Piłka nożna

Liga włoska: Asysty Błaszczykowskiego i Wszołka, rekord Juventusu

aktualizacja: 03.02.2016, 23:48

Juventus Turyn odniósł 13. zwycięstwo z rzędu w lidze włoskiej i wyrównał rekord klubu. W środę pokonał Genoę 1:0. Liderem po 23 kolejkach Serie A pozostało Napoli. Dobre mecze zanotowali Jakub Błaszczykowski i Paweł Wszołek - obaj zaliczyli asysty.

REDAKCJA POLECA

Wszołek mocno przyczynił się do wygranej Verony nad Atalantą Bergamo 2:1. Polski skrzydłowy miał dwie asysty - najpierw podawał Luce Siligardiemu (42), a później Giampaolo Pazziniemu (83). To był też ich pierwszy w sezonie triumf, wcześniej mieli 11 remisów i 11 porażek. Cały mecz na ławce rezerwowych obejrzał Dominik Furman. 

Asystą popisał się także Błaszczykowski. Były kapitan polskiej reprezentacji wrócił do wyjściowej jedenastki i udowodnił trenerowi, że należy mu się tam miejsce na stałe. Po jego podaniu Mauro Zarate, już w doliczonym czasie gry, zapewnił Fiorentinie trzy punkty w spotkaniu z beniaminkiem Carpi (2:1). 

W dniu 28. urodzin Kamil Glik w barwach Torino zremisował z Sampdorią 2:2. Polak był na murawie przez cały mecz. To już siódmy nierozstrzygnięty mecz zespołu z Turynu w tym sezonie. Drużyna spadła na 11. miejsce i coraz trudniej będzie jej wywalczyć lokatę dającą możliwość gry w europejskich pucharach. 

Piotr Zieliński, obecnie piłkarz Empoli, zagrał przeciwko swoim dawnym kolegom z Udinese. Reprezentant biało-czerwonych wywalczył rzut karny, ale Riccardo Saponara nie zdołał go wykorzystać. Dopiero w 90. minucie grające przed własną publicznością Empoli zdołało wyrównać i zachować przynajmniej jeden punkt. Między słupkami gospodarzy stał Łukasz Skorupski. 

Znakomicie spisuje się nadal Napoli, a zwłaszcza ich napastnik Gonzalo Higuain. Najskuteczniejszy piłkarz Serie A zdobył tym razem gola w starciu z Lazio. To było jego 23. trafienie w tym sezonie. Ostatecznie lider tabeli wygrał 2:0 po jeszcze jednej bramce Jose Callejona. 

Ekipa z Neapolu ma dwa punkty więcej od Juventusu. "Stara Dama" może mówić o sporym szczęściu, ponieważ w wygranej pomógł jej piłkarz Genoi Sebastian De Maio. W 30. minucie zaliczył samobójcze trafienie. 

We wtorek czyste konto zachował bramkarz Romy Wojciech Szczęsny, przyczyniając się do zwycięstwa nad Sassuolo 2:0. 

Gole dla Romy zdobyli Egipcjanin Mohamed Salah w 11. minucie oraz reprezentant Włoch Stephan El Shaarawy w doliczonym czasie drugiej połowy. Kilka minut przed tym drugim trafieniem Domenico Berardi trafił z 11 metrów w poprzeczkę.

Żródło:
KOMENTARZ DNIA

POLECAMY

KOMENTARZE