Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie

Chinizm, czyli pożegnajmy schematy

Grzegorz W. Kołodko w towarzystwie premiera Chin Li Keqianga
materiały prasowe
Rzec by można, że w Chinach rozwija się efemeryda w postaci socjalistycznego kapitalizmu albo – jak kto woli – kapitalistycznego socjalizmu, swoisty chinizm – pisze ekonomista, b. wicepremier.

Spór o istotę chińskiego ustroju nie jest nowy, przynajmniej poza granicami Chin, tam bowiem konsekwentnie od trzech już pokoleń twierdzi się, że mamy do czynienia z socjalizmem, co najwyżej uzupełniajšc to okreœlenie o charakteryzujšce go opisy zmieniajšce się wraz z biegiem czasu. Gdy byłem w Państwie Œrodka po raz pierwszy w 1989 roku, nie miałem wštpliwoœci, że to kraj socjalistyczny, choć inny był tamten socjalizm od lepiej znanego nam z Europy Œrodkowo-Wschodniej. Gdy odwiedzam Chiny współczeœnie, miewam wštpliwoœci, czy to jest jeszcze socjalizm, a zarazem nie mam pewnoœci, że to już kapitalizm. Zatem z czym mamy do czynienia? Czy to po prostu okres przejœciowy od jednej formacji do drugiej, czy coœ ustrojowo odmiennego, godnego własnego miana? Ćwierć wieku temu dowcipkowaliœmy, że o ile przejœcie od kapitalizmu do socjalizmu było możliwe, przynajmniej do czasu, o tyle transformacja w odwrotnš stronę jest niemożliwa, podobnie jak m...

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL