Płace

Wypłata pensji do rąk małżonka nie zawsze możliwa

Fotolia
Bez stosownego orzeczenia sądu rodzinnego, małżonek niedysponowanego pracownika może pobrać jego wynagrodzenie, działając w sprawach zwykłego zarządu. Dla własnego bezpieczeństwa szef powinien się jednak upewnić, czy zatrudniony nie ma nic przeciwko temu.

Zasadą jest, że wynagrodzenie za pracę wypłacane jest do rąk własnych pracownika. Inny sposób realizacji tego obowiązku przez pracodawcę może wynikać wyłącznie z postanowień układu zbiorowego pracy lub uprzedniej pisemnej akceptacji podwładnego dla takiej odmiennej metody rozliczenia. Stanowi o tym art. 86 § 3 k.p.

Wątpliwości budzi kwestia dopuszczalności przekazania wynagrodzenia etatowca jego małżonkowi w sytuacji braku stosownego orzeczenia sądu rodzinnego wydanego na podstawie art. 28 k.r.i.o. (co autorka pomija w tym artykule) oraz upoważnienia pracownika, a wyłącznie na ustną prośbę małżonka.

Majątek wspólny czy odrębny

Podkreślić należy, że do majątku wspólnego małżonków należy m.in. pobrane uposażenie za pracę (art. 31 § 2 pkt 1 k.r.i.o.). Natomiast wierzytelność z tytułu poborów za pracę objęta jest majątkiem odrębnym każdego z nich (art. 33 pkt 7 k.r.i.o.).

Podstawę prawną do wypłaty pensji podwładnego jego małżonkowi może stanowić, w opisanej sytuacji, art. 29 k.r.i.o. W świetle tego przepisu, w razie przemijającej przeszkody, która dotyczy jednego z małżonków pozostających we wspólnym pożyciu, ten drugi może za niego działać w sprawach zwykłego zarządu – w szczególności bez pełnomocnictwa pobierać przypadające należności, chyba że sprzeciwia się temu małżonek, którego przeszkoda dotyczy. Względem osób trzecich sprzeciw jest skuteczny, jeżeli był im wiadomy.

Trzy warunki

Aby zatem pracodawca mógł przekazać pensję pracownika jego małżonkowi bez obaw o narażenie się na ewentualne pretensje zatrudnionego, gdy małżonek ten nie dysponuje sądowym nakazem zapłaty ani umocowaniem do odbioru pieniędzy, muszą być łącznie spełnione następujące warunki:

1. pracownik doznał przemijającej przeszkody w odbiorze pensji, np. w dniu wypłaty zachorował i nie mógł osobiście odebrać pieniędzy (przy założeniu, oczywiście, że pobory nie wpływają na jego konto),

2. małżonkowie pozostają we wspólnym pożyciu, a więc nie ma między nimi separacji faktycznej ani, tym bardziej, formalnej; nie są także w trakcie rozwodu,

3. podwładny nie sprzeciwił się temu – przy czym sprzeciw musi być wyraźny, domniemanie przemawia bowiem za jego brakiem.

Jeżeli więc do pracodawcy zgłosi się małżonek podwładnego, który będzie domagał się przekazania do jego rąk uposażenia żony/męża, ale nie przedstawi stosownego orzeczenia sądu ani upoważnienia, wówczas szef – dla swojego bezpieczeństwa – powinien upewnić się, czy ziściły się, wskazane w art. 29 k.r.i.o., przesłanki do dokonania takiej wypłaty. W tym celu może np. przeprowadzić rozmowę z pracownikiem, z przebiegu której sporządzi notatkę służbową >patrz wzór notatki służbowej. Wystarczy, że etatowiec oświadczy, że nie życzy sobie, aby jego pieniądze trafiły do rąk małżonka, a wtedy pensji na pewno nie można przekazać żonie czy mężowi. W przeciwnym wypadku pracodawca narazi się na zarzut, że dokonał wypłaty do rąk osoby nieuprawnionej i może ponieść z tego tytułu określone konsekwencje finansowe – choćby w postaci obowiązku wypłaty, po raz drugi, tego samego wynagrodzenia.

Autorka jest adwokatem

podstawa prawna: art. 86 § 3 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (tekst jedn. DzU z 2016 r., poz. 1666 ze zm.)

podstawa prawna: art. 28-29, art. 31 § 2 pkt 1, art. 33 pkt 7 ustawy z 25 lutego 1964 r. – Kodeks rodzinny i opiekuńczy (tekst jedn. DzU z 2017 r., poz. 682)

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL