Fundusz Pracy: Firmy dopłacą do żłobków

aktualizacja: 20.04.2017, 07:39
Foto: Fotorzepa, Sławomir Mielnik

Już od przyszłego roku ma być więcej placówek. Mają być też o połowę tańsze.

REDAKCJA POLECA
07.04.2017
Przedszkole dla 6-latków bez opłat
22.03.2017
Opłaty za samorządowe żłobki bez VAT
09.03.2017
VAT: firma nie odliczy wydatków na zakładowy żłobek - wyrok WSA w Warszawie
23.02.2017
TK: niekonstytucyjny przepis ws. opłat za przedszkola dzieci dyplomatów
Kariera.pl
Menedżer nie musi być wiecznie lojalny wobec dawnej firmy
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!

Rodzic ma płacić za żłobek nie 990 zł, ale najwyżej 450 zł. Takie zmiany szykuje Ministerstwo Rodziny. Ma przybyć też miejsc opieki. Jest ich ok. 100 tys. Resort chce tę liczbę podwoić. Minister Elżbieta Rafalska na środowym śniadaniu prasowym potwierdziła, że środki na rozwój miejsc opieki żłobkowej po części będą pochodzić z Funduszu Pracy. Ułatwią powrót matek do pracy, a więc służyć będą ich aktywizacji zawodowej.

Innego zdania są pracodawcy.

– Z Funduszu Pracy można by dofinansowywać przeszkolenie i zatrudnianie opiekunów w żłobkach. Nie można natomiast finansować infrastruktury żłobkowej ani dopłacać rodzicom do czesnego – uważa prof. Jacek Męcina, ekspert Konfederacji Lewiatan.

Chodzi o środki, które pracodawcy odprowadzają od każdego pracownika w wysokości 2,45 proc. podstawy wymiaru składki na ubezpieczenie społeczne. Zgodnie z ustawą o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy mają być przeznaczane m.in. na zasiłki dla bezrobotnych, prace interwencyjne, szkolenie i przekwalifikowywanie bezrobotnych, rozwój poradnictwa i badania rynku pracy.

Profesor Męcina przyznaje, że gdy będzie więcej żłobków, kobietom łatwiej będzie wrócić do pracy. Pieniądze na żłobki powinny jednak pochodzić z budżetu ministerstwa, tak jak te na przedszkola są w gestii resortu edukacji narodowej. A sprawa przeznaczenia środków z Funduszu Pracy na opiekę żłobkową powinna być przedyskutowana na forum Rady Dialogu Społecznego.

– Nie jest tak, że jeśli mamy niskie bezrobocie, możemy zaprzestać aktywizacji zawodowej, a środki z Funduszu Pracy przeznaczać na inne cele. Szczególnie wspieranie zatrudnienia osób długotrwale pozostających bez pracy wychodzi nam nie najlepiej – podkreśla prof. Męcina.

Zmiany wejdą w życie najprawdopodobniej od stycznia 2018 r.

– Chcemy zamknąć lukę między końcem urlopu rodzicielskiego a wiekiem przedszkolnym. Chcemy zapewnić miejsca opieki dla 30 proc. wszystkich dzieci, bo nie każdy rodzic chce z nich korzystać – twierdzi wiceminister Bartosz Marczuk.

Resort chce też zwiększyć liczbę dzieci przypadającą na jednego opiekuna. Teraz na jednego przypada ośmioro. Po zmianach może 10, a nawet 12 podopiecznych.

– Do żłobka są zapisywane najczęściej dzieci nieco starsze, nie kilkumiesięczne – uważa minister Rafalska. Jej zdaniem nie potrzebują oddzielnej sypialni. W żłobku wystarczy więc jedna.

masz pytanie, wyślij e-mail do autorki: k.wojcik@rp.pl

POLECAMY

KOMENTARZE