Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Robert Gwiazdowski: W poszukiwaniu straconego czasu

Fotorzepa/Robert Gardziński
Ministerstwo Finansów „informuje i ostrzega", że „w przypadku towarów i usług sprzedawanych w zestawach, nieproporcjonalne obniżenie podstawy opodatkowania stawkš podstawowš w stosunku do podstawy opodatkowania stawkš obniżonš naraża podatnika na ryzyko sporu z organem podatkowym"! Może to być uznane za „niedozwolonš optymalizację podatkowš i nadużycie prawa".

Ministerstwo, które upiera się, że stawki VAT powinny być zróżnicowane, podaje przykład nieprawidłowoœci opodatkowania zestawu składajšcego się z kanapki (8 proc. VAT), frytek (8 proc.) i coli (23 proc. VAT). Zamiast coli można było podać przykład wody mineralnej – też 23 proc. VAT, aczkolwiek woda może być gazowana, a na niš stawka to już 8 proc. VAT i nie ma jak zrobić promocji.

Według Ministerstwa nielegalne jest przyjęcie, że w cenie zestawu kosztujšcego 15 zł brutto kanapka jest warta 8 zł, frytki 6,99 zł, a wspomniana „cola" 1 grosz. A jeżeli cola byłaby za złotówkę? Można sobie doœć łatwo wyobrazić, że jakiejœ dużej sieci z kanapkami i frytkami dostawca sprzedaje colę za grosze. I będzie to miało uzasadnienie biznesowe. Tymczasem fiskus radzi, by podatnicy, którzy stosowali lub stosujš takie praktyki, prawidłowo rozliczyli VAT oraz złożyli stosownš korektę deklaracji. Należy rozumieć, że za pięć lat wstecz. Ale przecież VAT płacš konsumenci. To nie sprzedawcy zagarnęli zyski dla siebie. To ich klienci zapłacili mniej. Ludzie, dla których stawki VAT na żywnoœć muszš, podobno, być obniżone.

Stawki VAT widać. A zobaczmy jeszcze – zgodnie z zaleceniami francuskiego ekonomisty Frederica Bastiata – czego nie widać. W każdym równaniu ekonomicznym jedna zmienna jest niezmienna – czas. Właœnie jego nie widać. A ileż to czasu zużyli z jednej strony handlowcy i ich doradcy podatkowi wymyœlajšcy różne „zestawy promocyjne", a z drugiej strony urzędnicy, starajšcy się temu zaradzić, by konsumenci zapłacili jednak więcej?

Gdyby stawki VAT były na wszystko takie same, doradcy podatkowi specjalizujšcy się w stawkach VAT i urzędnicy z nimi walczšcy może wykorzystaliby swoje umysły w inny sposób. Ostatecznie – jak pisał amerykański inwestor George Gilder – „najbardziej giętkie umysły stanowiš najtrwalsze złoto". Szkoda, żeby się koncentrowały głównie na stawkach VAT na zestawy promocyjne.

Autor jest adwokatem, profesorem Uczelni Łazarskiego i szefem rady WEI

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL