Zamach na prywatność

Fotolia.com
Założenia projektu ustawy antykorupcyjnej są szczytne, ale jej ofiarami będą władze prywatnych spółek, bo ograniczy ona ich konstytucyjne prawa i wolności.

Przedstawiciele rynku kapitałowego narzekają, że nowe przepisy antykorupcyjne mocno dotkną powszechnych towarzystw emerytalnych, na których władze nałożono dodatkowy wymóg ujawniania informacji o dochodach.

O tym, że nie są to żale na wyrost, świadczy fakt, że kilkoro członków rad nadzorczych już złożyło rezygnację, obawiając się skutków nowej ustawy. Nie dlatego, że mają coś do ukrycia, ale uznali, że upublicznienie takich oświadczeń łamie ich konstytucyjne prawo do prywatności.

Poszerzenie definicji osoby publicznej będzie oznaczało objęcie nią członków władz licznych spółek, w których Skarb Państwa lub samorząd ma więcej niż 20 proc. udziałów. A przecież udział mniejszościowy podmiotu publicznego nie powoduje, że spółka przestaje być prywatna.

Eksperci zastanawiają się też, czy przepisy nie uderzą w sektor startupów. Rząd realizuje wiele innowacyjnych projektów, w których łączy się pieniądze publiczne ze środkami i doświadczenie...

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL