Opinie

Dobre prawo lepsze od najlepszej zasady - komentuje Aleksandra Tarka

123RF
Zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatników obowiązuje od dwóch lat. Fiskus jest jednak na nią ślepy. Na to, że niejasne prawo zostanie zinterpretowane na jego korzyść, podatnik może liczyć dopiero w sądzie.

Prawo powinno być proste, jasne i jednoznaczne. Tyle teoria. W praktyce przepisy, zwłaszcza podatkowe, nie są ani proste, ani jasne, a interpretować można je nierzadko nie na dwa, ale nawet na trzy sposoby. Dostrzegł to ustawodawca i wyciągnął pomocną dłoń do obywateli. W 2016 r. wprowadził do procedury podatkowej tzw. klauzulę rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatników. Przepisy ordynacji podatkowej, które wyposażono w tę broń przeciwko bublom prawnym, stanowią urzędniczy elementarz tego, jak załatwiać sprawy podatników. Wydawało się więc, że oficjalne wprowadzenie do przepisów klauzuli stanie się dla skarbówki sposobem na to, by prawo, które źle przygotował ustawodawca, stosować z korzyścią dla jego adresatów – podatników. Zwłaszcza tych, za którymi nie stoi rzesza doradców podatkowych.

Okazuje się, że nic bardziej mylnego. Profiskalne podejście tak głęboko wrosło w mentalność urzędników, że nie mają zwykle żadnych wątpliwości. A skoro ich nie ma, nie ma czego rozstrzygać na korzyść podatników. Zgodnie z przewidywaniami na zastosowanie klauzuli można liczyć dopiero w sądzie administracyjnym. Potwierdza to coraz liczniejsze orzecznictwo zarówno wojewódzkich sądów administracyjnych, jak i Naczelnego Sądu Administracyjnego. Ten ostatni do klauzuli zdążył się już nawet odwołać w uchwale siedmiu sędziów dotyczącej opodatkowania sprzedaży nieruchomości nabytych w spadku (II FPS 2/17).

To, że skarbówka zamyka oczy na zasadę, która obowiązuje od dwóch lat, to jedno. Nie można jednak zapominać, że gdyby nie niechlujnie stanowione prawo nie trzeba byłoby go interpretować na korzyść podatników. Uchwalane w pośpiechu i bez żadnej refleksji przepisy to od lat źródło znakomitej większości problemów podatkowych. Może zatem warto, by ustawodawca zamiast wprowadzać zasady, którymi skarbówka i tak się nie przejmuje, dbał bardziej o stanowione prawo.

W Monitorze Wolnej Przedsiębiorczości oceniamy gospodarcze działania rządu i wskazujemy na bariery utrudniające funkcjonowanie polskich firm. Dla czytelników, którzy napiszą, co ogranicza ich w prowadzeniu biznesu, mamy dwutygodniowy bezpłatny dostęp do e-wydania „Rzeczpospolitej".

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL