Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Opinie z rynku

Tomasz Adamczyk: Nie drwijmy z drwali

Fotorzepa, Andrzej Bogacz
Mieszkalne domy z drewna, na dodatek wielorodzinne – ten przedstawiony kilka dni temu pomysł Lasów Państwowych budzi na forach internetowych zazwyczaj zdziwienie, a czasem wesołoœć czy nawet drwiny, że drwale aspirujš do roli deweloperów. Niesłusznie.

Dla osób ze œrodkowej i zachodniej Polski, tej „murowanej", dom z drewna jest czymœ niemal egzotycznym. Jednak dla mieszkańców wschodniej częœci kraju, zwłaszcza Podlasia czy Mazowsza, to norma i tradycja. W drewnianych domach ludzie mieszkali tam – i często mieszkajš nadal – od pokoleń. Co prawda zazwyczaj spotyka się na tych terenach jednorodzinne stare domy z bali, trudniej zaœ o drewniany budynek wielorodzinny. Ale i one zdarzajš się w zabudowie miejskiej, wystarczy wspomnieć o podwarszawskim Mińsku Mazowieckim czy słynnych œwidermajerach na tzw. linii otwockiej.

Sš miejsca, gdzie takie budynki powstajš współczeœnie i œwietnie się sprawdzajš. Przykładem mogš być Kanada czy państwa skandynawskie. W Sundbyberg pod Sztokholmem miłujšcy ekologię Szwedzi zdecydowali się na wykorzystanie cedru w wielopiętrowym budownictwie mieszkaniowym. Drewno posłużyło nie tylko jako budulec, ale i jako element designu, służšcy wykończeniu elewacji, wind, mieszkań i tarasów.

Domy w takiej technologii sš nie tylko ekologiczne, estetyczne i zdrowe. Mogš być też nawet o jednš trzeciš tańsze niż betonowe bunkry, do których przez lata nas przyzwyczajono.

Dlatego nie drwijmy z pomysłu Lasów Państwowych. Dajmy mu szansę i poczekajmy na efekt.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL