu legislacyjnego projektowanych zmian, czy to na posiedzeniu komisji, czy na obradach plenarnych Sejmu.

Pytany, czy zamierzają blokować salę obrad, odpowiedział: "bierzemy pod uwagę różne możliwości".

Przypomniał, że podczas ostatniego posiedzenia Rady Krajowej Platformy mówił o "obywatelskim nieposłuszeństwie". - Być może będzie taki czas, że będziemy mówić o parlamentarnym nieposłuszeństwie, bo uważamy, że wprowadzenie takiego projektu nie może spotkać się tylko z taką parlamentarna odpowiedzią ponieważ znamy matematykę - powiedział Schetyna.

- Wiemy, że tylko w sposób spektakularny, pokazując i uruchamiając emocje, także tu, w parlamencie i poza nim będziemy mogli zablokować to złe prawo. To jest koniec etapu, to jest koniec epoki, to jest koniec demokracji w Polsce, dlatego bardzo twardo będziemy stawać tutaj będziemy utrudniać wprowadzenie tego koszmarnego prawa - mówił szef PO.

- Nie możemy dopuścić do tego, co chce zrobić PiS, co chce zrobić Polsce, co chce zrobić wszystkim naszym obywatelom, dlatego krok po kroku będziemy te aktywności opisywać, będziemy koordynować je z innymi ugrupowaniami opozycyjnymi, klubami parlamentarnymi i będziemy tutaj bardzo twardo dawać świadectwo prawdzie, demokracji i praworządności - dodał.

Na pytanie o przedstawioną wcześniej w piątek propozycję Nowoczesnej utworzenia w Sejmie federacji klubów i kół opozycyjnych, Schetyna powiedział, że "każdy klub, każda współpraca klubów, kół parlamentarnych ma sens".

- Patrzę na to przez pryzmat, mówiłem o tym wcześniej, w perspektywie, procesie dochodzenia do następnych wyborów, najlepiej wspólna praca parlamentarzystów opozycji, która mogłaby owocować, skutkować powołaniem wspólnego klubu, a potem wspólnej listy, z którą pójdziemy do wyborów, tych samorządowych i parlamentarnych - powiedział szef PO.

- Takie wspólnotowe spojrzenie na rzeczywistość i na zagrożenia dla wspólnoty ma sens, takie otwarte szukanie formuły i możliwości współpracy, tego oczekują od nas Polacy. Każda współpraca musi służyć temu, żeby być razem, ale żeby skutecznie zatrzymywać, pokonywać PiS - dodał.

- Nie zostawimy tego, nie zostawimy Polaków sam na sam z sędziami z nadania PiS-owskich ministrów i Zbigniewa Ziobro. Nie będzie Jarosław Kaczyński urządzał nam demokracji, nie dopuścimy do dyktatorskich rządów. To jest fundament, nie po to przez lata pokolenia biły się o wolną suwerenną Polskę, żeby dzisiaj 19 proc. tych, którzy głosowali na PiS mogło egzekwować od nich łamanie demokracji i odbieranie nam wolności - powiedział szef Platformy.

Projekt ustawy o SN, autorstwa PiS, który pojawił się na stronach Sejmu w środę późnym wieczorem zakłada utworzenie trzech nowych Izb SN, modyfikacje w powoływaniu sędziów SN i umożliwia przeniesienie obecnych sędziów SN w stan spoczynku.

Również w środę Sejm przyjął nowelizację przepisów o ustroju sądów, która zakłada m.in. zmianę zasad powoływania i odwoływania prezesów sądów poprzez zwiększenie uprawnień ministra sprawiedliwości oraz wprowadzenie zasady losowego przydzielania spraw sędziom. Uchwalona została wtedy również nowelizacja ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa, która przewiduje m.in. wygaszenie kadencji 15 członków Rady będących sędziami. Ich następców wybrałby Sejm - dziś wybierają ich środowiska sędziowskie.

W czwartek wieczorem obiema nowelizacjami zajęła się senacka komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji, która zarekomendowała - przy sprzeciwie senatorów PO - przyjęcie obu nowelizacji bez poprawek. W piątek rano marszałek Senatu Stanisław Karczewski zaproponował wprowadzenie obu nowelizacji do porządku obrad obecnego posiedzenia Senatu. Sprzeciw zgłosili senatorowie PO. Ostatecznie nowelizacja ustaw o KRS i o ustroju sądów powszechnych zostały wprowadzone do porządku obrad.

POLECAMY

KOMENTARZE