Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Ewa Usowicz o krótszym terminie przedawnienia długów

Ewa Usowicz
Fotorzepa/Waldemar Kompała
W naszym obrocie gospodarczym egzekucja długów przypomina czasem Dziki Zachód. Strzały w plecy sš codziennoœciš. Wygrywa silniejszy albo bardziej bezczelny.

Bywa, że sšdy zasšdzajš należnoœci dawno przedawnione, a dłużnicy dowiadujš się o długu dopiero wtedy, gdy z konta znikajš im pienišdze – œcišgnięte przez komornika. To efekt m.in. tego, że nawet 4 miliony spraw rozpoznawanych jest w trybie nakazowym (dotyczy on m.in. niezapłaconych rachunków dla dostawców mediów), w którym sšd w życiu nie widział dłużnika. Ale to również efekt tego, że wierzyciele przypominajš sobie o długu po Bóg wie ilu latach. W efekcie w najlepsze kwitnie handel starymi długami. To złote czasy dla firm windykacyjnych, które pukajš do dłużników w sprawie należnoœci np. sprzed dziesięciu lat (a bywa, że i więcej, bo terminy przedawnienia da się przecież wydłużyć). Problem polega na tym, że po tylu latach dłużnik często nie pamięta, o jaki dług chodziło i czy ta należnoœć – zwykle niewygórowana – w ogóle jest prawdziwa. Nie ma jednak ochoty sšdzić się o 200 zł, szczególnie gdy windykatorzy nękajš go telefonami o œwicie.

Dobrze, że Ministerstwo Sprawiedliwoœci postanowiło nieco ten Dziki Zachód ucywilizować. Maksymalny termin przedawnienia będzie wynosił szeœć lat zamiast dziesięciu. Dłużnik ma szansę po takim czasie pamiętać, o co chodzi, a pilnujšcy swoich spraw wierzyciel – wystarczajšco dużo czasu na dochodzenie należnoœci. Sšdy będš musiały z urzędu badać, czy dane roszczenie się nie przedawniło, i z pewnoœciš będš z tego bardzo niezadowolone. Ale kiedyœ już to robiły, więc i teraz nie powinny mieć problemu.

I wreszcie – komornik nie wyczyœci nam po cichu konta. Jeœli je zajmie, bank nie odda mu od razu pieniędzy, ale poinformuje właœciciela, który będzie miał 14 dni na ewentualne odwołania.

Powinno to uporzšdkować obrót gospodarczy i przecišć miliony sporów toczonych przez lata o...

No właœnie, o co? Często o niewielkie kwoty, o których już nikt nie pamięta.

Stare długi nie będš cišżyły latami >C1

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL