Gronkiewicz-Waltz: Nie stawię się przed komisją

aktualizacja: 04.04.2017, 22:05
Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz
Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz
Foto: Fotorzepa, Jerzy Dudek

Nie stawię się przed komisją weryfikacyjną i zaskarżę ją do sądu, jeśli będzie mnie ścigała – oświadczyła prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz.

REDAKCJA POLECA
10.05.2017
Jest termin na zgłaszanie kandydatów do komisji weryfikacyjnej
15.04.2017
Igrzyska Gronkiewicz-Waltz - komentuje Marek Domagalski
kariera
Zamożny Polak - ile zarabia?

Gronkiewicz-Waltz mówiła w programie "Jeden na jeden", że komisja powołana do skontrolowania reprywatyzacji w Warszawie, jest niekonstytucyjna i wchodzi w kompetencje trójpodziału władzy.

Prezydent Warszawy przypomniała, że podobna komisja o równie dużych uprawnieniach działała w latach 1945-54. - To były igrzyska - mówiła Gronkiewicz-Waltz. Zapewniła jednocześnie, że zależy jej na wyjaśnieniu afery, ale przed komisją nie stanie. - Zaskarżę ją do sądu, jeśli będzie mnie ścigała - zapowiedziała.

Prezydent stolicy mówiła, że odmowa demonstracji (Ratusz odmówił zarejestrowania 16 demonstracji dnia 10 kwietnia, w pobliżu strefy wydzielonej na państwowe obchody katastrofy smoleńskiej na Krakowskim Przedmieściu - red.). w miejscu, gdzie odbywa się duża państwowa uroczystość jest czymś normalnym. - To nie jest precedens. Taka sama sytuacja miała miejsce na przykład podczas wizyty w Warszawie prezydenta Baracka Obamy - mówiła.

Hanna Gronkiewicz-Waltz przyznała, że nie została zaproszona na uroczyste obchody, ale zwykle tego dnia chodzi na Powązki, gdzie odprawiana jest msza ekumeniczna.

Niesmaczna jest dla mnie ta eksploatacja katastrofy, taka żeby to jakoś szczególnie czcić. To nie jest przecież Trzech Króli, gdzie wszyscy się cieszą, ze Trzej Królowie znaleźli dzieciątko w żłobie. To jednak jest żałoba - stwierdziła.

POLECAMY

KOMENTARZE