Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Piłka nożna

Szczepłek: Koniec absurdu

PAP, Bartłomiej Zborowski
Legia wraca na szczyt. Jej mecz z Pogoniš był dobry, bo obydwie drużyny wiedziały, czego chcš, a Legia dšżyła do celu z wiarš, że któryœ atak wreszcie zakończy się powodzeniem. Michał Kucharczyk w roli wysuniętego napastnika zagrał popisowo.

Pogoń nie sypała przed bramkš szańców, wysyłała na front szybkie małe oddziały – a nuż uda im się coœ ustrzelić. Nic z tego. Spas Delew, który kilka dni temu zdobył dwa gole dla Bułgarii w meczu z Holandiš, w Warszawie nie był nawet w stanie naładować karabinu. Wprawdzie dowódca legijnej reduty Michał Pazdan trafił do lazaretu, ale wylizał się z ran Jakub RzeŸniczak i przejšł obowišzki towarzysza z okopów. Obydwaj dowódcy Jacek Magiera i Kazimierz Moskal sami znajš zapach prochu, bo każdy z nich spędził wiele lat na frontach ekstraklasy. Darzš się szacunkiem, bo dobrze wiedzš, na czym ta robota polega.

Tak sobie żartuję, używajšc terminologii militarnej, ale końcówka rozgrywek będzie starciem, z którego wielu wyjdzie poobijanych. Byłaby jeszcze bardziej emocjonujšca, gdyby nie system rozgrywek. Nikt mnie nie przekona do podziału punktów i na szczęœcie 6 kwietnia, dzień po prawdopodobnym wyborze na członka Komitetu Wykonawczego UEFA, Zbigniew Boniek zaproponuje Ekstraklasie SA powrót do starego systemu. Czyli absurd się skończy. Podczas meczu z Legiš kontuzji doznał bramkarz Pogoni Jakub Słowik. Sędzia przerwał mecz, piłkarze obydwu drużyn zgodnie wołali lekarza. Tyle że Pogoń lekarza nie miała. Magiera zaproponował więc Moskalowi pomoc lekarza Legii. Dr Maciej Tabiszewski zrobił swoje, a w przerwie zszywał ranę. Przed miesišcem, kiedy podczas meczu Cracovia – Arka kontuzję odniósł obrońca z Gdyni Adam Marciniak, łuk brwiowy zszywał mu lekarz Cracovii. Takie sš powinnoœci lekarzy, tak każe duch fair play, ale dlaczego obracajšce milionami kluby nie zabierajš na wyjazdowe mecze lekarzy, to już inna sprawa.

A teraz krótko o historii. 90 lat temu, 3 kwietnia 1927 roku, rozegrano w Polsce pierwsze mecze ligowe. Wczeœniej przez pięć sezonów wyłaniano mistrza Polski w turniejach pomiędzy mistrzami okręgów.

Kibice narzekali, ponieważ w niektórych okręgach (zwłaszcza krakowskim) drużyny z dalszych miejsc były lepsze od mistrzów lubelskiego, łódzkiego czy wileńskiego. Narzekały też kluby i utworzenie Ligi Polskiej stanowiło wotum nieufnoœci wobec PZPN, którego prezes dr Edward Cetnarowski łšczył tę funkcję z prezesurš Cracovii i był przeciwny lidze. W pierwszym sezonie Cracovia nie wzięła więc udziału w rozgrywkach. Po zamachu majowym Józefa Piłsudskiego wzrosła pozycja wojska, nic więc dziwnego, że głównš rolę przy tworzeniu ligi odgrywała WKS Legia. Jej prezes, wiceminister spraw wojskowych generał Roman Górecki, został wybrany na pierwszego przewodniczšcego ligi. W styczniu 1928 roku na zjeŸdzie PZPN szefem zwišzku został generał Władysław Bończa-Uzdowski. Kraków nie tylko stracił prezesa, ale i przestał być siedzibš PZPN. Od roku 1928 jest nim stolica.

Mecze w drugiej połowie lat dwudziestych stały się ciekawsze, co wynikało w dużym stopniu ze zmiany przepisu o spalonym. Zwiększyła się frekwencja, do klubowych kas napływało więcej pieniędzy, a piłkarze, mimo że formalnie byli amatorami, mogli liczyć na rozmaite gratyfikacje. W pierwszej kolejce ligowej zmierzyły się ze sobš: Warszawianka – Legia (na boisku Agrykoli), Warta Poznań – Czarni Lwów, TKS Toruń – Polonia Warszawa, 1. FC Katowice – Ruch Wielkie Hajduki, Jutrzenka Kraków – Wisła Kraków, Pogoń Lwów – Hasmonea Lwów, Klub Turystów ŁódŸ – ŁKS ŁódŸ. Dziœ w ekstraklasie zostało trzech założycieli ligi: Legia, Wisła i Ruch. Pierwszym mistrzem Polski wyłonionym w rozgrywkach ligowych została Wisła. Š?

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL