Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Piłka nożna

Legia wygrywa w Lubinie i awansuje na drugie miejsce w tabeli

PAP/ Maciej Kulczyński
Legia Warszawa nie miała łatwej przeprawy w Lubinie, ale ostatecznie zdołała wygrać z Zagłębiem 3:1. Premierowego gola w barwach stołecznej drużyny zdobył Sebastian Szymański, a jego zespół awansował na drugie miejsce w tabeli Lotto Ekstraklasy. Zagłębie jest szóste.

Oba zespoły zaczęły spotkanie wysokim pressingiem i gra toczyła się głównie w œrodku pola. Pierwsi przedrzeć się pod bramkę rywali i stworzyć groŸnš sytuację zdołali goœcie. Guilherme znalazł się sam w polu karnym, ale jego strzał był minimalnie niecelny. Kilka chwil póŸniej na uderzenie zza pola karnego zdecydował się Miroslav Radovic i Martin Polacek z wielkim trudem sparował piłkę na rzut rożny.

Lubinianie poważniej zagrozili bramce Arkadiusza Malarza dopiero po 20 minutach. Przy wyprowadzaniu piłki ta odbiła się od sędziego i trafiła pod nogi Łukasza Janoszki, który zdecydował się na strzał zza pola karnego i minimalnie chybił. Szansę na gola mieli również Łukasz Pištek oraz Arkadiusz WoŸniak. Najpierw uderzał ten pierwszy, a do odbitej przez Malarza piłki dopadł ten drugi, ale fatalnie przestrzelił.

Łatwiej jednak bramkowe sytuacje stwarzała szybciej grajšca piłkš Legia. Do siatki mogli trafić Vadis Odjidja-Ofoe oraz Michał Kopczyński. W 36. minucie Thibault Moulin zagrał do wybiegajšcego na wolne pole Ofoe. Ten minšł bramkarza Zagłębia, ograł obrońców i odegrał do Francuza, który posłał piłkę do pustej bramki.

Po strzeleniu gola zarysowała się przewaga goœci, ale tuż przed przerwš to lubinianie mogli doprowadzić do wyrównania. Po rzucie rożnym głowš uderzał Janoszka i Malarz instynktownie przeniósł piłkę nad poprzeczkš.

Po przerwie pierwsze zagroziło bramce rywali Zagłębie, ale strzał głowš Lubomira Guldana był minimalnie niecelny. Co nie udało się obrońcy gospodarzy, udało się kilka minut póŸniej skrzydłowemu. Po rzucie rożnym defensorzy goœci nie upilnowali WoŸniaka, który strzałem głowš nie dał szans Malarzowi.

Ciekawe do tej pory spotkanie stało się jeszcze bardziej emocjonujšce. Kilkadziesišt sekund po golu WoŸniaka stadion w Lubinie znowu eksplodował radoœciš, ale sędzia odgwizdał pozycję spalonš. Przyjezdni również atakowali i mogli ponownie wyjœć na prowadzenie, lecz Guilherme minimalnie się pomylił strzelajšc z pola karnego.

Poziom meczu nie spadał i kibice oglšdali nadal ofensywnš grę w wykonaniu obu ekip, które dšżyły do zdobycie zwycięskiego gola. Lubinianie nawet umieœcili piłkę w siatce, ale arbiter ponownie odgwizdał spalonego. Dla goœci gola mógł, a nawet powinien, zdobyć Radovic, lecz z kilku metrów chybił.

Decydujšce ciosy zadała jednak Legia. Na osiem minut przed końcem spotkania w ogromnym zamieszaniu w polu karnym Zagłębia piłka trafiła pod nogi Macieja Dšbrowskiego, który od razu uderzył i było 1:2. Obrońca goœci nie cieszył się z gola, bo do Legii trafił już w trakcie sezonu z zespołu z Lubina.

Podopieczni trenera Piotra Stokowca rzucili się do ataku, ale gola zdobyli ponownie goœcie. Obrońcy gospodarzy stanęli, bo byli pewni, że Sebastian Szymański jest na spalonym, ale arbiter nie reagował i młody napastnik Legii ustalił wynik spotkania.

- Jesteœmy zadowoleni, że na tak trudnym terenie wygraliœmy. To było dobre spotkanie w naszym wykonaniu. Szczególnie w pierwszej połowie, kiedy po ładnych akcjach mieliœmy kilka sytuacji bramkowych. Piłka znowu cieszyła moich zawodników - powiedział po meczu trener Legii Jacek Magiera. - Druga połowa była już inna. Zagłębie zdobyło gola po stałym fragmencie gry i to wprowadziło trochę nerwowoœci w naszych poczynaniach. Ale po tym poznaje się wielkie zespoły, że w trudnym momencie udaje im się zdobyć zwycięskie gole. Nam się to udało. Moim zdaniem zasłużone nasze zwycięstwo - ocenił szkoleniowiec.

Piotr Stokowiec, trener KGHM Zagłębia, był zadowolonego z dobrego widowiska, jakie stworzyły obie drużyny. - Mieliœmy plan na ten mecz i szkoda, że nie zakończył się on remisem, bo uważam, że na to zasłużyliœmy. W drugiej połowie to my dyktowaliœmy warunki, ale w pierwszej to Legia była lepsza. Nie mam pretensji do swoich zawodników, że dzisiaj nie wyszło. Ten sezon jeszcze potrwa długo i walka dopiero się zaczyna. Pokazaliœmy, że możemy być groŸni dla każdego i z optymizmem patrzę w przyszłoœć - powiedział Stokowiec.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL