Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Zmiana prawa farmaceutycznego - apteki walczš o przywilej ekonomiczny

Alicja Koleœnik, Prezes Zarzšdu DOZ S.A
materiały prasowe

Dyskusja wywołana przez samorzšd aptekarski w zwišzku z proponowanš zmianš prawa farmaceutycznego dotyczšcš własnoœci aptek ma, w zamierzeniu inicjatorów, wskazać różnice pomiędzy aptekami należšcymi do przedsiębiorców, którzy nie sš farmaceutami, a aptekami, których właœciciele ukończyli farmację. Œledzšc tę dyskusję można odnieœć wrażenie, że podział ten został stworzony wyłšcznie na potrzeby przeforsowania zmian w prawie korzystnych z punktu widzenia aptek indywidualnych. Dwa argumenty aptekarzy odgrywajš w tej dyskusji najważniejszš rolę: apteka nie jest zwykłym sklepem, a farmaceuta jako etycznie odpowiedzialny właœciciel apteki ogranicza chęć osišgnięcia zysków z działalnoœci apteki.

Apteka, niezależnie czy indywidualna czy sieciowa z założenia nie jest zwykłym sklepem. Niezależnie od formy własnoœci musi spełniać okreœlone prawem normy i procedury. Powinna zatrudniać fachowy personel farmaceutyczny, w szczególnoœci kierownika apteki, farmaceutę z pięcioletnim stażem pracy w aptece. Musi także spełniać wymogi techniczne takie jak: okreœlona powierzchnia, układ pomieszczeń, urzšdzenia zapewniajšce bezpieczeństwo leków itp. Każdy punkt, niezależnie od formy własnoœci, sprzedaje ograniczony prawem asortyment, który, poza lekami, obejmuje wyroby medyczne, suplementy diety i niektóre kosmetyki. Każdy właœciciel apteki podlega także kosztowym, regulacyjnym barierom wprowadzenia apteki na rynek i stara się, by apteka spełniała wszelkie wymogi oraz uczynić jš atrakcyjnym i bezpiecznym miejscem zakupów, stosujšc podobne metody marketingowe.

Twierdzenie, że farmaceutom mniej zależy na zysku niż nie farmaceutom jest wyrazem brania pewnego ideału za rzeczywistoœć. Jest to ideał wymyœlony przeciwko „nieetycznym" sieciom, bo przecież nawet normy etyczne farmaceutów nie zakazujš czerpania korzyœci ekonomicznych z prowadzenia apteki. Czytajšc argumenty osób i instytucji opowiadajšcych się za wprowadzeniem zasady „apteka dla aptekarza", można odnieœć wrażenie, że, prowadzenie apteki wišże się z cišgłym podejmowaniem decyzji o charakterze moralnym. W rzeczywistoœci tak nie jest. Niezależnie czy aptekę prowadzi farmaceuta czy przedsiębiorca prowadzi jš w celach zarobkowych. Kiedy w publicznym wystšpieniu aptekarz kwituje sprzeciw wobec zmiany prawa stwierdzeniem, że sieci broniš rynku wartego ok. 32 mld złotych, to trudno uwierzyć, że rynek ten nie interesuje farmaceutów. Nikt nie powie też, że farmaceuta, który prowadzi aptekę np. w małej miejscowoœci w województwie mazowieckim, wykształcił syna czy córkę na farmaceutę i dzięki temu otwiera kolejne punkty, nie robi tego w celach zarobkowych.

Najważniejszš zasadš w prowadzeniu działalnoœci aptecznej jest kierowanie się dobrem pacjenta i jeœli ten warunek jest spełniony, inne argumenty, w tym te zwišzane z formš własnoœci apteki, nie majš żadnego znaczenia ani uzasadnienia. Zasada ta wyznacza granicę akceptowalnych praktyk dla wszystkich aptek. Nie ma danych liczbowych, które wskazywałyby, że zachowania farmaceutów prowadzšcych apteki sš w mniejszym stopniu zwišzane z naruszaniem prawa niż zachowania przedsiębiorców nie będšcych farmaceutami .

Formułowany jest poglšd, że farmaceuta - właœciciel apteki, w przeciwieństwie o farmaceuty - pracownika apteki, ma możliwoœć respektowania ograniczeń etyczno-zawodowych i prawnych. Jestem przekonana, że poglšd ten jest nieprawdziwie uproszczony. Można nawet odwrócić tę tezę i twierdzić, że pokusa działania nieetycznego jest tym większa, im większe jest ryzyko zwišzane z prowadzeniem działalnoœci gospodarczej. Ryzyko nieetycznego działania jest dużo mniejsze w przypadku większych podmiotów, które podlegajš też większemu rygorowi prawnemu m.in.: ze względu na nałożone na nie obowišzki informacyjne. Warto zauważyć, że lekarze, wykonujšcy zawód poddany silniejszej deontologii niż farmaceutyczna, nie domagajš się – dla stworzenia możliwoœci wypełniania moralnych zobowišzań wobec pacjentów – własnoœci placówek w których prowadzš praktykę.

Konflikt wartoœci, który rzekomo motywuje samorzšd aptekarski do tak gwałtownego domagania się wprowadzenia regulacji „apteka dla aptekarza" jest przedstawiony celowo nieprawdziwie, tak aby poruszał ludzi wrażliwych na wartoœci etyczne. Temu samemu służy odwoływanie się do tradycji czy „normalnoœci". Bliższe przyjrzenie się toczšcej się dyskusji pozwala stwierdzić, że chodzi jednak o uzyskanie przywileju ekonomicznego dla wybranych farmaceutów.

Alicja Koleœnik, Prezes Zarzšdu DOZ S.A.

ródło: rp.pl

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL