Liga Europejska: Legia Warszawa - Ajax Amsterdam 0:0

aktualizacja: 17.02.2017, 07:26

Mistrz Polski zremisował bezbramkowo z Ajaksem w pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Europejskiej. Sprawa awansu pozostaje otwarta. W rewanżu nie zagra jednak Miroslav Radović.

REDAKCJA POLECA
17.02.2017
Piłkarska LE: Kontrowersje wokół "bramki-widmo" w meczu Legii z Ajaksem
16.02.2017
Legia Warszawa - Ajax Amsterdam. Szczepłek: Do przerwy 0:0
15.02.2017
Liga Europejska: Legia Warszawa - Ajax Amsterdam
14.02.2017
Joel Veltman. Cwaniak i cherubinek
Kariera.pl
Kiedy mam prawo do pierwszego urlopu?
kancelarierp.pl
Stwórz swoją umowę - szybko i profesjonalnie!

Ten mecz miał dać odpowiedź na pytanie, jaki postęp zrobiła Legia od poprzedniego spotkania z Ajaksem i ile zyskała na grze w Lidze Mistrzów. – Nie po to pokonaliśmy Sporting, by teraz kogokolwiek się obawiać – przekonywał trener Jacek Magiera. A jego zawodnicy zapewniali, że rywalizacja z wicemistrzem Holandii nie spędza im snu z powiek.

Legia zaczęła jednak dość nerwowo. Ajax zgodnie z przewidywaniami kreował sytuacje, dominował i już po siedmiu minutach powinien prowadzić 1:0. Po mocnym strzale Davy’ego Klaassena Arkadiusz Malarz interweniował na linii bramkowej. Stadion przy Łazienkowskiej zamarł, wydawało się, że padł gol, sędzia kazał jednak grać dalej. Analiza komputerowa w studiu Canal+ rozwiała wszelkie wątpliwości: arbiter popełnił błąd, Malarz złapał piłkę już za linią.

Trzeba przyznać, że Legia w pierwszej połowie miała sporo szczęścia. Serca kibiców zadrżały, gdy Tomasz Jodłowiec stracił piłkę, a na bramkę mistrzów Polski popędził Amin Younes. Gdyby nie zepsuł podania do wbiegającego w pole karne Hakima Ziyecha, Malarz byłby raczej bez szans. Podobnie jak wtedy, gdy na czystej pozycji znalazł się niepilnowany Kasper Dolberg. 19-letni Duńczyk w tym sezonie zdobył już dziesięć goli w holenderskiej Eredivisie, jest najlepszym strzelcem Ajaksu, ale w Warszawie zabrakło mu zimnej krwi – spudłował z kilkunastu metrów.

Tak dobrą okazję w Legii miał tylko Tomas Necid. Czech przyjął piłkę w polu karnym po zagraniu Vadisa Odjidjy-Ofoe, miał sporo czasu na oddanie strzału, uderzył celnie, ale nie na tyle, by sprawić problemy Andre Onanie. W czwartkowy wieczór nie dało się nie zauważyć, że Czech dopiero uczy się gry Legii. Atak mistrzów Polski rozruszali w drugiej połowie Michał Kucharczyk i Guilherme. Pierwszy już chwilę po wejściu mógł zaliczyć asystę, ale podanie do Miroslava Radovicia wybił na rzut rożny Kenny Tete.

To dwaj najwięksi pechowcy meczu przy Łazienkowskiej. Radović za uderzenie rywala łokciem w twarz w walce o piłkę dostał żółtą kartkę, która eliminuje go z gry w rewanżu. – Nie ma co płakać. Obojętnie, kto mnie zastąpi, na pewno sobie poradzi – robił dobrą minę Radović przed kamerami Canal+. Tete, niespodziewanie zastępujący Joela Veltmana (obrońcy, który zasłynął ostatnio chamskim zachowaniem w Holandii, zabrakło w kadrze; oficjalnie z powodu choroby), nie dotrwał do końcowego gwizdka (czerwona kartka).

Legia jest pierwszym przeciwnikiem, który zatrzymał Ajax po pięciu zwycięstwach w Eredivisie. I to jest najlepsza wiadomość tego wieczoru, która daje nadzieję przed rewanżem (23 lutego w Amsterdamie).

W niedzielę Ajax zmierzy się na wyjeździe z Vitesse Arnhem, Legia zagra u siebie z Ruchem Chorzów.

Legia Warszawa - Ajax Amsterdam 0:0 (0:0)


Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz - Łukasz Broź, Maciej Dąbrowski, Michał Pazdan, Adam Hlousek - Miroslav Radovic, Tomasz Jodłowiec, Michał Kopczyński, Vadis Odjidja-Ofoe (83. Kasper Hamalainen), Waleri Kazaiszwili (59. Guilherme) - Tomas Necid (58. Michał Kucharczyk).


Ajax Amsterdam: Andre Onana - Kenny Tete, Davinson Sanchez, Nick Viergever, Daley Sinkgraven - Bertrand Traore (73. Justin Kluivert, 86. Heiko Westermann), Lasse Schoene, Davy Klaassen, Hakim Ziyech (81. Donny van de Beek), Amin Younes - Kasper Dolberg.


Czerwona kartka: Ajax - Kenny Tete (85. za drugą żółtą) 


Żółte kartki: Legia – Łukasz Broź, Miroslav Radovic, Ajax – Kenny Tete, Davy Klaassen. 


Sędzia: David Fernandez Borbalan (Hiszpania).


Widzów: 28 742

POLECAMY

KOMENTARZE