Płace

Brak 13 zł za godzinę na umowie zleceniu to nie zawsze wykroczenie

Wywiązywanie się z wypłaty minimalnej stawki godzinowej zleceniobiorcom kontroluje PIP.
123RF
W 2017 r. zleceniobiorcy i świadczący usługi mają gwarantowane wynagrodzenie nie niższe niż 13 zł za godzinę. Zatrudniający rozlicza je na podstawie informacji o liczbie godzin przepracowanych w danym miesiącu. Kara grzywny do 30 tys. zł nie grozi płatnikowi, gdy wstrzymanie wypłaty uzasadnia nieotrzymanie takiej informacji.

Od 1 stycznia 2017 r. osoby świadczące pracę na podstawie umów zlecenia oraz wykonujące usługi otrzymały ustawową gwarancję minimalnego wynagrodzenia godzinowego. Tym samym umowy powinny być tak ukształtowane, aby ustalona w nich wysokość wynagrodzenia korespondowała z godzinową stawką minimalną, której wysokość w 2017 r. ustalono na 13 zł. Pracobiorca ma gwarancję wynagrodzenia minimalnego, nawet gdy zawarta umowa nie zawiera stosownych postanowień.

Aby chronić zleceniobiorców i świadczących usługi, wprowadzono odpowiedzialność z tytułu wypłacania wynagrodzenia niższego niż wynikające z godzinowej stawki minimalnej. Zgodnie z nowymi przepisami, kto, będąc przedsiębiorcą lub działając w imieniu przedsiębiorcy albo innej jednostki organizacyjnej, wypłaca przyjmującemu zlecenie lub świadczącemu usługi wynagrodzenie za każdą godzinę wykonania zlecenia lub świadczenia usług w wysokości niższej niż obowiązująca wysokość minimalnej stawki godzinowej, podlega karze grzywny od 1000 zł do 30 000 zł.

Choć z przepisu bezpośrednio wynika, że wykroczeniem jest wypłata wynagrodzenia poniżej stawki godzinowej, należy przyjąć, że jest nim również zupełne zaniechanie wypłaty. Czy jednak każdy przypadek niewypłacenia wynagrodzenia należy rozpatrywać w kategoriach wykroczenia?

Podstawą do wypłaty umówionego wynagrodzenia jest informacja o liczbie przepracowanych godzin. Sposób przekazania tej informacji powinna określać umowa, przy czym może to być dowolna forma – mail, ewidencja papierowa przekazywana podmiotowi zlecającemu czy ewidencja prowadzona przez zleceniodawcę, w której zleceniobiorca wpisuje co miesiąc liczbę przepracowanych godzin. Jeśli strony nie określą w umowie sposobu przekazania informacji o liczbie godzin, przyjmujący zlecenie lub świadczący usługę powinien ją przekazać w formie pisemnej, elektronicznej lub dokumentowej.

Co istotne, zatrudniający powinien otrzymać informację o liczbie przepracowanych godzin z odpowiednim wyprzedzeniem, aby mógł naliczyć i terminowo wypłacić umówione wynagrodzenie. Problem w tym, że przepisy nie rozstrzygają, co w sytuacji, gdy zleceniobiorca nie przekaże terminowo tej informacji, a kontakt z nim jest z jakichś względów niemożliwy. Co w takim przypadku powinien zrobić albo czego nie powinien robić zatrudniający?

Choć przepisy zawierają lukę w tej kwestii, należy przyjąć, że brak przekazania informacji o liczbie godzin powoduje możliwość wstrzymania wypłaty wynagrodzenia – niezależnie od tego, czy upłynął umówiony termin jego wypłaty, czy też nie. Wydaje się, że zleceniodawca może wstrzymać wypłatę wynagrodzenia do czasu, aż otrzyma informację o liczbie przepracowanych godzin.

Zaniechanie wypłaty w przypadku nieprzekazania takiej informacji dotyczy zarówno wynagrodzenia minimalnego, jak i w wyższej wysokości, na jaką strony się umówiły. Takiego postępowania nie można jednak kwalifikować w kategoriach wykroczenia, ponieważ zleceniobiorcy nie można przypisać winy. Brak wypłaty wynagrodzenia będzie tu usprawiedliwiony okolicznościami.

Należy przyjąć, że zaniechanie wypłaty wynagrodzenia do czasu otrzymania informacji o liczbie przepracowanych godzin dotyczy każdego przypadku braku przekazania tej informacji. Jeżeli jednak chodzi tylko o np. część miesiąca lub konkretny dzień, konieczna jest wypłata wynagrodzenia w zakresie, w jakim zleceniobiorca posiada informacje o przepracowanych godzinach. Nie ma wówczas mowy o całkowitym wstrzymaniu wypłaty wynagrodzenia.

Autor jest prawnikiem, ekspertem prawa pracy

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL