Prenumerata 2018 już w sprzedaży - SPRAWDŹ!

Piłka nożna

Liga Mistrzów: FC Barcelona - Juventus Turyn 0:0. Włosi w półfinale

AFP
Piłkarze Juventusu Turyn awansowali do półfinału Ligi Mistrzów. W rewanżowym spotkaniu ćwierćfinałowym zremisowali na wyjeździe z FC Barcelona 0:0, a pierwszy mecz na własnym stadionie wygrali 3:0.

Barcelona była w trudnej sytuacji, bo pierwszy mecz przegrała we Włoszech 0:3. Przed środowym rewanżem piłkarze hiszpańskiej drużyny przypominali jednak rywalizację z Paris Saint Germain w poprzedniej rundzie, kiedy to "Duma Katalonii" przegrała na wyjeździe 0:4, a u siebie wygrała 6:1 i awansowała w niesamowitych okolicznościach.

Zespół Juventusu słynie jednak ze świetnej obrony i nie dał sobie strzelić nawet jednej bramki w tym dwumeczu. Szczególnie w drugiej połowie środowego spotkania Barcelona przystąpiła do zdecydowanych ataków, ale były one skutecznie rozbijane przez rywali. Tym samym awans Juventusu nawet przez chwilę nie był zagrożony.

Szansę na zostanie pierwszym zespołem, który w historii Champions League obroni trofeum ma Real Madryt. We wtorek "Królewscy" wyeliminowali Bayern Monachium. W pierwszym meczu mistrz Niemiec przegrał 1:2. W środowym rewanżu odrobił straty i doprowadził do dogrywki (jedną z bramek strzelił Robert Lewandowski z rzutu karnego). W dogrywce górą byli gospodarze, którzy ostatecznie wygrali 4:2. Pięć goli w tym dwumeczu zdobył Cristiano Ronaldo. 

Jednak węgierski sędzia Viktor Kassai poddany został dużej krytyce po tym spotkaniu. Wątpliwości wywołała m.in. druga żółta i w konsekwencji czerwona kartka dla Arturo Vidala w 84. minucie. Poza tym goście reklamowali pozycje spalone przy dwóch trafieniach Ronaldo. 

"Byliśmy blisko półfinału, ale zostaliśmy skrzywdzeni decyzjami arbitra. Wiem, że w piłce mogą czasem zdarzyć się błędy, ale nie seryjnie. Drugi i trzeci gol dla Realu to były oczywiste spalone. Występ sędziego był gorszy niż mojej drużyny" - powiedział po spotkaniu trener Bayernu Carlo Ancelotti.

Według hiszpańskich mediów złość piłkarzy mistrza Niemiec była tak duża, że wtargnęli do pomieszczenia zajmowanego przez sędziów. "W tunelu słychać było wrzaski, wtargnięto także do strefy, w której mogli przebywać tylko sędziowie. +Bohaterami+ tej sceny byli Lewandowski, Thiago Alcantara i Vidal. Ten ostatni później nawet nie zaprzeczał" - napisano na stronie internetowej dziennika "Marca". 

Jak zaznaczono, sytuację uspokoiła dopiero ochrona. Jednak przedstawiciele Bayernu stanowczo zaprzeczyli, jakoby Lewandowski i inni piłkarze wtargnęli do szatni arbitrów. 

Na ćwierćfinale debiutancki sezon w LM zakończyła ekipa Leicester City. Po porażce w Madrycie z Atletico 0:1 w ubiegłym tygodniu, "Lisy" ambitnie dążyły przed własną publicznością do odrobienia strat, ale losy awansu praktycznie rozstrzygnęły się w 26. minucie, kiedy głową do siatki trafił Saul Niguez. w 64. minucie wyrównał Jamie Vardy. Remis 1:1 okazał się zwycięski dla Atletico, które w półfinale Champions League zagra po raz trzeci w czterech ostatnich sezonach. 

Po raz pierwszy od 2003 roku w półfinałach zabraknie klubów z Anglii i Niemiec. Losowanie par zaplanowano na piątek. Finał zostanie rozegrany 3 czerwca w Cardiff.

Źródło:

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL