Opinie z rynku

Papierowe prawo czy rzeczywiste ułatwienia

rp.pl
Zawracanie głowy. Kto ma czas, żeby latać po notariuszach, coś oświadczać i jeszcze za to płacić.

Tylko w ciągu pięciu lat liczba wynajmujących mieszkania w Polsce się podwoiła. Wciąż jednak daleko nam do Zachodu. W Niemczech lokale wynajmuje ok. 40 proc. obywateli, u nas 5. Ale ma być coraz lepiej.

Na rynek trafia coraz więcej nieruchomości w coraz lepszym standardzie. Najemca dostanie, co chce, bo konkurencja się zaostrza. Młodzi ludzie nie chcą się wiązać z jednym miejscem, kupując dach nad głową na kredyt, który trzeba spłacać latami. Wolą wynajmować.

Inwestorzy zacierają ręce. Wynajem nieruchomości to nie jest jednak łatwy biznes. Wszyscy znamy historie o najemcach, którzy przestają płacić czynsz, ale wyprowadzić się nie chcą. Rynek miał ucywilizować tzw. najem okazjonalny. Najemca musi wskazać adres, pod który miałby być eksmitowany w razie naruszenia warunków umowy.

Znajomy wynajmuje dwa mieszkania. Na pytanie, czy korzysta z najmu okazjonalnego, puka się w czoło. – Zawracanie głowy. Kto ma czas, żeby latać po notariuszach, coś oświadczać i jeszcze za to płacić – mówi. – To jedna wielka fikcja. Mam zwykłą umowę i do widzenia.

Ułatwić życie właścicielom mają nowe przepisy o najmie instytucjonalnym. Lokator straci ochronę przed eksmisją. Jak zapewnia Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury i budownictwa, przepisy równoważą interesy obu stron. Korzystać z nich mogą jednak tylko prowadzący działalność gospodarczą. Czas pokaże, czy nowe prawo znów nie okaże się papierowe.

Źródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL