Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Piłka nożna

Wisła przegrała we Wrocławiu

Zawodnik Œlšska Wrocław Tomasz Hołota cieszy się z bramki strzelonej Wiœle
PAP/Maciej Kulczyński
Œlšsk Wrocław pokonał przed własnš publicznoœciš Wisłę Kraków 1:0.

Mecz Œlšska z Wisłš miał swój podtekst, bo zespół z Krakowa po raz pierwszy prowadził Tadeusz Pawłowski, który jesieniš pracował w zespole z Wrocławia. Poza tym Pawłowski to żywa legenda klubu z Oporowskiej i na jego czeœć najzagorzalsi fani Œlšska przygotowali specjalnš oprawę spotkania. 

W obu drużynach w pierwszych jedenastkach zagrało po trzech nowych zawodników. W Œlšsku byli to Lasza Dwali, Ryota Morioka i Andras Gosztonyi, a w Wiœle: Rafał Pietrzak, Witalij Bałaszow i Zdenek Ondrasek. Ten ostatni był najbliższy zdobycia gola w pierwszej połowie. Po dosyć przypadkowej akcji, kiedy piłka odbijała się od zawodników obu zespołów jak na bilardzie, napastnik goœci znalazł się sam przed Mariuszem Pawełkiem. Uderzył, ale za lekko, aby zaskoczyć bramkarza gospodarzy.

Œlšsk takiej okazji w pierwszej połowie nie miał. Najlepiej zapowiadała się akcja Kamila Bilińskiego, lecz zamiast podać do wybiegajšcego na wolne pole Toma Hateleya zdecydował się na drybling i stracił piłkę. 

Druga połowa zaczęła się od odważnych ataków goœci i już po szeœciu minutach mogli prowadzić. Po ładnym zagraniu w tempo Witalija Bałaszowa w dogodnej sytuacji znalazł się Rafał Boguski, ale trafił tylko w spojenie słupka z poprzeczkš. Chwilę póŸniej groŸnie strzelał Ondrasek, lecz minimalnie chybił. 

Œlšsk w tym okresie miał problemy nie tylko z przedostaniem się pod bramkę rywali, lecz nawet z wyjœciem z własnej połowy. Wrocławianie grali wolno, a przede wszystkim niedokładnie. 

Impetu Wiœle starczyło na kwadrans. PóŸniej gra się wyrównała i kibice oglšdali, to co w pierwszej połowie – oba zespoły dosyć łatwo przedostawały się w pobliże pola karnego rywali, ale akcjom brakowało skutecznego wykończenia. 

Znacznie groŸniejsze były kontrataki obu ekip. Po jednej z takich akcji Bałaszow znalazł się sam przed Pawełkiem, lecz strzelił lekko i bramkarz Œlšska nie miał problemu ze załapaniem piłki.

Naprawdę ciekawie zaczęło się dopiero robić od 80. minuty. Chwilę wczeœniej po rzucie wolnym Tomasz Hołota wykorzystał błšd w ustawieniu obrońców Wisły i strzałem głowš nie dał szans Michałowi Miœkiewiczowi. Goœcie nie majšc już nic do stracenia rzucili się do ataków, a gospodarze cofnięci na własnš połowę kontratakowali. Ci drudzy byli znacznie groŸniejsi i w 88. minucie po œwietnej akcji zapoczštkowanej przez Hataleya powinni przypieczętować wygranš, ale żaden z zawodników nie zdecydował się na strzał z pola karnego, tylko sobie podawali piłkę, aż wreszcie goœcie jš wybili. 

Mogło się to zemœcić w doliczonym czasie gry, kiedy w idealnej sytuacji znalazł się Bałaszow. Pomocnik Wisły był sam w polu karnym, lecz trafił wprost w Pawełka. Chwilę póŸniej szanse na gola dla Œlšska miał Petar Grajciar, lecz Miœkiewicz zdołał jego strzał obronić nogš. To była ostatnia akcja spotkania.

Œlšsk Wrocław – Wisła Kraków 1:0 (0:0) 


Bramki: 1:0 Tomasz Hołota (79-głowš).


Żółta kartka - Œlšsk Wrocław: Tom Hateley, Ryota Morioka, Andras Gosztonyi, Dudu Paraiba. Wisła Kraków: Wilde-Donald Guerrier, Maciej Sadlok, Richard Guzmics. 


Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa).


Widzów: 13 015.


Œlšsk Wrocław: Mariusz Pawełek - Paweł Zieliński, Piotr Celeban, Lasza Dwali, Dudu Paraiba - Kamil Dankowski (73. Krzysztof Ostrowski), Tom Hateley (90. Peter Grajciar), Tomasz Hołota, Ryota Morioka (68. Robert Pich), Andras Gosztonyi - Kamil Biliński. 


Wisła Kraków: Michał Miœkiewicz - Łukasz Burliga, Arkadiusz Głowacki, Richard Guzmics, Maciej Sadlok - Wilde-Donald Guerrier (61. Tomasz Cywka), Rafał Pietrzak (83. Rafael Crivellaro), Alan Uryga, Rafał Boguski, Witalij Bałaszow - Zdenek Ondrasek.

ródło:

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL