Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Wspólny start w przetargu nie zawsze możliwy

www.sxc.hu
Długie terminy zapłaty, masowe opóŸnienia w płatnoœciach czy wreszcie brak jakiejkolwiek zapłaty, to powszechny problem wykonawców zamówień publicznych w branży medycznej.

Wykonawcy umów ze szpitalami nie mogš ponadto swobodnie dokonać cesji swoich wierzytelnoœci, gdyż muszš uzyskać na to zgodę organu założycielskiego szpitala. Szukajšc wyjœcia z trudnej sytuacji coraz częœciej decydujš się na wchodzenie w konsorcjum z podmiotami zapewniajšcymi finansowanie zamówienia, które będš następnie uprawnione do pozwania szpitala za brak zapłaty za dostawę towaru. Niestety takie korzystanie z formy wspólnego ubiegania się o zamówienie zakwestionowała ostatnio Krajowa Izba Odwoławcza (KIO).

W wyroku z 14 marca 2017 r., sygn. akt: KIO 353/17 KIO oddaliło odwołanie konsorcjum, którego oferta została odrzucona w trybie art. 89 ust. 1 pkt 8 ustawy PZP czyli jako nieważna na mocy odrębnych przepisów. Zdaniem zamawiajšcego - dużego warszawskiego szpitala, zawarcie umowy konsorcjum w ramach przetargu służyło wyłšcznie umożliwieniu uzyskania przez członka konsorcjum wierzytelnoœci w razie braku zapłaty przez szpital. Szpital uznał, że zakres czynnoœci i charakter zamówienia nie oznaczał koniecznoœci zaangażowania konsorcjanta do realizacji zamówienia, a więc zawarta umowa konsorcjum była pozorna. KIO podzieliło ocenę szpitala i oddaliło odwołanie konsorcjum. Zdaniem KIO zawarcie umowy konsorcjum miało na celu obejœcie ustawy o działalnoœci leczniczej. Wyrok KIO został zaskarżony do sšdu okręgowego, pozostaje nam czekać na ostatecznš decyzję sšdu i ważnš wskazówkę orzeczniczš w tej sprawie.

Wyrok sšdu okręgowego będzie miał ważne znaczenie dla całej branży medycznej. Branża medyczna de facto bierze na siebie ciężar dofinansowania publicznej służby zdrowia. Korzystanie z usług wyspecjalizowanych firm zapewniajšcych zapłatę czy zawieranie umów konsorcjum z takimi firmami, służy wyłšcznie zabezpieczeniu prawa wykonawcy do otrzymania płatnoœci za dostarczone produkty. To próba zabezpieczenia podstawowego interesu przedsiębiorcy. Patrzenie wyłšcznie przez pryzmat spełniania warunków udziału w postępowaniu na potrzebę i prawo wspólnego startu w przetargu, nie oddaje celu gospodarczego stron tworzšcych konsorcjum. Skoro niezależne podmioty rynkowe decydujš się na dobrowolne zawarcie umowy konsorcjum, to muszš mieć ku temu własne motywacje gospodarcze. Nikt nie powinien tego badać „w zastępstwie" przedsiębiorców. Żaden wykonawca nie decyduje się przecież na zaangażowanie dodatkowego podmiotu do realizacji umowy i obniżanie swojego zysku z zamówienia. Z pewnoœciš jest to przemyœlany krok, a nie chęć „zaszkodzenia" szpitalowi.

Ubieganie się o zamówienie w formie tzw. konsorcjum to dopuszczalna prawem forma startu w przetargach, z której także i branża medyczna powinna móc dowolnie korzystać. Ostatni wyrok KIO to prawo w nieuzasadniony sposób ogranicza.

Marek Sterniczuk, radca prawny w Kancelarii CZUBLUN TRĘBICKI

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL