Piłka nożna

LM: Trzy minuty wstrząsnęły Londynem. Juventus gra dalej!

AFP
Niepokonany w tym sezonie na własnym stadionie Tottenham Hotspur w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów przegrał z Juventusem Turyn 1:2 - i w ćwierćfinale zagrają mistrzowie Włoch.

W pierwszym meczu tych drużyn padł remis 2:2 i to drużyna z Londynu znajdowała się przed rewanżem w lepszej sytuacji (do awansu wystarczał jej remis 0:0 lub 1:1).

Juventus nie zaczął meczu dobrze, od początku spotkania przewagę osiągnął Tottenham, który udokumentował ją w 39 minucie golem Son Heung-Mina. Na przerwę "Koguty" schodziły prowadząc 1:0.

W drugiej połowie aż do 65 minuty nic nie wskazywało na to, że Juventus będzie w stanie odwrócić losy meczu. Jednak w 64 minucie po podaniu Samiego Khediry (choć zawodnik prawdopodobnie próbował strzelać) wyrównującego gola zdobył Gonzalo Higuain.

Trzy minuty później doskonałe podanie z głębi pola otrzymał Paulo Dybala. Zawodnik wyszedł sam na sam z bramkarzem Tottenhamu Hugo Llorisem i nie dał mu szans - po mocnym i precyzyjnym strzale piłka zatrzepotała w siatce.

Tottenham próbował jeszcze doprowadzić do wyrównania, najbliżej tego był Harry Kane, który w 87. minucie trafił w słupek po uderzeniu głową (napastnik był na spalonym, nie odgwizdanym jednak przez prowadzącego zawody polskiego arbitra Szymona Marciniaka).

Ostatecznie mecz zakończył się zwycięstwem Juventusu - i to mistrzowie Włoch zagrają w ćwierćfinale.

Całe spotkanie na ławce rezerwowych "Starej Damy" przesiedział Wojciech Szczęsny.

W drugim środowym meczu 1/8 finału LM Manchester City niespodziewanie przegrał u siebie z FC Basel 1:2 - ale dzięki zwycięstwu 4:0 w pierwszym meczu awansował dalej.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL