Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Piłka nożna

Ekstraklasa piłkarska: Lech - Zagłębie 1:1

PAP
Lech Poznań zremisował z KGHM Zagłębie Lubin 1:1 (0:0)

Bramki: 1:0 Mario Situm (53), 1:1 Alan Czerwiński (81).

Żółta kartka - Lech Poznań: Maciej Gajos, Łukasz Trałka. KGHM Zagłębie Lubin: Daniel Dziwniel.

Sędzia: Szymon Marciniak (Płock). Widzów 15 121.

Lech Poznań: Matus Putnocky - Emir Dilaver, Nikola Vujadinovic, Rafał Janicki, Wołodymyr Kostewycz - Maciej Makuszewski, Maciej Gajos (82. Mihai Radut), Radosław Majewski (90. Nicklas Barkroth), Łukasz Trałka, Mario Situm (71. Kamil JóŸwiak) - Christian Gytkjaer.

KGHM Zagłębie Lubin: Martin Polacek - Alan Czerwiński, Lubomir Guldan, Bartosz Kopacz, Jarosław Jach, Daniel Dziwniel (78. Sasa Balic) - Filip Jagiełło (68. Bartłomiej Pawłowski), Filip Starzyński, Jarosław Kubicki - Arkadiusz WoŸniak, Jakub Œwierczok (74. Adam Buksa).

Starcie w Poznaniu pomiędzy czwartym w tabeli Lechem a liderem ekstraklasy Zagłębiem okreœlane było jako hit 5. kolejki. Mecz czołowych zespołów mógł się podobać tylko w drugiej połowie, goœcie w końcówce spotkania doœć szczęœliwie wyrównali, dzięki czemu utrzymali miano niepokonanej drużyny w tym sezonie.

W stolicy Wielkopolski po odpadnięciu "Kolejorza" z Ligi Europejskiej i Pucharu Polski panuje spore rozczarowanie. Zaufanie kibiców piłkarze mogš odzyskać tylko dobrymi wynikami w ekstraklasie, a remis z Zagłębiem takim rezultatem nie był. Po ostatnim gwizdku Szymona Marciniaka na trybunach rozległy się gwizdy.

W pierwszej połowie tempo spotkania mogło się podobać, lecz okazji bramkowych było jak na lekarstwo. Lechici najlepsze mieli nie po własnych zagraniach, ale po kiksach defensywy goœci. Dwukrotnie Christian Gytkjaer mógł skorzystać z prezentu rywali – w pierwszej sytuacji minimalnie szybszy był Martin Polacek, a w 37. minucie przejšł piłkę w polu karnym i z ostrego kšta strzelił wzdłuż bramki. Niewykluczone też, że szukał partnerów z drużyny, ale żadnego z lechitów tam nie było.

Lubinianie przyjęli postawę wyczekujšcš. Nie kwapili się do bardziej zdecydowanych ataków, a większy nacisk kładli na obronę i wyeliminowanie ofensywnych atutów gospodarzy. Zagłębie rzadko goœciło pod bramkš Matusa Putnocky’ego, ale było bliższe objęcia prowadzenie niż Lech. Jakub Œwierczok odebrał piłkę Emirowi Dilaverowi, uderzył z ponad 20 metrów, jednak poprzeczka uratowała poznaniaków od straty gola.

Na poczštku drugiej odsłony gospodarze po precyzyjnym strzale Mario Situma zza pola karnego objęli prowadzenie. Chorwat, który zaliczył pierwszego gola w polskiej ekstraklasie, szybko wyjšł piłkę z siatki, włożył jš pod koszulkę i wkładajšc kciuk do buzi oznajmił œwiatu, że wkrótce zostanie ojcem.

Po chwili mogło być 2:0, ale tym razem Polacek stanšł na wysokoœci zadania i wybił piłkę na rzut rożny. Strata bramki nie wpłynęła na postawę lubinian, którzy nadal grali mało kreatywnie w ataku. Tylko raz po kontrataku Bartłomiej Pawłowski nie zdšżył do ostatniego podania.

A Lech wcišż nadawał ton wydarzeniom na boisku, choć gdy nadarzała się okazja, to starał się "ukraœć" cenne sekundy. Zanosiło się, że skromne prowadzenie lechici dowiozš do końca spotkania. Być może gra lubinian trochę uœpiła poznaniaków, w 81. minucie w polu karnym błšd popełnił Nikola Vujadinovic, a Alan Czerwiński z bliska pokonał Putnocky’ego.

 

Po meczu powiedzieli:

Piotr Stokowiec (trener Zagłębia): "Cieszę się, że rozegraliœmy dobry mecz i potrafiliœmy odpowiedzieć Lechowi, a to w piłce nożnej jest bardzo ważne. W końcówce mecz mógł się potoczyć w różne strony, bo mieliœmy okazje, ale Lech również. Po stracie bramki nie chciałem dokonywać od razu zmian, by nie obcišżać winš niektórych zawodników. Natomiast te zmiany ożywiły grę i drużynę. Przetrwaliœmy momenty, kiedy Lech miał optycznš przewagę, były też chwile, w których mogliœmy lepiej się zachować, ale daleki jestem od grymaszenia.

- To cenny punkt dla nas, udowodniliœmy, że Zagłębie potrafi grać i zaczyna pokazywać swój styl. Staraliœmy się włożyć w ten mecz dużo agresji, biegania, ale też sporo jakoœci. Na razie o celach nie chcę mówić, one zwykle wiosnš się zarysujš. Teraz chcemy przede wszystkim cieszyć oko kibica i mieć satysfakcję, że się rozwijamy.

Nenad Bjelica (trener Lecha Poznań): "Myœlę, że dobrze zareagowaliœmy po porażce i słabym występie w Szczecinie. Nie było łatwo grać z takim rywalem jak Zagłębie, które w linii obrony ma pięciu zawodników. Pokazaliœmy dobre zaangażowanie od poczštku meczu, choć może brakowało sytuacji. Poczštek drugiej połowy był lepszy w naszym wykonaniu, a w końcówce drużynie zabrakło mocy i może koncentracji, ale to jest też efekt braku sił. Bramkę, którš Zagłębie zdobyło, to my podarowaliœmy. Lubinianie potrafiš jednak strzelić gola stwarzajšc jednš sytuację w całym spotkaniu. My tego jeszcze nie potrafimy".

ródło:

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL