Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Piłka nożna

Ekstraklasa: Piast - Pogoń 0:0

PAP
Piast Gliwice zremisował z Pogoniš Szczecin 0:0

Żółta kartka - Piast Gliwice: Radosław Murawski. Pogoń Szczecin: Adam Fršczczak.

Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Widzów 5 164.

Piast Gliwice: Jakub Szmatuła - Marcin Pietrowski, Uros Korun, Hebert, Patrik Mraz - Mateusz Mak, Radosław Murawski, Martin Bukata, Kamil Vacek (90+3. Gerard Badia) - Martin Nespor (67. Bartosz Szeliga), Josip Barisic (78. Kornel Osyra).

Pogoń Szczecin: Jakub Słowik - Sebastian Rudol, Jakub Czerwiński, Jarosław Fojut, Mateusz Lewandowski - Adam Fršczczak, Mateusz Matras, Ricardo Nunes (56. Adam Gyursco), Rafał Murawski, Takafumi Akahoshi (83. Dawid Kort) - Wladimer Dwaliszwili (56. Łukasz Zwoliński).

Liderujšcy tabeli Piast Gliwice bezbramkowo zremisował na własnym stadionie z Pogoniš Szczecin w pištkowym meczu 23. kolejki.

W pištek na Œlšsk wróciła zima, toteż mecz rozegrany został na nieco naœnieżonej zielono-białej murawie. W tych grzšskich warunkach trudno było o techniczne popisy, piłkarzom pozostała walka. Czasem również z piłkš płatajšcš im psikusy. W pierwszej połowie pojedynków, także w sensie dosłownym, było sporo. Sytuacji podbramkowych za to brakowało.

Nieprzyjemna pogoda nie odstraszyła kibiców. Stawiła się też solidna grupa sympatyków zespołu goœci.

"Dwa miesišce odpoczywaliœcie, teraz czas, żeby się wydzierać" - zachęcał - z powodzeniem - "wodzirej" prowadzšcy doping gospodarzy.

Po 30 minutach "oko w oko" z bramkarzem gospodarzy znalazł się napastnik Pogoni Vladimir Dwaliszwili, podał do Adama Fršczczaka i skończyło się tylko rzutem rożnym.

W odpowiedzi mocno z rzutu wolnego uderzył Patrik Mraz, a bramkarz goœci pewnie interweniował przy pierwszym w tym meczu celnym strzale. Na tym piłkarskie emocje przed przerwš się wyczerpały.

Osiem minut po zmianie stron odbyła się krótka "kosmetyka" boiska przy pomocy łopat do odgarniania œniegu. Trener goœci Czesław Michniewicz chwile póŸniej zdecydował się na dwie zmiany, a gliwiczanie kilka razy zmusili do dużego zaangażowania szczecińskš defensywę. W 62. minucie głowš z bliska strzelił Martin Nespor, tym razem niebezpieczeństwo zażegnał bramkarz przyjezdnych. Wygrał też pojedynek sam na sam z Bartoszem Szeligš w kolejnej akcji Piasta.

Gospodarze atakowali, bo po wyjazdowym remisie z Górnikiem Łęczna tydzień wczeœniej, ich liderowanie stawało się coraz bardziej zagrożone. Bezskutecznie, bo zespół trenera Michniewicza nie popełnił już błędów w obronie i wywalczył na wyjeŸdzie punkt.

Po meczu powiedzieli:

Czesław Michniewicz (trener Pogoni): "Nie było to wielkie widowisko, bo nie mogło być. Warunki do gry były bardzo trudne, trzeba się było do nich dostosować. Po jednej stronie boiska nie dało się grać. Musieliœmy stosować proste œrodki, długie podania w pole karne. Oba zespoły grały zresztš podobnie. To był zacięty mecz. Graliœmy z liderem, który jest już pewny miejsca w czołowej ósemce. Nasz plan był niezły, ale efekty nie sš doskonałe. Mamy po dwóch kolejkach cztery punkty i to niezły wynik. Ważne też, że nikt dzisiaj nie nabawił się kontuzji".

Radoslav Latal (trener Piasta): "Chcieliœmy dziœ oczywiœcie wygrać, ale warunki były bardzo trudne, wszyscy widzieli w jakim stanie była murawa. Rywal był bardzo wymagajšcy, przyjechał po jeden punkt, w wyjœciowym składzie miał siedmiu obrońców i trudno się było przez to przebić. Pierwsza połowa była zła w naszym wykonaniu. Za mało graliœmy piłkš. W drugiej połowie było lepiej, ale warunki bardziej jednak sprzyjały obronie niż atakowi. Mieliœmy swoje okazje bramkowe, próbowaliœmy wszystkiego, +rozcišgaliœmy+ grę, wszedł Kornel Osyra aby wygrywać pojedynki z wysokimi obrońcami Pogoni. Mamy jeden punkt i gramy dalej".

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL