Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Piłka nożna

Liga Europejska: Legia Warszawa - Ajax Amsterdam 0:0

PAP/Bartłomiej
Mistrz Polski zremisował bezbramkowo z Ajaksem w pierwszym meczu 1/16 finału Ligi Europejskiej. Sprawa awansu pozostaje otwarta. W rewanżu nie zagra jednak Miroslav Radović.

Ten mecz miał dać odpowiedŸ na pytanie, jaki postęp zrobiła Legia od poprzedniego spotkania z Ajaksem i ile zyskała na grze w Lidze Mistrzów. – Nie po to pokonaliœmy Sporting, by teraz kogokolwiek się obawiać – przekonywał trener Jacek Magiera. A jego zawodnicy zapewniali, że rywalizacja z wicemistrzem Holandii nie spędza im snu z powiek.

Legia zaczęła jednak doœć nerwowo. Ajax zgodnie z przewidywaniami kreował sytuacje, dominował i już po siedmiu minutach powinien prowadzić 1:0. Po mocnym strzale Davy’ego Klaassena Arkadiusz Malarz interweniował na linii bramkowej. Stadion przy Łazienkowskiej zamarł, wydawało się, że padł gol, sędzia kazał jednak grać dalej. Analiza komputerowa w studiu Canal+ rozwiała wszelkie wštpliwoœci: arbiter popełnił błšd, Malarz złapał piłkę już za liniš.

Trzeba przyznać, że Legia w pierwszej połowie miała sporo szczęœcia. Serca kibiców zadrżały, gdy Tomasz Jodłowiec stracił piłkę, a na bramkę mistrzów Polski popędził Amin Younes. Gdyby nie zepsuł podania do wbiegajšcego w pole karne Hakima Ziyecha, Malarz byłby raczej bez szans. Podobnie jak wtedy, gdy na czystej pozycji znalazł się niepilnowany Kasper Dolberg. 19-letni Duńczyk w tym sezonie zdobył już dziesięć goli w holenderskiej Eredivisie, jest najlepszym strzelcem Ajaksu, ale w Warszawie zabrakło mu zimnej krwi – spudłował z kilkunastu metrów.

Tak dobrš okazję w Legii miał tylko Tomas Necid. Czech przyjšł piłkę w polu karnym po zagraniu Vadisa Odjidjy-Ofoe, miał sporo czasu na oddanie strzału, uderzył celnie, ale nie na tyle, by sprawić problemy Andre Onanie. W czwartkowy wieczór nie dało się nie zauważyć, że Czech dopiero uczy się gry Legii. Atak mistrzów Polski rozruszali w drugiej połowie Michał Kucharczyk i Guilherme. Pierwszy już chwilę po wejœciu mógł zaliczyć asystę, ale podanie do Miroslava Radovicia wybił na rzut rożny Kenny Tete.

To dwaj najwięksi pechowcy meczu przy Łazienkowskiej. Radović za uderzenie rywala łokciem w twarz w walce o piłkę dostał żółtš kartkę, która eliminuje go z gry w rewanżu. – Nie ma co płakać. Obojętnie, kto mnie zastšpi, na pewno sobie poradzi – robił dobrš minę Radović przed kamerami Canal+. Tete, niespodziewanie zastępujšcy Joela Veltmana (obrońcy, który zasłynšł ostatnio chamskim zachowaniem w Holandii, zabrakło w kadrze; oficjalnie z powodu choroby), nie dotrwał do końcowego gwizdka (czerwona kartka).

Legia jest pierwszym przeciwnikiem, który zatrzymał Ajax po pięciu zwycięstwach w Eredivisie. I to jest najlepsza wiadomoœć tego wieczoru, która daje nadzieję przed rewanżem (23 lutego w Amsterdamie).

W niedzielę Ajax zmierzy się na wyjeŸdzie z Vitesse Arnhem, Legia zagra u siebie z Ruchem Chorzów.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL