Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Piłka ręczna

MŚ piłkarek ręcznych: Polska Węgry 28:31

PAP/Marcin Bielecki
Polki przegrały w Bietigheim-Bissingen z Węgierkami 28:31 (11:13) w swoim czwartym, przedostatnim meczu grupy B mistrzostw œwiata piłkarek ręcznych, które odbywajš się w Niemczech. Biało-czerwone straciły szanse na awans do 1/8 finału.

Polki przegrały w Bietigheim-Bissingen z Węgierkami 28:31 (11:13) w swoim czwartym, przedostatnim meczu grupy B mistrzostw œwiata piłkarek ręcznych, które odbywajš się w Niemczech. Biało-czerwone straciły szanse na awans do 1/8 finału.

Po zwycięstwie Polek nad Szwecjš 33:30 i porażkach z Czechami 25:29 i obrońcš tytułu Norwegiš 20:35, ich mecz z Węgierkami miał zadecydować, która z tych drużyn będzie dalej rywalizować o medale. Po pierwszej w miarę wyrównanej połowie nadzieje na awans prysły w drugiej, w której biało-czerwone zupełnie się pogubiły.

Polki zaczęły w miarę dobrze i po golach Kingi Achruk i Moniki Kobylińskiej prowadziły 2:0. Jednak doœć szybko rywalki, prowadzone przez jednš z najlepszych szczypiornistek œwiata Anitę Goerbicz, zniwelowały straty.

Gra się toczyła praktycznie bramka za bramkę, ale w 15. minucie Węgierki, których szkoleniowcem jest były selekcjoner reprezentacji Polski Kim Rasmussen, po raz pierwszy wygrywały w tym pojedynku (7:6). Stało się tak po pięciu minutach bez gola w wykonaniu biało-czerwonych.

Drużyna Krowickiego raziła przede wszystkim wyjštkowš nieskutecznoœciš w ataku. Pomimo kilku udanych interwencji Adrianny Płaczek koleżanki były bardzo nieporadne w ofensywie. Węgierska bramkarka miała dużo mniej udanych interwencji, ale rzuty w jej kierunku były często niecelne, trafiały w słupki lub poprzeczkę.

W 16. min po bramkach Karoliny Kudłacz-Gloc i Kingi Grzyb Polki po raz ostatni objęły prowadzenie (8:7). Potem były jednak znów bardzo nieskuteczne. Nie wykorzystywały rzutów karnych i gry w przewadze dwóch zawodniczek.

W cišgu niespełna kwadransa przed przerwš Polski zespół, który na poprzednich MŒ dwukrotnie zajmował czwarte miejsce, zaliczył zaledwie trzy trafienia, ale strata przed drugš połowš nie była jeszcze tak duża - 11:13.

Po zmianie stron zdenerwowane Polki zupełnie nie mogły odnaleŸć swojego rytmu gry. Przeciwniczki natychmiast odskoczyły na 16:11, a potem już tylko sukcesywnie powiększały przewagę, która doœć szybko urosła do oœmiu bramek 24:16.

Krótko po tym, w 45. min, na boisku doszło do nieprzyjemnej sytuacji, kiedy w ferworze walki Kudłacz-Gloc została uderzona w twarz i potrzebna była pomoc medyczna. Za to zagranie Anett Kisfaludy otrzymała czerwonš kartkę. Kapitan polskiej drużyny potem jeszcze wróciła do gry (w 55. min), ale nie była w stanie odmienić losów spotkania.

W ostatnich minutach rozluŸnione wysokim prowadzeniem Madziarki pozwoliły przeciwniczkom na częœciowe zniwelowanie strat, ale nic już nie mogło im odebrać zwycięstwa.

Polska - Węgry 28:31 (11:13). 

Polska: Adrianna Płaczek, Weronika Gawlik – Karolina Kudłacz-Gloc 8, Kinga Achruk 6, Kinga Grzyb 4, Monika Kobylińska 4, Katarzyna Janiszewska 3, Joanna Drabik 2, Romana Roszak 1, Sylwia Lisewska, Joanna Szarawaga. 

Węgry: Blanka Biro – Aniko Kovacsics 8, Anita Goerbicz 5, Bernadett Bodi 5, Nadine Schatzl 4, Kinga Klivinyi 3, Anett Kisfaludy 2, Klara Szekeres 1, Noemi Hafra 1, Szandra Zacsik 1, Viktoria Lukacs 1, Zita Szucsanszki, Szabina Mayer, Rea Meszaros, Anna Kovacs.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL