Adam Nawałka podejmuje decyzje przed meczem z Czarnogórą

aktualizacja: 20.03.2017, 19:20
Grzegorz Krychowiak: kiedyś jeden z liderów reprezentacji, dziś proble...
Grzegorz Krychowiak: kiedyś jeden z liderów reprezentacji, dziś problem.
Foto: Fotorzepa, Piotr Nowak

Selekcjoner przed niedzielnym meczem z Czarnogórą musi się zastanowić, jak wykorzystać Grzegorza Krychowiaka i Arkadiusza Milika.

REDAKCJA POLECA
20.03.2017
Lukas Podolski kończy reprezentacyjną karierę
20.03.2017
Liga francuska: PSG - Olympique Lyon 2:1
20.03.2017
Kadra rozpoczęła zgrupowanie przed Czarnogórą
17.03.2017
El. MŚ 2018: Reprezentacja Polski na mecz z Czarnogórą
Kariera.pl
Kiedy mam prawo do pierwszego urlopu?
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!

Adam Nawałka zakazuje używać w tym kontekście słowa „problem". On go nie widzi, to dla niego tylko „zadanie do rozwiązania". Zresztą wcale niejedyne.

Co począć z Grzegorzem Krychowiakiem? To pytanie przewija się od początku sezonu. Sytuacja Polaka w Paris Saint-Germain jest znana – nie wywalczył sobie miejsca w pierwszym składzie mistrza Francji, choć jeszcze latem wszystko wskazywało na to, że ten transfer będzie idealnym rozwiązaniem dla defensywnego pomocnika.

PSG zapłaciło za niego ponad 30 milionów euro, co uczyniło Krychowiaka najdroższym polskim zawodnikiem wszech czasów. Wracał do kraju, w którym się wychował, do miasta, które ukochał, do trenera Unaia Emery'ego, który w niego bezgranicznie wierzył.

A jednak mimo tych wszystkich przesłanek transfer okazał się dla Krychowiaka nieudany. Dlaczego nie gra, jest jasne dla wszystkich, którzy widzieli PSG chociażby w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów przeciwko Barcelonie.

Zespół Emery'ego nie potrzebuje defensywnego pomocnika, którego największymi zaletami są walka, nieustępliwość, czytanie gry i odbiór piłki. Każdy zawodnik środka pola w PSG musi też konstruować akcje ofensywne. Musi potrafić podać prostopadle do przodu, umieć dryblingiem zrobić przewagę w środku pola, a przede wszystkim grać szybko i jeszcze szybciej myśleć.

Krychowiak w tych elementach zrobił olbrzymi postęp w Hiszpanii. Sam zresztą mówił, że właśnie nauka gry ofensywnej była jednym z powodów transferu do Sevilli. Na PSG to jednak za mało. W tym sezonie wystąpił w zaledwie 11 meczach Ligue 1, do tego w sześciu spotkaniach Ligi Mistrzów. Ta statystyka nie wygląda zatrważająco – szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę, że był kontuzjowany i przez miesiąc nawet nie trenował. Diabeł tkwi jednak w szczegółach – wiele z tych spotkań to kilkuminutowe epizody. Jak chociażby 60-sekundowy występ na Camp Nou podczas słynnego – przegranego przez Francuzów 1:6 – rewanżu w Champions League.

Nawałka powtarzał na początku kadencji, że zawodnicy, którzy nie występują w klubach, nie mają szans na grę w kadrze. Na obecne zgrupowanie zaproszenia nie dostał chociażby Bartosz Kapustka – odkrycie Euro 2016 – który po transferze do Leicester nie jest w stanie się przebić do składu. Drużyna Nawałki nie jest jednak aż tak dobra, by mógł on pozwolić sobie na rezygnację z Krychowiaka – jednego z jej liderów.

Selekcjoner wprost tego nie chce powiedzieć, ale zawodnik PSG może być pewien występu w Podgoricy, oczywiście jeśli zdrowie pozwoli. – Krychowiaka darzę bardzo dużym zaufaniem – mówił jeszcze w niedzielę Nawałka. – Nie martwią mnie rzeczy, na które nie mam wpływu. Grzegorz był ważnym zawodnikiem i wierzę, że dalej będzie odgrywał taką rolę. Zobaczymy, jak będzie na treningach, oczywiście składu teraz nie podam, ale powtarzam, że mam ogromne zaufanie do Grzegorza.

Pytanie więc raczej nie brzmi: czy Krychowiak zagra, ale: ile czasu na boisku wytrzyma. Wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że spotkanie w Podgoricy będzie twarde i może stanowić wyzwanie pod względem fizycznym.

Kolejne zadanie, które musi rozwiązać Nawałka, to kwestia taktyki i ustawienia. To także związane jest z personaliami, a konkretnie z Arkadiuszem Milikiem. Napastnik Napoli, po tym jak zerwał więzadła krzyżowe, wyzdrowiał w ekspresowym tempie. Trenuje w klubie, gra jednak mniej niż przed kontuzją. Mnożą się pytania, czy nie wrócił zbyt szybko do treningu.

Jedni fachowcy – chociażby holenderscy – twierdzą, że nie ma szans tak poważnego urazu wyleczyć w tak krótkim czasie. Inni podkreślają jednak, że Milik został dopuszczony przez lekarzy do treningu, a przecież nikt nie ryzykowałby zdrowia zawodnika.

Lekarz reprezentacji Polski Jacek Jaroszewski twierdzi, że Milik został powołany jako pełnoprawny uczestnik zgrupowania, kandydat do gry, ale wszystkie te deklaracje zostaną zweryfikowane podczas treningów.

Milik miał niepodważalną pozycję w drużynie Nawałki, ale bez niego reprezentacja rozegrała kapitalny mecz w Bukareszcie, gdzie pokonała Rumunię 3:0. W tamtym spotkaniu Polacy mieli całkowitą kontrolę w środku pola, ani przez chwilę ich dominacja nie podlegała dyskusji. W dużej mierze dlatego, że obok Krychowiaka zagrał duet Karol Linetty – Piotr Zieliński, a Robert Lewandowski był jedynym napastnikiem. Zieliński w Bukareszcie rozegrał zresztą swój najlepszy mecz w kadrze.

Nawałka ma jednak wielką słabość do Milika. Ale jeśli faktycznie nie będzie on w stu procentach gotowy do gry, selekcjoner może jeszcze raz postawić na pomysł sprawdzony w Rumunii.

masz pytanie, wyślij e-mail do autora: piotr.zelazny@rp.pl

Komentarz dnia
Żródło: Rzeczpospolita

Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniana lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętę digitalizację, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Gremi Media SA. Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Gremi Media SA lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami "Regulaminu korzystania z artykułów prasowych" [Poprzednia wersja obowiązująca do 30.01.2017]. Formularz zamówienia można pobrać na stronie www.rp.pl/licencja.

POLECAMY

KOMENTARZE