Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Los setek aptek w rękach sšdu administracyjnego

123RF
Przepisy się nie zmieniły, za to podejœcie inspekcji farmaceutycznej bardzo. Efekt jest taki, że wielu przedsiębiorców może stracić prowadzone od lat biznesy. Czy tak się stanie, zdecyduje jeszcze w tym tygodniu sšd. Dla rynku farmaceutycznego może to być bardzo ważny wyrok – zauważa prawnik.

Od 2014 r. między właœcicielami aptek a inspekcjš farmaceutycznš toczy się spór o interpretację przepisów dotyczšcych liczby aptek, które może prowadzić jeden przedsiębiorca. Chodzi o art. 99 ust. 3 pkt 2 i 3 prawa farmaceutycznego, zgodnie z którym „zezwolenia nie wydaje się, jeżeli podmiot ubiegajšcy się o zezwolenie (...) prowadzi na terenie województwa więcej niż 1 proc. aptek ogólnodostępnych".

Przepis ten przez przeszło dziesięć lat jego obowišzywania nie budził kontrowersji i nie cieszył się zainteresowaniem organów państwa. Zgodnie z jego treœciš, jeœli przedsiębiorca przekraczał wskazanš w nim liczbę aptek, nie wydawano mu kolejnego zezwolenia. Jednoczeœnie wobec treœci tego przepisu poza zainteresowaniem inspekcji farmaceutycznej pozostawały działania polegajšce na konsolidacji przedsiębiorców, którzy już posiadali zezwolenia. Przedsiębiorcy tacy mogli się ze sobš łšczyć w większe przedsiębiorstwa, prowadzšce niejednokrotnie więcej niż 1 proc. aptek na terenie województwa, nie wišzało się to jednak z występowaniem o wydanie nowych zezwoleń, ale odbywało w ramach zezwoleń już uzyskanych.

Treœć się nie zmieniła, podejœcie – owszem

Istotna zmiana w tym zakresie nastšpiła w 2014 r. Impulsem do niej stały się naciski ze strony organów samorzšdu aptekarskiego, reprezentujšcego interesy mniejszych aptekarzy i dšżšcych do ograniczenia rozwoju większych przedsiębiorców aptecznych. Zmianie nie uległa treœć przepisu, radykalnie zmienił się natomiast sposób jego rozumienia przez inspekcję farmaceutycznš.

Zgodnie z nowo przyjętš przez organy inspekcji interpretacjš art. 99 ust. 3 prawa farmaceutycznego przepis ten nie tylko wskazuje na sytuacje, kiedy przedsiębiorca nie może uzyskać nowego zezwolenia na prowadzenie apteki, ale również ustanawia dozwolony próg koncentracji, będšcy jednym z wymogów prowadzenia apteki. Musi on być spełniany przez cały okres korzystania z już wydanego zezwolenia. Znaczna iloœć aptek na terenie kraju stanęła w obliczu groŸby likwidacji, a przedsiębiorcy – w obliczu utraty prowadzonych od lat biznesów. Nie dziwi więc, że dało to poczštek zaciekłemu sporowi prawnemu, który dotarł na szczebel Wojewódzkiego Sšdu Administracyjnego w Warszawie. Już 16 listopada przed WSA zapaœć może pierwszy wyrok w tej sprawie. Jego praktyczne znaczenie dla kształtu rynku farmaceutycznego w Polsce trudno przecenić.

Będzie rozstrzygnięcie

Zdaniem zwolenników interpretacji przepisów dopuszczajšcej odbieranie zezwoleń, do których należš w szczególnoœci samorzšd aptekarski i organy inspekcji farmaceutycznej, sens spornej regulacji, którym jest ograniczenie koncentracji aptek do wskazanego w nim poziomu, byłby wypaczony, gdyby odnosić go wyłšcznie do nowych zezwoleń. Równałoby się to bowiem przyzwoleniu na jego omijanie i byłoby sprzeczne z celem, jaki przyœwiecał ustawodawcy przy jego wprowadzaniu. Z kolei przeciwnicy takiej interpretacji, w tym wiele autorytetów z dziedziny prawa, jak i organizacje bronišce praw przedsiębiorców, podkreœlajš, że przepis ten, jako wyjštek od konstytucyjnej zasady wolnoœci gospodarczej, nie może być interpretowany rozszerzajšco. Winien być odnoszony wyłšcznie do sytuacji jednoznacznie w nim wskazanych, a zatem stosowany tylko do nowych zezwoleń.

Wskazujš oni również, że rozszerzajšca wykładnia art. 99 ust. 3 prawa farmaceutycznego prowadzi do szeregu paradoksów, w tym tzw. problemu kuli œniegowej, gdzie cofanie zezwoleń, zmniejszajšc ogólnš liczbę aptek w województwie, od której obliczany jest próg 1 proc., samo w sobie może skutkować koniecznoœciš cofania dalszych zezwoleń, bez podejmowania przez podmioty, którym zezwolenia te przysługujš, jakichkolwiek działań koncentracyjnych.

Zwolennikiem takiej (tj. zgodnej z literalnym brzmieniem) interpretacji prawa farmaceutycznego jest m.in. prof. dr hab. Bogusław Banaszak.

Racja przedsiębiorców wzięła górę

Główna batalia w trwajšcym w tym zakresie sporze rozegra się przed wojewódzkim sšdem administracyjnym. Tymczasem wczeœniej problemem tym musiały zajšć się sšdy cywilne.

Skutkiem ubocznym przedłużajšcego się sporu o wykładnię przepisów okazał się narastajšcy chaos prawny, w którym coraz mniej jasne stawało się, którym aptekom wcišż przysługujš ważne zezwolenia, którym zaœ zezwolenia „wadliwe", czyli przekraczajšce próg koncentracji. W efekcie, w stosunku do częœci aptek dotkniętych takim problemem, Narodowy Fundusz Zdrowia odmówił zwrotu refundacji udzielonej pacjentom przy zakupie leków refundowanych, co jest sprawš niebagatelnš. Chodzi bowiem o kwoty, które w dłuższym okresie z łatwoœciš mogš doprowadzić do bankructwa każdš aptekę.

Jak dotšd sšdy cywilne zgadzały się z przedsiębiorcami, co więcej, zapadł właœnie pierwszy prawomocny wyrok.

Granice wyznacza prawo

W orzeczeniu z 28 paŸdziernika 2016 r. (I C 863/16), przed kilkoma dniami utrzymanym w mocy przez Sšd Apelacyjny w Łodzi, Sšd Okręgowy w Piotrkowie Trybunalskim uznał, że cofanie zezwoleń w oparciu o wspomniane reguły jest niedopuszczalne. W uzasadnieniu wyroku sšd wskazał: „W piœmiennictwie przekonujšco wykazano, że przepis ten nie może stanowić podstawy wszczynania postępowań majšcych na celu cofnięcie zezwolenia na prowadzenie apteki na skutek przekroczenia przez podmiot prowadzšcy limitu 1 proc. aptek ogólnodostępnych na terenie województwa (...) Wskazano mianowicie, że z art. 7 Konstytucji RP stanowišcego, że organy władzy publicznej działajš na podstawie i w graniach prawa, wynika prymat wykładni językowej przy ustalaniu znaczenia norm o charakterze kompetencyjnym".

Stanowisko to, jakkolwiek niewštpliwie stanowi istotny głos w sporze i być może przybliża do jego rozwišzania, nie wišże wojewódzkiego sšdu administracyjnego; los setek aptek pozostaje nadal niepewny, co najmniej do 16 listopada.

Autor jest adwokatem w Kancelarii Prawnej Duraj Reck i Partnerzy

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL