Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Piłka nożna

Ekstraklasa piłkarska - Lechia - Jagiellonia 3:3

PAP/Jan Dzban
W ostatnim meczu dziewištej kolejki piłkarskiej ekstraklasy Lechia zremisowała na własnym stadionie z Jagielloniš Białystok 3:3 (1:2). Gospodarze przegrywali już 1:3, ale zdołali odrobić straty, a wyrównujšcš bramkę zdobył w trzeciej minucie doliczonego czasu gry Marco Paixao. Białostoczanie przerwali jednak serię pięciu porażek z gdańskš drużynš, w których stracili aż 16 goli, a strzelili jednego.

„Jaga” nadal jest również jedynš w tym sezonie drużynš w ekstraklasie bez porażki na wyjeŸdzie (w pięciu spotkaniach zdobyła 11 punktów), natomiast Lechia jednš z trzech, obok Pogoni Szczecin i Cracovii, która nie odniosła jeszcze zwycięstwa na własnym boisku.

Spotkanie rozpoczęło się bardzo dobrze dla gospodarzy, którzy już w 11. minucie objęli prowadzenie. Najpierw błšd popełnił Nemanja Mitrovic, po którym gospodarze mieli rzut rożny i po doœrodkowaniu Rafała Wolskiego Błażej Augustyn, pomimo asysty dwóch defensorów rywali, głowš z bliska umieœcił piłkę w siatce.

Gol nie podziałał jednak na gdańskš drużynš mobilizujšco. Lechiœci sprawiali wrażenie usatysfakcjonowanych z wyniku 1:0 i w wolnym tempie rozgrywali swoje akcje, natomiast ataki goœci, zwłaszcza lewš stronš, były coraz groŸniejsze. I po jednym z nich, w 24. minucie, zawodnicy „Jagi” doprowadzili, po samobójczym trafieniu Augustyna, do remisu. Po doœrodkowaniu Fedora Cernycha i niefortunnym wœlizgu œrodkowego obrońcy "biało-zielonych" piłka przeleciała nad interweniujšcym Dusanem Kuciakiem. Na to podanie czekał Cillian Sheridan, który mógł zapisać tego gola na swoje konto, ale pozwolił piłce spokojnie wpaœć do siatki.

Pięć minut póŸniej było już 2:1 dla drużyny z Białegostoku. Tym razem œwietnym prostopadłym podaniem popisał się Martin Pospisil, a Przemysław Frankowski, notabene wychowanek Lechii, przelobował Kuciaka. Inna sprawa, że w tej sytuacji nie popisali się œrodkowi obrońcy gospodarzy.

Także poczštek drugiej połowy należał do przyjezdnych, którzy w 49. minucie podwyższyli prowadzenie. Stratę zanotował Mato Milos, następnie Jakub Wawrzyniak pozwolił Frankowskiemu na dogranie z prawej strony, a Cernych, którego nie upilnował Milos, po raz trzeci pokonał golkipera miejscowych. A właœnie Litwin zdobył dla Jagiellonii jedynš bramkę w pięciu ostatnich meczach z gdańszczanami.

W 52. minucie trener Lechii Piotr Nowak zdecydował się od razu na dwie zmiany – na boisku pojawili się skrzydłowi Joao Oliveira oraz Romario Balde i w 59. minucie po rajdzie tego drugiego lewš flankš Marco Paixio (w poprzednim sezonie strzelił „Jadze” pięć goli) z dwóch metrów umieœcił piłkę w pustej siatce.

PóŸniej dwa razy swój zespół od utraty bramki uratował Kuciak. W 72. minucie Słowak wygrał pojedynek sam na sam z Arvydasem Novikovasem, a za chwilę w œwietnym stylu obronił uderzenie z rzutu wolnego innego rezerwowego rywali Łukasza Sekulskiego.

 

Lechia zdołała jednak wywalczyć punkt. W trzeciej minucie doliczonego czasu po centrze z lewej strony Jakuba Wawrzyniaka Marco Paixao efektownš główkš doprowadził do remisu.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL