Grzegorz W. Kołodko: Mit pułapki średniego poziomu rozwoju

pexels.com
W skali całego świata przeciętny dochód na głowę sięga zgodnie z parytetem siły nabywczej 18 tys. dol. W Polsce zbliża się do 30 tys. dol. Dlaczego przy takim poziomie impet gospodarczy miałby siadać?

We wszystkich posocjalistycznych krajach, które są członkami UE, produkt krajowy brutto na mieszkańca przekroczył już 20 tys. dol. (licząc zgodnie z parytetem siły nabywczej PSN, tak jak czynimy to w celu porównań międzynarodowych). W najbiedniejszych spośród nich – Bułgarii i Rumunii – wynosi on odpowiednio ok. 22 tys. i 24 tys. dol., w najbogatszych – Słowenii i Czechach – 34 tys. i ponad 35 tys. dol. W Polsce w 2018 r. zbliża się do 30 tys. dol. Pomimo to z jakimś irracjonalnym uporem nie tylko publicyści i politycy, ale także wielu ekonomistów powtarza pogląd o ryzyku ugrzęźnięcia w pułapce średniego poziomu rozwoju. Jak można dać się zatrzasnąć w takiej pułapce, skoro już wzniesiono się ponad ten poziom, w niektórych przypadkach dość dawno, kilkanaście lat temu?

Informacja, że ponoć powyżej takiego pułapu PKB rosnąć może o niewiele ponad 2 proc., być może byłaby dobrą wieścią dla polityków niepotrafiących osiągnąć więcej, ale czy ta...

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL