Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Legenda miejska elektromagnetyzmu

Prof. Andrzej Krawczyk
materiały prasowe
Brak dowodów naukowych na to, że pole elektromagnetyczne o wartoœciach, jakie nam towarzyszš w codziennym życiu, jest szkodliwe.

W mediach co pewien czas można przeczytać alarmujšce artykuły: „Niebezpieczeństwo – telefony komórkowe mogš ťzagotowaćŤ twój mózg", „Niewidoczni zabójcy", „Elektrosmog szkodliwy dla zdrowia". W internecie pojawiajš się filmy, pokazujšce gotowanie jajka (alternatywnie: prażenie popcornu) za pomocš telefonów komórkowych. Lokalne społecznoœci protestujš przeciwko instalacjom stacji bazowych telefonii komórkowej. Z mniejszš częstotliwoœciš niż przed paroma laty pojawiajš się protesty przeciwko instalacjom elektroenergetycznym. Wylicza się różne choroby wywołane podobno polem elektromagnetycznym. Powstaje więc pytanie, czy jest coœ na rzeczy, czy też może pole elektromagnetyczne jest kolejnš „czarnš wołgš", miejskš legendš naszych czasów...

Pole jest wszędzie

Niektóre organizacje ekologiczne twierdzš, że pole elektromagnetyczne wpływa negatywnie na œrodowisko. Czy w zwišzku z tym należy ograniczać poziom pola elektromagnetycznego w œrodowisku? Skoro jest to czynnik zagrażajšcy œrodowisku, podobnie jak czynniki chemiczne, pyłowe, akustyczne etc., to może rzeczywiœcie należy dšżyć do jego minimalizacji, a może i zupełnej likwidacji? Trzeba tutaj jasno powiedzieć, że ta ostatnia opcja, czyli totalna likwidacja zjawisk magnetycznych i elektrycznych, jest niemożliwa. Ziemia jest naturalnym generatorem pola elektrycznego i magnetycznego, a impulsowe pole elektromagnetyczne powstaje na skutek wyładowań atmosferycznych. Wszechœwiat cały dostarcza nam ogromne iloœci energii elektromagnetycznej, Słońce ingeruje w naszš technosferę poprzez emisję pola magnetycznego. Zatem mieszkańcy Ziemi sš wystawieni na działanie zjawisk magnetycznych i elektrycznych. Ale nawet pola elektromagnetycznego wytwarzanego przez ludzi nie można w żaden sposób porównać do zwišzków chemicznych czy pyłów. Chociażby dlatego, że nie jest ono ubocznym skutkiem jakiejœ produkcji, nie jest odpadem. Wręcz przeciwnie, często jest czystym noœnikiem informacji wymienianej między ludŸmi. Porównywanie pola elektromagnetycznego do zjawiska szkodliwego smogu jest nadużyciem podwójnym, bowiem bagatelizuje ten ostatni, co do którego istnieje wiele badań naukowych potwierdzajšcych bezpoœredni wpływ szkodliwych substancji zawartych w smogu na zdrowie, a nawet życie ludzi. Dowodów takich brak w przypadku pola elektromagnetycznego.

We współczesnym œwiecie nie można już żyć bez energii elektrycznej, a zatem musimy uznać fakt, że wszędzie wokół nas występujš pršdy elektryczne. A z kursu fizyki szkoły œredniej wiemy, że wokół pršdu elektrycznego powstaje pole magnetyczne, które, jeœli zmienia się w czasie, tworzy pole elektryczne, a to z kolei pole magnetyczne... itd. Ten cišg wydarzeń jest właœnie istotš pola elektromagnetycznego. Powstawanie pola elektromagnetycznego z płynšcych wokół nas pršdów elektrycznych to jeden aspekt całej sprawy. Drugi to wytwarzanie pola elektromagnetycznego przez specjalne anteny (tak naprawdę to też pršdy w tych antenach płynš), i to z kolei dotyczy tzw. fali elektromagnetycznej będšcej noœnikiem informacji: radiowej i telewizyjnej, osobistej w telefonach mobilnych czy identyfikujšcej obiekty, jak w radarach. I czy tutaj można wyobrazić sobie współczesny œwiat wyłšczony z tych możliwoœci? OdpowiedŸ jest oczywista – nie wstrzyma się rozwoju elektrotechniki ani telekomunikacji, choćby dlatego, że gdyby tak zrobić, to jakoœć życia, rozumiana zarówno jako dostęp do naturalnych dla nas udogodnień (œwiatło, lodówka, telewizor czy radio), jak i poziom opieki medycznej (badania USG, EKG, rezonans magnetyczny itd.) powróciłaby do czasów sprzed odkrycia żarówki, co mogłoby skutkować wzrostem œmiertelnoœci wœród ludzi oraz zanieczyszczenia œrodowiska. Poprawa jakoœci życia ludzi w XX i XXI w. w dużym stopniu zależała i zależy od pola elektromagnetycznego, które towarzyszy nam przez całe życie i ważne jest, by wiedzieć, jaki jest rzeczywisty jego wpływ na zdrowie i życie ludzi.

Skutki i normy

Boimy się nie tylko „grzania" polem elektromagnetycznym, ale też dolegliwoœci i chorób nim wywołanych. Lista chorób „podejrzanych" o pochodzenie elektromagnetyczne jest na tyle obszerna, że można zaryzykować twierdzenie, iż gdyby oceniać po objawach przypisywanych polu elektromagnetycznemu, to szkodzi na wszystko. Ale jeœli na wszystko, to zgodnie z prawami logiki, może na nic.

Pole elektromagnetyczne, mówišc skrótowo, składa się z pola elektrycznego i magnetycznego, które zmieniajš się z okreœlonš częstotliwoœciš. Właœnie ona jest parametrem różnicujšcym efekty biologiczne. W przypadku pola EM wysokiej częstotliwoœci (100 MHz do 10 GHz) efektem biologicznym, branym pod uwagę w przygotowaniu norm (ograniczeń), jest wydzielanie się ciepła. A zatem możliwym efektem biologicznym jest zakłócenie równowagi termicznej w wystawionej na pole elektromagnetyczne częœci organizmu. Ograniczeniu podlega gęstoœć mocy promieniowania. W wielu krajach œwiata ogranicza się też innš wielkoœć, a mianowicie współczynnik pochłaniania energii elektromagnetycznej SAR (Specific Absorption Rate). Tam gdzie jest on wprowadzony, przyjmuje się, że dopuszczalna absorbowana energia, a zatem dopuszczona w normach wartoœć SAR, nie powinna powodować nagrzania tkanki więcej niż o 1 stopień Celsjusza – przyjęto, że taki wzrost temperatury nie powoduje negatywnych skutków biologicznych. Ale w przypadku rozwišzań telekomunikacyjnych zwišzanych z szeroko rozumianš komunikacjš bezprzewodowš nie zachodzi ten przypadek – poziomy energii sš tak niskie, że taki wzrost temperatury jest nierealny – vide gotowanie jajka lub robienie popcornu telefonami komórkowymi.

Inaczej niż pole EM wysokiej częstotliwoœci (jak w telefonii komórkowej czy sieciach wi-fi) pole EM niskiej częstotliwoœci (najczęœciej spotykana częstotliwoœć to 50 Hz) może wpływać na procesy biochemiczne w komórkach, które mogš mieć okreœlone skutki zdrowotne. Około 30 lat temu podane zostały relacje wartoœci pola EM i stanu organizmu, wskazujšce na to, co może się wydarzyć w organizmie człowieka wystawionego na działanie pola. Warto odwołać się do tych relacji, bo choć minęło wiele lat, stanowiš one podstawę unormowań w Polsce i na œwiecie. A wynika z tych relacji, że jeœli pršd indukowany w organizmie nie przekroczy 1 mA/m2 (miliamper na metr kwadratowy powierzchni), to nie powoduje on żadnego efektu biologicznego, jeœli zaœ wartoœć pršdu przekroczy 1 A/m2, to taka sytuacja może być nawet zagrożeniem życia. Ale takie wartoœci sš nieosišgalne w normalnym funkcjonowaniu ludzi.

Efekty biologiczne sš podstawš do unormowań – a sam mechanizm tworzenia norm oparty jest na doœć elementarnych wzorach z elektromagnetyzmu i doœć prostych modelach geometrycznych, ale najistotniejszym elementem tego tworzenia jest przyjęty współczynnik bezpieczeństwa. Skutkuje to bardzo dużš rozbieżnoœciš norm. I na przykład dla częstotliwoœci mikrofalowej 2,1 GHz mamy następujšce normy: UE (rekomendacja) – 10 W/m2, Niemcy – 10,5, USA – 14, Japonia 2,1 i Polska 0,1. Różnice sš bardzo duże, a Polska, i parę innych krajów z dawnej „strefy radzieckiej", wyraŸnie „przoduje" w tak specyficznie rozumianej ochronie œrodowiska. Przyczyny takiego stanu rzeczy były zarówno ekonomiczne (odszkodowania za pracę w warunkach szkodliwych), jak i polityczne (propagandowa większa dbałoœć o człowieka niż to miało miejsce w krajach kapitalistycznych). Teraz przyczyny w dużej mierze ustały, ale wartoœci pozostały.

Nie potwierdzajš obaw

Ustawodawstwo polskie w dziedzinie pola EM jest takie, że obywatele naszego kraju powinni czuć się bezpiecznie. Ale to nie normy, których duże zróżnicowanie w krajach europejskich zostało wskazane wyżej, sš istotne dla ludzi i dla uspokojenia ich obaw i niepokojów. Aby zbadać, czy obawy sš uzasadnione, wykonywane sš na całym œwiecie badania naukowe, zarówno biofizyczne, jak i epidemiologiczne, które stawiajš sobie za cel pokazanie, czy i w jakich okolicznoœciach, w sytuacjach realnie występujšcych, pole EM może być niebezpieczne. Takie badania sš prowadzone w œwiecie od kilkudziesięciu lat, zarówno dla pola EM niskiej częstotliwoœci (linie przesyłowe elektryczne, urzšdzenia gospodarstwa domowego), jak i dla pola EM wysokiej częstotliwoœci (telefonia komórkowa, łšcznoœć bezprzewodowa). Wykonano dziesištki, jeœli nie setki takich badań i ich wyniki w przeważajšcej większoœci nie wskazujš na niekorzystny wpływ pola EM na zdrowie ludzi, nawet przy wartoœciach zawartych w najbardziej łagodnych normach. W czołowym czasopiœmie naukowym z tej dziedziny „Bioelectromagnetics" większoœć artykułów kończy się wnioskami, w których powtarzajš się frazy: nie stwierdzono zależnoœci, wpływ pola EM jest niezauważalny, nie ma zwišzku itp.

Warto przytoczyć wyniki programu badawczego INTERPHONE, w którym uczestniczyło kilkanaœcie oœrodków badawczych z wielu krajów œwiata. Badano wpływ telefonów komórkowych na zdrowie ludzi, a w szczególnoœci na powstawanie specjalnego rodzaju nowotworów mózgu. Po dziesięciu latach opublikowano raport, w którym jeden z liderów tych badań, Anders Ahlborn, pisze: „...W sumie prowadzone dotšd badania nie wskazały w czasie ok. 10 lat użytkowania telefonów komórkowych na wzrost ryzyka powstawania guzów mózgu ani żadnych innych nowotworów głowy". Kenneth J. Rothman, uczestnik wspomnianych badań, pisze, że badania dotyczyły wyłšcznie wpływu pola EM od telefonów komórkowych, a nie innych zagrożeń zwišzanych z ich używaniem – zwiększonej możliwoœci wypadków samochodowych zwišzanych z użytkowaniem telefonów podczas jazdy. Ten aspekt nie wywołuje jednak społecznych emocji.

W Polsce też prowadzone sš badania na temat oddziaływania pola elektromagnetycznego na œrodowisko i na człowieka. Minusem ich jest duże rozproszenie – każda z grup badawczych prowadzi swoje badania. Pozytywnym przykładem badań skoordynowanych był cykl badawczy, majšcy na celu zbadanie wpływu pola EM na kardiostymulatory. Badania, koordynowane przez Polskie Towarzystwo Zastosowań Elektromagnetyzmu i prowadzone w Centralnym Szpitalu Klinicznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, nie wskazały na jakikolwiek zwišzek pomiędzy pracujšcš antenš bazowš a funkcjonowaniem kardiostymulatora.

Legendy miejskie

Przy okazji rozważań o zagrożeniach, i to nie tylko elektromagnetycznych, warto też odwołać się do koncepcji tzw. legend miejskich (urban legends). Zgodnie z definicjš wikipedycznš jest to z pozoru prawdopodobna informacja rozpowszechniana w mediach, internecie bšdŸ w kręgach towarzyskich, która budzi wielkie emocje u odbiorców.

Takš typowš legendš miejskš jest wspomniany przekaz o jajku gotowanym przez telefony komórkowe. Ponieważ rzecz cała wyglšda prawdopodobnie, to szybkoœć rozpowszechniania się opowieœci o jajku była bardzo duża. Obecnie rozpowszechnia się opowieœć o nadwrażliwoœci elektromagnetycznej. Przeciwdziałanie legendom miejskim jest bardzo trudne, bowiem operujš one niejednokrotnie słownictwem naukowym i technicznym, co je uwiarygodnia w odbiorze społecznym, będšc jednoczeœnie poza jakškolwiek metodš naukowš.

Antidotum na powstajšce legendy miejskie, na rozszerzajšcy się obszar dezinformacji i ignorancji powinny być inicjatywy edukacyjne, majšce na celu przedstawianie rzetelnej wiedzy na temat pola elektromagnetycznego oraz prezentacje wyników badań naukowych. Tego rodzaju konferencje odbywajš się w Polsce cyklicznie, jak choćby coroczne seminarium organizowane przez Polskie Towarzystwo Zastosowań Elektromagnetyzmu. Podobny charakter miało zorganizowane przez Instytut Łšcznoœci i Collegium Medium Uniwersytetu Jagiellońskiego pod patronatem minister ds. cyfryzacji w połowie grudnia 2016 w Warszawie seminarium naukowe „Medyczne, biologiczne, techniczne i prawne aspekty wpływu pola elektromagnetycznego na œrodowisko". Wnioski z wszystkich tych naukowych spotkań pozwalajš jednoznacznie stwierdzić, że brak dowodów naukowych na to, aby pole elektromagnetyczne o wartoœciach, jakie nam towarzyszš w codziennym życiu, było szkodliwe dla organizmów żywych.

prof. dr hab. inż. Andrzej Krawczyk jest prezesem Polskiego Towarzystwa Zastosowań Elektromagnetyzmu, wykładowcš Politechniki Częstochowskiej

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL